Rząd przetrwał 15 godzin. Francuski premier Sebastien Lecornu podał się dziś rano do dymisji.
Półtorej godziny oglądałam fr tv: nie było agresywnych komentarzy “interesariuszy”, tylko spokojne analizy i potencjalne scenariusze na przyszłość. Dziś jest pat.
Pierwszy raz usłyszałam, że Francuzi zazdroszczą Niemcom obyczaju detalicznych umów koalicyjnych poprzedzonych wyczerpującymi negocjacjami.
Macron milczy.
Komentatorzy mówią o 3 wariantach: 1. Powtórka z Lecornu, ewentualnie inny premier, co moze znów się nie sprawdzić 2. Szybkie wybory parlamentarne 3. Odsunięcie Macrona i wybory prezydenckie, co wydaje się jednak tylko chciejstwem radykalnej lewicy Melenchona…
Wszystko wskazuje, że dojdzie do sporych przetasowań zarówno na prawicy, jak lewicy. Polityka reaktywna ukazała granice swych możliwości, a w obecnej sytuacji międzynarodowej i gospodarczej UE niestabilna Francja nikomu nie pomaga.
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.
Zostaw komentarz