Prezydent elekt Karol Nawrocki już pokazał, że w miarę dyplomatycznie może z tego wyjść, „neutralnie” odpowiadając na zdawkowe gratulacje Zeleńskiego. Ale prezydent – elekt musi mieć świadomość, iż naciski ze strony Konfederacji – na realizacje 8-u punktów Menztena na pewno się wzmogą. I próżno przy tym liczyć na to, że w jakiejś dalszej przyszłości prezydent Nawrocki przejdzie na jej stronę. Zwłaszcza dopóki PiS-em rządzi prezes Kaczyński. Bo bez względu na okoliczności, PiS ma tzw. twardy elektorat – jak pokazały te wybory – największy. I nic nie wskazuje, by się on zmniejszył.

Zwłaszcza, że Tusk będzie miał problem z realizacją obietnic dedykowanych coraz liczniejszej grupie wyborców oczekujących pomocy ze strony państwa: starsze osoby, chorzy czy młodzi czekający na tanie mieszkania. I oni przejdą na stronę Zandberga i Kaczyńskiego.

I dziwią mnie jakieś komercyjne stacje, które podkreślają, że prezes Kaczyński „zbratał” się z prezydentem-elektem, przechodząc z nim w prywatnej komunikacji na „Ty”. Nie dostrzegają, że to spotkanie fraternizujących się samców alfa było spotkaniem rzeczowym. I choć kiedyś pisałem, że Kaczyński mógł wybrać innego kandydata na prezydenta, bo ten łatwiej te wybory by wygrał, to wybór taktyki wyborczej i samego szefa sztabu wyborczego kandydata Nawrockiego, był „strzałem w dziesiątkę”. Pozwolić się „zaorać” PO było mistrzowskim chwytem.

I zobaczymy jak Konfederacja będzie przymuszać prezydenta Karola Nawrockiego do realizacji jej projektu Mentzena.  Jedyne narzędzie to przypominanie mu, że najlepszym hasłem tych wyborów było: każdy, byle nie Trzaskowski. I to przypominać Nawrockiemu będą też ludzie Grzegorza Brauna, których może być coraz więcej ze względu na potencjalny wymuszony na Ukraińcach – tak Ukraińcach – koniec wojny na Ukrainie. Ta wówczas nie będzie mogła stosować szantażu: jesteśmy w wojnie z naszym wspólnym wrogiem: Rosja i nie możemy przepraszać za zbrodnię ludobójstwa na obywatelach polskich dokonanego przez naszych nacjonalistycznie nastawionych przodków, bo to osłabia nasze morale. 

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.