#SubiektywnyCiemnogród

No to wszystko jasne. Po miesiącach dywagacji, awantur, spiskowania, knucia…..w kręgach PiS, karty zostały odkryte przez prezesa Kaczyńskiego. Profesor Czarnek ma być kandydatem na Premiera po wygranych wyborach w 2027. Co z tego wynika !!!
Po pierwsze, PiS odpalił projekt wybory 2027 i każdy, kto będzie dalej knuł poniesie karę. Zero litości dla wiechrzycieli w PiS.
Po drugie, do Prezydenta Karol Nawrocki dołącza Przemysław Czarnek i premier Donald Tusk ma problem. Od dziś będzie 2 na 1, zatem premier nie zna dnia ani godziny, kiedy dostanie „łomot polityczny”.
Po trzecie, Czarnek kipi energią do pracy i go wręcz roznosi. Jest fajterem, doskonałym erudytą i retorem, który potrafi zbudować emocje. Nie trzeba go kochać, ale nie da się obejść w sposób obojętny obok niego. I coś bardzo ważnego dla polityka, jest jak teflon, ataki personalne, zaczepki go nie ruszają a próby ataku tylko wzmacniają, szybko sprowadzi na ziemię „agresorów politycznych”.
Czarnek, poczuł wiatr w żagle i wie, że ma swoje 5 minut. Teraz, albo nigdy. Jest pracowity i metodyczny w tym co robi. Ruszy w teren, na spotkania, wyjazdy….i zrobi show.
Czy poprowadzi PiS do zwycięstwa? No właśnie, tego nie wiem. Za 3-4 miesiące będzie widać, czy ma gen zwycięzcy i prawdziwego lidera, czy wypali się i przegra sromotnie ?
Na miejscu premiera Tuska, uważałbym podwójnie….nawet jeżeli miałoby to trwać tylko 3-4 miesiące!!!!
Czarnek ma jedną wadę, źle znosi nudę i monotonię….u niego musi się coś dziać. Zatem, jeżeli Koalicja Obywatelska chce z nim wygrać, musi go zanudzić i uśpić brakiem zaczepek i ataków personalnych. Nic nie wkurza polityka jak „niewidzialność” polityczna i lekceważenie.

Autor: Andrzej Maciejewski
Polski polityk, politolog, samorządowiec i dziennikarz, poseł na Sejm VIII kadencji.