„To nie jest gra o pietruszkę, to walka o przetrwanie”.

Wyobraź sobie, że prowadzisz organizację non-profit. Poświęcasz prywatny czas, pieniądze i zdrowie, by szkolić setki dzieci. Składasz roczny wniosek o dotację do gminy, dopinasz budżet na ostatni guzik. A zaledwie kilka godzin po zamknięciu terminu składania ofert otrzymujesz informację: „Od teraz musicie płacić za boiska, które dotąd były darmowe”. Brzmi jak ponury żart? W Gminie Kalwaria Zebrzydowska to nowa rzeczywistość lokalnego sportu.

W ostatnich dniach w małej małopolskiej gminie rozgorzała wojna, która wykracza daleko poza linie boiska piłkarskiego. To konflikt o zasady, o szacunek do wolontariatu i o przejrzystość życia publicznego.

Pułapka finansowa

Zapalnikiem stało się spotkanie z 28 stycznia 2026 roku. Centrum Kultury, Sportu i Turystyki (CKSiT) zaprosiło przedstawicieli lokalnych klubów – m.in. MKS Kalwarianka, LKS Cedron Brody, WKS Żarek Barwałd, PKS Św. Józef. Temat? Przejęcie zarządzania boiskiem „Sahara”.

Efekt? Prezesi usłyszeli, że kończy się czas bezpłatnego korzystania z infrastruktury. Kluby mają partycypować w kosztach. Problem w tym, że informacja ta spadła na działaczy już po tym, jak minął termin składania ofert konkursowych na gminne dotacje. – To działanie, które celowo wpędza organizacje pożytku publicznego w kłopoty finansowe. Żaden klub nie miał szansy zabezpieczyć tych środków – alarmuje Piotr Zadora, prezes MKS Kalwarianka.

Całej sytuacji dodatkowego „smaczku” dodaje fakt, że w tym rzekomo „niezmienionym” cenniku nagle pojawiła się nowa, kuriozalna pozycja: kara umowna w wysokości 200 zł za pozostawienie otwartej bramy po treningu. To jaskrawy przykład urzędniczej arogancji i wysługiwania się klubami. CKSiT, jako zarządca, chce pobierać opłaty za obiekt, ale fizyczną pracę – otwieranie, zamykanie, pilnowanie obiektu – zrzuca na barki trenerów i wolontariuszy. Zamiast wsparcia, społecznicy dostają więc darmowy etat dozorcy, a nad głową wisi im bat finansowy za każde niedociągnięcie w wykonywaniu pracy, która należy do obowiązków opłacanych urzędników.

„To były tylko konsultacje” – urzędnicza nowomowa

Gdy MKS Kalwarianka wydał oświadczenie o zawieszeniu treningów w geście protestu, machina urzędnicza ruszyła. CKSiT opublikowało uspokajający komunikat: to było tylko „spotkanie robocze”, „nie zapadły decyzje”, a MKS Kalwarianka histeryzuje, bo inne kluby „wyraziły gotowość do rozmów”.

Ta narracja przetrwała zaledwie kilkadziesiąt minut. Runęła jak domek z kart, gdy głos zabrali ci, których rzekomo zadowolono.

Kluby LKS Cedron Brody, WKS Żarek Barwałd Górny oraz PKS Św. Józef wydały solidarne oświadczenia, które brutalnie weryfikują wersję urzędników. – Zostaliśmy jednoznacznie poinformowani, że decyzja jest taka, iż nasz klub i inne kluby mają ponosić koszty – pisze wprost zarząd WKS Żarek. – Klub nie miał możliwości uwzględnienia dodatkowych kosztów (…). Stawia to klub w bardzo trudnej sytuacji – wtóruje LKS Cedron Brody.

Okazało się, że „konsultacje” były w rzeczywistości dyktatem, a „zadowolenie” innych klubów – urzędniczą fikcją.

Kreatywna księgowość i „dotacje”

Władze miasta, chcąc uderzyć w największy klub – MKS Kalwarianka – sięgnęły po broń obosieczną: publiczne wyliczanie pieniędzy. W oświadczeniu CKSiT padają sumy rzędu 369 tysięcy złotych, które rzekomo klub otrzymał w 2025 roku.

Czego urzędnicy nie dopowiedzieli? Że prawie połowa tej kwoty (170 tys. zł) to nie dotacja na szkolenie dzieci, ale faktura za wykonaną usługę. MKS Kalwarianka wygrał publiczny przetarg na utrzymanie obiektu, oferując niższą cenę niż firmy komercyjne. – Zamiast cieszyć się, że dzięki nam Gmina zaoszczędziła te pieniądze i zostały wydane na cele statutowe, dziś przedstawia się to jako zarzut, że „coś dostaliśmy”. To manipulacja – ripostuje Prezes Zadora.

Lokalna zmowa milczenia?

W tej historii jest jeszcze jeden, niepokojący wątek. Lokalne media, które zazwyczaj chętnie informują o sukcesach sportowych, w obliczu konfliktu nabrały wody w usta. Portale chętnie przedrukowały stanowisko CKSiT, ale – jak wskazują działacze – zignorowały merytoryczną odpowiedź klubu oraz oświadczenia solidarnościowe innych drużyn. Czy fakt, że lokalne serwisy informacyjne czerpią zyski z ogłoszeń samorządowych, ma wpływ na ich rzetelność? To pytanie, które dziś zadaje sobie wielu mieszkańców Kalwarii.

Honor ponad pieniądze

Sprawa zaszła tak daleko, że Prezes MKS Kalwarianka postawił wszystko na jedną kartę. Złożył publiczną deklarację: jeśli Gmina nie wycofa się z opłat, sfinansuje wynajem boisk dla dzieci z własnej, prywatnej kieszeni do końca sezonu, a następnie ustąpi ze stanowiska. – Nie chcę być pretekstem do rzucania Klubowi kłód pod nogi. Jeśli moja osoba jest postrzegana jako przeszkoda, usunę się w cień – zapowiada Zadora.

Musimy zadać sobie pytanie: do czego to doszło, że Centrum Kultury, Sportu i Turystyki – jednostka podległa bezpośrednio Burmistrzowi – zamiast służyć mieszkańcom, zajmuje się odwracaniem uwagi od meritum sprawy? Oficjalne oświadczenie CKSiT, które miało uspokoić nastroje, okazało się dokumentem pełnym manipulacji i zwykłych kłamstw, co brutalnie zweryfikowała rzeczywistość.

Warto podkreślić z całą mocą: to nie jest atak wymierzony wyłącznie w MKS Kalwarianka. To uderzenie w całą strukturę sportu gminnego. Rykoszetem dostały LKS Cedron Brody, WKS Żarek Barwałd oraz PKS Św. Józef i inne stowarzyszenia. Te kluby nie dały się jednak podzielić ani zastraszyć. Własnymi oświadczeniami potwierdziły przebieg zdarzeń przedstawiony przez Kalwariankę, zadając kłam urzędniczej narracji o rzekomych „konsultacjach” i „zgodzie”. Gdy publiczna instytucja zaczyna walczyć z własnymi organizacjami pozarządowymi przy użyciu dezinformacji, kończy się samorządność, a zaczyna polityczna gra na wyniszczenie.

Co dalej?

Sytuacja w Kalwarii Zebrzydowskiej to papierek lakmusowy relacji na linii Samorząd – Organizacje Pozarządowe. Czy urzędnicy zrozumieją, że kluby sportowe to nie petenci, których można doić, ale partnerzy, którzy wyręczają gminę w jej zadaniach własnych?

Na razie wynik meczu to 1:0 dla Prawdy. Solidarność klubów obnażyła manipulację. Teraz ruch należy do Burmistrza. Czy zdecyduje się na dialog, czy pozwoli, by 100-letnia tradycja „Kalwarianki” i zapał mniejszych klubów rozbiły się o urzędniczy mur?

Chronologia wydarzeń;
Styczeń 2026 r. (przed 28.01)

  • Zamknięcie procedury dotacyjnej.
  • Mija termin składania ofert konkursowych na dotacje gminne dla klubów sportowych. Wnioski zostają złożone w oparciu o dotychczasowe zasady (bezpłatne korzystanie z obiektów lub zasady preferencyjne). Żaden klub nie zabezpiecza środków na komercyjny wynajem, nie mając wiedzy o planowanych zmianach.

28 stycznia 2026 r. (godziny popołudniowe)

  • Spotkanie w CKSiT.
  • Odbywa się spotkanie władz CKSiT z prezesami klubów (m.in. MKS Kalwarianka, LKS Cedron Brody, WKS Żarek Barwałd, PKS Św. Józef).
  • Kluby zostają poinformowane o konieczności wnoszenia opłat za korzystanie z boiska „Sahara”.
  • W agendzie spotkania widnieje zapis: „Cennik zostaje bez zmian”, co oznacza faktyczne wdrożenie „martwych” dotąd stawek komercyjnych.
  • Pojawia się informacja o karach umownych (np. 200 zł za niezamknięcie bramy), mimo że obsługa techniczna jest zrzucana na barki wolontariuszy klubowych.

28 stycznia 2026 r. (wieczór)

  • Pierwsze oświadczenie MKS Kalwarianka.
  • Prezes Piotr Zadora informuje o „pułapce finansowej” i decyzjach politycznych uderzających w klub.
  • Decyzja: Zawieszenie wszystkich treningów MKS Kalwarianka na obiekcie „Sahara” od dnia 9 lutego 2026 r.

29 stycznia 2026 r. (i dni kolejne)

  • Oświadczenie CKSiT (kontra urzędu).
  • CKSiT publikuje komunikat, twierdząc, że spotkanie miało charakter jedynie „konsultacyjny”, żadne decyzje nie zapadły, a inne kluby wyraziły chęć współpracy.
  • CKSiT publikuje dane finansowe, sugerując, że MKS otrzymał 369 tys. zł wsparcia (sumując dotacje z fakturami za usługi utrzymania obiektu).
  • Reakcja środowiska (Solidarność Klubów).
  • Kluby LKS Cedron Brody, WKS Żarek Barwałd Górny oraz PKS Św. Józef wydają własne oświadczenia. Zaprzeczają wersji CKSiT, potwierdzając, że:
    1. Decyzja o opłatach została im zakomunikowana jako wiążąca.
    2. Nie mają środków na pokrycie tych kosztów (zamknięte budżety).
    3. Solidaryzują się ze stanowiskiem MKS Kalwarianka.
  • MKS Kalwarianka odpowiada na manipulacje.
  • Prezes Zadora prostuje kwestie finansowe (wyjaśnia, że 170 tys. zł to zapłata za wygrany przetarg na koszenie i sprzątanie, gdzie klub był tańszy od firm zewnętrznych o 150 tys. zł).
  • Publikacja dowodu: Agenda spotkania potwierdzająca plany opłat.

Bieżąca sytuacja (koniec stycznia/początek lutego 2026)

  • Blokada medialna.
  • Lokalne portale (finansowane częściowo przez Gminę) publikują stanowisko CKSiT, ale nie aktualizują artykułów o sprostowania MKS ani oświadczenia innych klubów.
  • Ultimatum Prezesa Zadory.
  • Piotr Zadora składa publiczną deklarację:
    1. Obozy dochodzeniowe odbędą się zgodnie z planem.
    2. Jeśli Gmina nie ustąpi, Prezes sfinansuje wynajem boisk (lub boisk alternatywnych w sąsiednich klubach) z prywatnych środków do czerwca 2026 r.
    3. Jeśli do czerwca podejście władz się nie zmieni – Prezes ustąpi ze stanowiska, by nie być „przeszkodą” w relacjach Klubu z Miastem.
Pozdrawiam
Autor: Piotr Zadora
Prezes zarządu MKS KALWARIANKA