A świadczy o tym dzisiejsze czytanie z Ewangelii o męczeństwie św. Szczepana, którego szaty złożono u stóp młodzieńca imieniem Szaweł, potem, po nawróceniu, św. Pawła, Apostoła Narodów.
Św. Szczepan poniósł śmierć przez ukamieniowanie prawdopodobnie trzy lata po śmierci Jezusa, kiedy jeszcze Jego wyznawcy przestrzegali żydowskiego Prawa.
Był zhellenizowanym Żydem, jednym z 7 diakonów powołanych przez Apostołów do posługi ubogim by sami mogli skupić się na nauczaniu.
Co nie oznacza, że też nie głosił Ewangelii.
Podpadł innym Żydom, podobnie jak on zhellenizowanym, że głosił, że wyznawcy Chrystusa ( określenie „chrześcijanie” powstało później, w Antiochii dziś Antakya w Turcji), nie muszą przestrzegać praw judaizmu w tym obrzeżania.
Został na rozkaz Sanhedrynu ukamieniowany, a jego szaty złożono u stóp młodzieńca zwanego Szawłem, znanego potem jako święty Paweł.
Gdy czytam ten fragment podziwiam oczywiści bezgraniczną wiarę św. Szczepana, który nie zaparł się Jezusa nawet w obliczu śmierci.
Bardziej mnie jednak intryguje Szaweł.
Ewangelia jest tu oszczędna w informacjach więc rodzą się pytania.
Kim był i co czuł gdy kamienowano Szczepana?
Radość, że ukamienowano heretyka?
A może go po cichu podziwiał już wtedy Szczepana, za gorącą i bezgraniczną wiarę w Jezusa, człowieka, który dla kapłanów jerozolimskiej świątyni i faryzeuszy, znawców żydowskiego prawa, był również Odszczepieńcem bo bluźnił przeciw Adonaj, że jest Synem Bożym?
Niezależnie od tego co przeżywał, Bóg go nie skreślił za ten czyn.
Przeciwnie, w drodze do Damaszku doznał nawrócenia, nie za sprawą spekulacji rozumowych, ale tego co Grecy nazywali catharzis, przemiana, oczyszczenie.
Spotkał Jezusa.
I aż do samej swojej śmierci głosił Narodom Dobrą Nowinę, że ten za którego umarł św. Szczepan, jest oczekiwanym Mesjaszem i Zbawcą.
Stworzył podwaliny Kościoła w wielu miejscach poza Palestyną o czym świadczą choćby jego listy.
Zmarł podobnie jak św. Szczepan śmiercią męczeńską, ścięty mieczem.
Nie po raz pierwszy i nie ostatni, zło przyczyniło się do realizacji niezbadanego planu Boga, zwanego Planem Zbawienia.
Jeszcze dziś, jeśli się wsłuchamy w mowę kamieni amfiteatru w Efezie, można usłyszeć echa słów św. Pawła
Zostaw komentarz