Burak, który wierzchem jest zielony, a w środku czerwony, może być odmianą buraka ćwikłowego, której liście mają inny kolor niż korzeń.
………………….
Są politycy obozu patriotycznego, którzy ciągle liczą, że uda się zakończyć szkodliwą dla Polski działalność koalicji 13 XII odciągając od niej PSL. Szczególnym obiektem zabiegów jest lider tego ugrupowania Władysław Kosiniak-Kamysz. Oferowano mu kilka razy stanowisko premiera w rządzie, który powstałby po odsunięciu Tuska od władzy.
Kosiniak niezachwianie trwa przy Tusku. Nadzieja jednak w sercach opozycyjnych polityków, że lider PSL przejdzie na ich stronę, nie ginie.
Także prezydent Nawrocki jakoś inaczej traktuje Kosiniaka – jego współpracownicy podkreślają, że współpraca z Kosiniakiem i kierowanym przez niego resortem obrony układa się dobrze…?
Tymczasem – pierwszą decyzją Kosiniaka po objęciu MON była likwidacja podkomisji smoleńskiej i wysłanie do prokuratury 41 zawiadomień o przestępstwach, w tym 24. dotyczących Antoniego Macierewicza. Zarzucano mu m.in. przekroczenie uprawnień „w celu osiągnięcia osobistej korzyści”, poświadczanie nieprawdy, fałszerstwa i łapownictwo. Były także zawiadomienia o przestępstwach dotyczące byłego szefa MON-u Mariusza Błaszczaka.
Szef MON brutalnie potraktował veta prezydenta zarzucając głowie państwa „warcholstwo” – naprawdę! Na temat rakiety, która spadła na dom w Wyrykach też prezydenta na informowano.
Dodajmy do tego, że podległa Kosiniakowi Służba Kontrwywiadu Wojskowego usiłuje pozbawić dostępu do informacji niejawnych szefa BBN prof. Cenckiewicza.
Jaki to jest przejaw „dobrej współpracy” na linii MON – prezydent RP???
……..
Władysław Kosiniak-Kamysz był ministrem pracy i polityki społecznej w pierwszym rządzie Tuska w 2011 r. Mówił o Kosiniaku (nagranie z „Sowa i przyjaciele”) zausznik Tuska Paweł Graś: „gościu przeprowadził dwie najgorsze historie w wolnej Polsce, po Buzku – reformę 67 i OFE. To na nim wisiało wszystko, podniesienie wieku emerytalnego, to wisiało na jego resorcie.”
Powstaje pytanie „co” ma teraz zrobić w MON obsadzony tam przez Tuska prezes PSL, doktor medycyny, nie posiadający żadnych kwalifikacji w dziedzinie obronności i wojska?
Tusk skierował też do MON swojego zaufanego Tomczyka, który ma pilnować Kosiniaka – może nie upilnuje?
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz