Niedziela (10.08.25 r.) w Gdańsku była czasem, gdy historia spotkała się z teraźniejszością. Prezydent Karol Nawrocki przyjechał do swojego rodzinnego miasta, by oddać cześć tym, którzy poświęcili życie za wolną Polskę – i przypomnieć, że nasza pamięć o nich jest sprawą narodowej wagi.
Towarzyszyła mu delegacja #IPNGdańsk kierowana przez dr. Marka Szymaniaka, z którym Prezydent współpracował jeszcze w czasach pracy w Muzeum II Wojny Światowej i Instytut Pamięci Narodowej. W wydarzeniu uczestniczyli także Zastępcy Prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski oraz dr Mateusz Szpytma.
Pierwszym punktem było złożenie kwiatów pod pomnikiem rotmistrza Witolda Pileckiego – bohatera, którego historia jest symbolem niezłomnej odwagi. Następnie Prezydent udał się do Muzeum II Wojny Światowej, by głośno przypomnieć, że polskie placówki muzealne muszą być strażnikami pamięci o naszych bohaterach.
Niestety, nie zawsze tak jest… Nowa dyrekcja usunęła z ekspozycji rtm. Pileckiego, św. Ojca Maksymiliana Kolbe i Rodzinę Ulmów. Dopiero społeczne oburzenie sprawiło, że powrócili – ale już nie w pełnym, pierwotnym kształcie.
„Uznaję, że my Polacy mamy prawo do głośnego mówienia o tym, że w czasie II wojny światowej cierpieliśmy wyjątkowo i mamy także prawo do tego, by to dobitnie podkreślać” – mówił Prezydent Karol Nawrocki.
„Upomniałem się o św. ojca Maksymiliana Marię Kolbego. Jest na wystawie, ale nie w takiej formie jak zasługuje. Rozumiem, że jest różnica we wrażliwości mojej i obecnej dyrekcji” – dodał Prezydent.
Pamięć o bohaterach to nie tylko historia – to zobowiązanie, które spoczywa na każdym z nas. Jeśli przestaniemy o nich mówić, inni napiszą historię po swojemu, a wtedy może w niej zabraknąć miejsca dla tych, którzy zasługują na wieczną chwałę.
Chrońmy pamięć. Brońmy prawdy. Przekazujmy ją kolejnym pokoleniom.

fot. Roman Jocher/IPN
Zostaw komentarz