Open Dialogue Foundation (po polsku często nazywana Fundacją Otwarty Dialog) to organizacja pozarządowa założona w Polsce w 2009 r., działająca także w Brukseli i Kijowie, której oficjalnym celem jest ochrona praw człowieka, demokracji i praworządności, zwłaszcza w państwach post-radzieckich.
Fundacja ta wsławiła (przynajmniej w Polsce) niekoniecznie walką o demokrację i praworządność, ale z demokratycznie wybranym rządem, i działaniami conajmniej bezprawnymi, przecinanie drutu kolczastego na granicy polsko-białoruskiej, po to, żeby umożliwić Rosji i Białorusi operację „Śluza” czyli przerzut do Polski dużej liczby nielegalnych imigrantów. To ci ludzie chcieli „wyłączyć państwo w Polsce”.
Stanowski sugeruje ich związki z Kremlem i działanie w imieniu i na rzecz Kremla. Czy aby to sensowne? Przecież ta fundacja działa W KIJOWIE. Jak to możliwe, że fundacja działająca na rzecz Moskwy i Putina, bez żadnych problemów działa sobie w Kijowie? Nikt nie widzi w tym sprzeczności? Jeśli to ludzie Moskwy, to czemu Budanow ich nie pozamykał? Wyjaśnie jest jedno, to NIE SĄ LUDZIE MOSKWY, tylko KIJOWA.
To nie było działanie FSB, tylko SBU. Ja nie potrafię sobie tego inaczej wytłumaczyć. NIe tylko była, ale chyba JEST DALEJ, bo dalej bez problemu działają na Ukrainie.