Według władzy – społeczeństwo to „stado baranów” a Polacy to kretyni, przydatni jedynie, przy urnach wyborczych, jako listek figowy, utrzymujący fasadowość demokracji. Żyję nadzieją, że tak jednak nie jest.
Może powinienem ten materiał zacząć zupełne odwrotnie – od końca pokazując pewne wypowiedzi – zadając pytanie – kto to powiedział? Słowa i czyny się rozjechały a naród cierpliwie czeka, z pewnością nie na eskalację i wojnę domową.
Stawiam tezę i jestem w stanie jej bronić, na przykładzie innej sprawy, związanej z mediami publicznymi, że obecny rząd, pod przewodnictwem Premiera Tuska dąży do destabilizacji i niszczenia porządku publicznego, prawnego Polski, tym samym doprowadzając do niszczenia struktur naszego państwa.
Nie odniosę się do tego „kto pierwszy rzucił kamień” – wiadomo, że budujemy od kilkudziesięciu lat demokratyczne państwo, nie zawsze Ci co to czynili, byli idealni i kryształowi a złodziejstwo, zdrada, fałsz, manipulacje a nawet obalanie skryte rządu miało i wcześniej miejsce.
Mój wpis by był odczytany bardzo zawężę, kierując nie do wyznawców plemiennych – Oni wiedzą swoje i nie są podatni na obiektywne fakty a je obecnie przytoczę.
Premier nie raz podkreśla, że jego celem jest przywrócenie praworządności, uczciwości itd. Z tego powodu jest zmuszony wprowadzać „demokrację walczącą” – uzasadniając, często delikatnie określając siłowe, pozaprawne rozwiązania, stanem wyższej konieczności np. konstytucyjnej – nie wiem czy taki stan istnieje w konstytucji, ale cóż, można się powoływać.
Przypomnę coś co miało miejsce – wprowadzono w stan likwidacji media publiczne – prawnie dyskusyjne, były protesty, blokady – się stało. Przypomnijmy więc sobie co wtedy Premier Tusk obiecywał, jaki był cel tego przejęcia a jak po okresie dłuższym niż stan wojenny w 1981 r ten stan likwidacji wygląda. Co ja będę pisał, doskonale Wiecie. Jednych zmieniono na drugich, stan likwidacji trwa i trwać będzie a reformy, zapowiedziane zmiany „czysta woda”, to jedna wielka ściema, właśnie dla Was, tych którzy, chcą żyć bezpiecznie i spokojnie, wybierając swych przedstawicieli w nadziei, że będą mądrzejsi i Polskę pokierują ku „świetlanej przyszłości”. Używanie pięknych słówek, do maskowania kłamstwa, perfidii, w celach partyjniackich, to już klasyka, ale nadal to „łykamy jak pelikany” a ten co próbuje zwrócić na to uwagę, to albo oszołom, albo zdrajca, lub Ruska onuca, PiSior, czy Platfus”. Łatki, hejt, stygmatyzowanie, tylko po to byście służyli i milczeli i nic nie widzieli – wegetowali, byli bierni bo my władza wiemy lepiej i wszystko co robimy, czynimy dla Waszego dobra. Dalej to bezkrytycznie przyjmujecie? Zero refleksji? Nie mylić z Kanałem ZERO.
To teraz kilka wypowiedzi Pana Premiera z okresu przejmowania mediów publicznych, jego deklaracje, zapewnienia, słowa. Przeczytajcie uważnie i odnieście do obecnych kolejnych słów decyzji. Jeżeli ja Was nie przekonałem, liczę, że uczyni to sam Pan Premier Donald Tusk.
Był grudzień 2023, gdy powstała obecna koalicja i przejęto właśnie te media, z tego okresu są te wypowiedzi – macie swój rozum, przenieście to do obecnej sytuacji, raptem 3 lata później i tyleż lat sprawowania władzy…
——————————-
– Ale nam do głowy nie przyjdzie, żeby lekceważyć, albo uniemożliwiać działanie wymiaru sprawiedliwości, nawet jeśli wiemy, że część prokuratorów działa raczej z politycznych pobudek w tej chwili.
– Mamy do czynienia z okupacją budynków publicznych. Mieliśmy do czynienia z siłowym wejściem do tzw. infrastruktury krytycznej. Mamy do czynienia z wykroczeniami, z łamaniem zasad przyzwoitości i być może także z przestępstwami, ale od tego jest prokuratura, policja i sąd
– Niektórzy pytają: dlaczego sami nie używacie siły? Przecież mamy do czynienia z licznymi naruszeniami porządku, miru domowego, własności? Nie tylko dlatego, że były święta. To nie jest fajny czas na złe rzeczy i na przemoc. Ale ja mam takie głębokie przekonanie, że polska polityka ma być wreszcie wolna od tej przemocowości – słownej, fizycznej, od nadużywania władzy. Wolę, żeby ta machina państwa i prawa toczyła się powoli, ale konsekwetnie
– Jesteśmy przekonani, że nasze działania są zgodne z prawem. Jeśli ktoś ma inne zdanie, ma możliwość w Polsce, w której wygraliśmy wybory, o tym czy ktoś ma do czegoś prawo czy nie – będzie decydował wymiar sprawiedliwości, a nie Kaczyński czy Tusk
– Każdy, kto naruszył lub złamał prawo w czasie prób okupowania budynków czy blokowania zmian przeprowadzanych zgodnie z prawem, każdy odpowie indywidualnie za to, co robił. Nie ważne, czy jest parlamentarzystą czy parlamentarzystką PiS-u. Bez znaczenia. Będziemy głosowali także uchylenie immunitetów tym wszystkim, którzy wczoraj, dziś, jutro zdecydowali się, czy zdecydują na łamanie prawa. I nie będzie świętych krów
– Bardzo bym chciał, żeby sprawiedliwość była czymś w Polsce, czego nie można uniknąć. Nawet jeśli trochę czasu to zajmuje
——————————————-
To już moja propozycja – taki twardy reset kończący sezon na strzelanki między kaczorami – Donaldami, do momentu kiedy obie kaczki, mają wpływ tak istotny na Polskę, porozumienie wydaje się mało realne – miejsce ich może nie jest na rożnie, ale w jakiejś radzie starszych, czy Senacie? Zrobiliście już wiele dla Polski, nie oceniam, ale odpuście już dla dobra Polski, narodu! Skoro Wy nie możecie, może innym się uda?
Zostaw komentarz