Pamiętacie, co napisałem po tym, jak na Radzie Bezpieczeństwa Nawrocki rozjechał Czarzastego a Tusk zwiewał z podkulonym ogonem? Że nie odpuszczą. A że nie mają ŻADNYCH argumentów, to nakręcą do maksimum to, co jest istotą ich politycznego trwania. Najbardziej tępy, chamski, przemocowy i histeryczny populizm, podbijany następnie przez pozbawione jakichkolwiek zasad cyngle z GW, Newsweeka i innych TVNów czy Onetów.

Mamy więc wielopoziomy, ordynarny atak na Nawrocką, wylew najgorszego, seksistowskiego i klasistowskiego hejtu. Mamy skoordynowane, maksymalnie zintensyfikowane ataki farm trolli Giertycha, mamy występy niezrównoważonych dresiarzy politycznych, pokroju Scheuring czy Zembaczyńskiego. Zauważcie przy okazji, że zachowują się jak typowe bandziory. Wiedzą, że na ten moment Nawrocki jest dla nich nie do ruszenia, więc w akcie zemsty wybierają tych, których uważają za “słabsze ogniwa”, żeby w ten sposób uderzyć i w niego- i stąd ten atak na żonę, na dzieci…

Swoje trzy grosze oczywiście musiał dodać odpowiedzialny za ten cały dziecinny, a jednocześnie niebywale przemocy, populistyczny hejt, czyli Tusk, oświadczając- “Nawrocki, wara od moich wnuczek”. I oczywiście wierne cyngle medialne i farmy trolli wiernie wykonały rozkaz i puściły w obieg narrację o prezydencie kibolu atakującym rodzinę Tuska, którą to dzielny premier własną piersią obronił.

Cały Tusk. Najpierw nasłał na żonę i córeczkę Nawrockiego Giertycha i farmy trolli, teraz “płacze” nad swoimi wnuczkami…

Ale też, raz jeszcze, zauważcie, jakie to jest tanie. Durne, prymitywne. Tusk naprawdę sprowadza naszą politykę do jakiegoś upiornego przedszkola. To jest już infantylizm naprawdę nie do zniesienia.

No to przytoczmy ten cytat z Nawrockiego, będący tym atakiem- „Premier nie będzie mówił, gdzie ja mam latać. Panie redaktorze, co to są za słowa? Pan Premier może swojemu syowi powiedzieć, gdzie może latać, czy wnuczkom”.

Jak więc widzimy, cała ta awantura o atak na “wnuczki” to wręcz ostentacyjne kłamstwo. Nawrocki w żaden sposób nie atakował wnucząt Tuska, jak widzimy w przytoczonym cytacie. Ale Tusk wie, że 99% procent jego odbiorców tego nie wie i tego nie sprawdzi. Więc kłamie i nakręca hejt.

I tylko zastanawiam się, tak czysto po ludzku, jak marnym, zdegenerowanym trzeba być człowiekiem, żeby do takich akcji wykorzystywać własną rodzinę. No ale pomińmy to.

Co gorsza, znowu Tusk dostał mniej serduszek od Nawrockiego, a że już wiemy, że to najważniejszy element jego polityki, to zapewne Uśmiechnięty Premier nagra jeszcze z kilka kretyńskich filmików i wrzuci kilka jeszcze durniejszych postów.

Mam tylko jedno pytanie do kilku znajomych, którzy, jak widziałem, to świństwo polubili. A także do całej reszty tych, którzy dali temu łapkę w górę albo serduszko. Nie wierzę, że jesteście podłymi, cynicznymi kłamcami. Po prostu Tusk zrobił was w bambuko. Ponownie okłamał, nakręcił, wykorzystał do szerzenia fejków, zrobił z Was trybiki w machinie tępawego, populistycznego hejtu.

Więc jak to jest? Naprawdę Wam nie przeszkadza, że zrobił z Was takich idiotów i hejterów? Jesteście z tym ok? Chcecie być aż tak “głupi”? Wasz wybór.

A do reszty- co my możemy z tym zrobić? Często właśnie o to pytacie. Chociażby udostępniać prawdziwy cytat. Pokazywać, jak oni kłamią. Nie dawać wciągać się w tę machinę populistycznego kłamstwa i hejtu. To już naprawdę bardzo dużo.

PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny – proszę, podaj go dalej.

Autor: Dawid Wildstein