Mamy dziwną sytuację. Wszystkie amerykańskie specjalistyczne media zajmujące się tematyką militarną piszą o… wstrzymaniu przerzucenia drugiej brygady pancernej (2nd ABCT) z pierwszej dywizji kawalerii US Army do Polski. Powołując się na swoje źródła w Departamencie Obrony, decyzję o wstrzymaniu potwierdzają, ale dodają, że nie ma oficjalnego podania powodów tej decyzji. Żeby było „zabawniej” z danych w tych amerykańskich artykułów wynika, że przerzut odwołano nagle z dnia na dzień już w sytuacji kiedy brygada była gotowa do wysłania i czołówka tej brygady nawet zdążyła przybyć do Polski by przejąć sprzęt od poprzednio stacjonującej tutaj 3 brygady … ale teraz dostali rozkaz powrotu do USA. Co sugeruje, że przynajmniej ta konkretna brygada do Polski chyba już nie pojedzie.

O co konkretnie w tym chodzi, co to za brygada? Jakiś czas temu napisałem tekst na temat amerykańskiej obecności w Europie.

Zachodnie media bardzo lubią pisać o wojskach amerykańskich, podając liczbę personelu… tyle tysięcy przyjechało, a tyle się wycofało. To jest bez sensu. Trzeba rozumieć, ile jest w Europie bojowych jednostek amerykańskich, które w razie kryzysu mogą szybko zareagować. I tych jednostek lądowych były jedynie 4 brygady. 2 stałe lekkie i 2 ciężkie rotacyjne. Przy wsparciu kilku jednostek artyleryjskich, logistyki i oczywiście lotnictwa. W roku 2025 wstrzymano wysłanie rotacyjnych jednostek do Rumunii, kilka tygodni temu zapowiedziano wycofanie stałej obecności jednej z lekkich brygad, które w Europie były od czasów zimnej wojny w Niemczech. Obecne wstrzymanie rotacji dotyczy tej jednej ciężkiej brygady, która rotacyjnie znajduje się w Polsce. Czyli te brygady amerykańskie w Polsce, one się wymieniają co jakiś czas… i jedną wycofano, a wysłanie nowej z USA do nas wstrzymano.

MON oficjalnie wskazuje, że to jest związane z decyzją o wycofaniu wojsk z Niemiec i że tutaj chodzi o jakąś reorganizację sił amerykańskich w Europie, a nie o zmniejszenie obecności w Polsce. Amerykańskie media piszą o tym, że budżet Pentagonu ma sporą dziurę ze względu na wiele niezaplanowanych wydatków, rozmieszczenie Gwardii Narodowej w miastach amerykańskich, rozmieszczenie sił na granicy z Meksykiem itd. Pisze o tym amerykańskie DefenceNews na przykład.

Dodam jeszcze, że te rotacyjne siły w Polsce i innych państwach, one nie są jak gdyby tylko w Polsce. Bo to pododdziały tych brygad jadą później z Polski, Rumunii, Niemiec do innych krajów, biorą udział w ćwiczeniach, stacjonują w krajach bałtyckich w ramach grup bojowych. Więc kiedy mówi się, że… no dobra, wycofano z Niemiec, nas to nie dotyczy… to nieprawda, bo dotyczy. Nas dotyczy, bo te siły nie pojawią się u nas, a wstrzymanie wysłania rotacji do nas dotyczy krajów bałtyckich na przykład, bo tam zabraknie tych sił wydzielonych w ramach jakichś działań.

Jednym słowem, nie jest jasne, co się dzieje, ale jasne jest, że na poziomie strategicznym ogółem liczba amerykańskich jednostek bojowych w Europie była mała i staje się z czasem jeszcze mniejsza.

___________________________________________________________
Zachęcam również do wspierania mojej niezależnej publicystyki, linki w pierwszym komentarzu. —->