Sprawa jest poważna. Dotyczy ona zacnego grona profesorskiego i nie tylko. Czuję się jak na wojnie. Wygląda to na „obronę Częstochowy”. Nie chcę być Kmicicem, ale chyba stoję po dobrej stronie mocy. Poszło o możliwy transfer konstruktu z nowych generacji „szczepionek” genetycznych do naszego genomu. Jeśli chodzi o szczepionki DNA, czyli wektorowe, oparte na adenowirusie szympansim lub ludzkim, to sprawa jest jednoznaczna. Sama AstraZeneca podaje, że jest to GMO. I jest z tego dumna. To przecież nowa technologia testowana na ludziach, zwierzęta już padły. Od kilku dziesięcioleci była wypróbowywana również na roślinach. Wiem dobrze co się dzieje w ich genomach, to jak granat wrzucony do pokoju. Ludzie nie chcieli technologii opartej na DNA, wymyślono więc mRNA. Miało być bezpiecznie, przecież mRNA nie włącza się do genomu. To prawda, chociaż nie do końca. Ale na razie pomińmy te szczegóły.
„Naukowe tuzy”, często wspomagane „intelektualnie” przez granty firm farmaceutycznych, bronią swoich sponsorów. Po to wymyślono technologię mRNA, aby ludziom zamknąć gębę oraz czerpać zyski. A tu od czasu do czasu pojawia się oponent. Gremium jednoczy siły i powstaje tzw. „Stanowisko” 34 naukowców PAN, plus niedoliczony, a podpisany przewodniczący. Zaprzeczają prawom nie tylko genetyki, ale i nauki w ogóle. Są już nominowani do nagrody Łysenki, podobnie jak inny profesor, który przekonuje, że „takiej możliwości po prostu nie ma”. I wyśmiewa się z noblisty F. Crick’a twierdząc , że on tylko „żartował” mówiąc o możliwości powrotu RNA do genomu. Oczywiście jest taka możliwość dzięki enzymowi odwrotnej transkryptazy, która przekopiowuje RNA na cDNA, a to już otwarta droga do inkorporacji tej cząsteczki do genomu. Tym gorzej dla odwrotnej transkryptazy. Jej też „nie ma”, a w każdym razie nie powinno być. Jak jest w rzeczywistości, o tym poniżej.
Geny odwrotnej transkryptazy znajdują się w retrotranspozonach, stanowiących 55% naszego genomu. Każdy retrotranspozon posiada taki gen. Gen ten umożliwia przemieszczanie się retrotranspozonu po genomie. Z tego powodu retrotranspozony nazywane są również skaczącymi genami. Aby retrotranspozon się przemieścił pomiędzy chromosomami musi odbyć długą wędrówkę, z jądra komórkowego do cytoplazmy, skąd wraca do jądra i wbudowuje się w inne miejsce, tego samego lub innego chromosomu.
W jądrze przy pomocy polimerazy RNA następuje przepisanie DNA retrotranspozonu na RNA w procesie zwanym transkrypcją. To jest jego kopia, która przemieszcza się do cytoplazmy i na rybosomach następuje wytworzenie enzymu odwrotnej transkryptazy na bazie genu kodującego ten enzym, w procesie zwanym translacją. Odwrotna transkryptaza przekopiowuje cząsteczki RNA retrotranspozonu na cDNA, które następnie wracają do jądra i integrują się z genomem. W ten sposób każda taka transpozycja zwiększa liczbę transpozonów, ponieważ oryginał pozostaje, a na bazie jego kopii tworzy się kolejny retrotranspozon. W ten sposób u człowieka w przeciągu długiego okresu ewolucji jego genomu i genomu jego przodków, doszło do wspomnianego namnożenia się retroelementów do wspomnianej wartości 55%. Niby dużo, ale u kukurydzy transpozony stanowią 90% genomu.
W komórkach człowieka, kukurydzy i innych organizmów jądrowych (Eukariota) jest więc mnóstwo genów odwrotnej transkryptazy i co za tym idzie, mnóstwo tego enzymu w cytoplazmie. W pierwszym rzędzie przekopiowują RNA retrotranspozonów na cDNA, ale i przekopiowują również inne endogenne RNA. Jeśli trafią się wirusy RNA, też „idą pod młotek”. Dlatego w naszym genomie mamy sekwencje takich wirusów jak HIV, wirus grypy, wirus ebola, no i oczywiście koronawirusa, w tym jego geny S i N (Broecker i Moelling, 2019). A co się może zdarzyć w odniesieniu do mRNA ze „szczepionki Pfizera, Moderny, CureVac? Czy odwrotna transkryptaza pogardzi nimi? Teoretycznie nie ma przeszkód, o czym nawet donosi WHO, oczywiście zastrzegając, że jest to bardzo mało prawdopodobne (WHO, 2020b). Dla mnie byłoby dziwne gdyby coś takiego nie mogło się wydarzyć. Pfizer nie odpowie nam na to pytanie, ponieważ nie przeprowadził takich badań. I trudno mu się dziwić, to wymaga czasu i pieniędzy. A szkoda by mu było jednego i drugiego. Poprzez odpowiedni marketing ze strony firm farmaceutycznych oraz przy pomocy rządów, WHO, polityków, mediów, lobbystów, itd., wytworzony został niebywały popyt. Trwa wielki eksperyment GMO. Są „króliki doświadczalne”, czyli my, będą rezultaty, a jakie to czas pokaże. W każdym razie naukowcy już wykazali, że w ludzkich kulturach komórkowych, SARS-CoV-2 w cytoplazmie zostaje przekopiowany z RNA na cDNA przez odwrotną transkryptazę, po czym przedostaje się do jądra komórkowego i integruje się do ludzkiego genomu (Zhang i in. 2020).
Na rysunku przedstawiono ogólny schemat przemieszczanie się retrotranspozonów. Wymieniono dwie kategorie retrotranspozonow, LINE i HERV, aby pokazać pewne różnice w procesie transpozycji. Retrotranspozony LINE są przekopiowywane w jądrze, a HERV w cytoplazmie. LINE stanowią 17% genomu, a HERV 8% genomu.
A. Retrotranspozony LINE: w wyniku translacji powstaje odwrotna transkryptaza i białka wiążące RNA. Powstały kompleks najczęściej rozpoznaje RNA elementów Alu, ale może także rozpoznawać mRNA powstałe na matrycy genów ludzkich na podstawie sekwencji poly(A). Kompleks ten otacza w cytoplazmie takie RNA i „porywa” je do jądra. Ponieważ mRNA z produktów szczepionkopodobnych przeciw COVID-19 zawiera łańcuch poly(A), to może być ono rozpoznane przez elementy LINE. Kompleks odwrotna transkryptaza-mRNA jest transportowany do jądra, gdzie zachodzi odwrotna transkrypcja i integracja z genomem gospodarza.
B. Elementy LTR takie jak HERV podlegają transkrypcji pod wpływem stresu. W wyniku translacji powstają wirusopodobne cząsteczki, które zawierają odwrotną transkryptazę. Jeżeli do wirusopodobnych cząsteczek dostanie się mRNA gospodarza (lub z konstruktu), to zostanie ono przekopiowane w cytoplazmie na cDNA, przetransportowane do jądra i wstawione do genomu za pomocą integrazy (Casola i Betran, 2017).
Retrokopie: geny powstałe na skutek retrotranspozycji, czyli mechanizmów pokazanych na rysunku.
Broecker F., Moelling K., 2019. Evolution of immune systems from viruses and transposable elements. Front Microbiol, 10:51. DOI: 10.3389/fmicb.2019.00051.
Casola C., Betran E.. 2017. The genomic impact of gene retrocopies: what have we learned from comparative genomics, population genomics, and transcriptomic analyses? Genom Biol Evol 9:1351-1373.
WHO, 2020b. COVID-19 vaccines: safety surveiilance manual. Geneva: World Health Organisation.
Zhang L., Richards A., Khalil A., Wogram E., Ma H., Young R.A., Jaenisch R., 2020. SARS-CoV-2 RNA reverse-transcribed and integrated into the human genome. BioRxiv.
Autor: prof. zw. dr hab. Roman Zieliński
Roman Zieliński jest profesorem biologii o specjalności genetyka z prawie 40-letnim doświadczeniem w pracy naukowej i dydaktycznej. Studiował biologię, ze specjalizacją genetyka, na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w latach 1971-1976.
Doktorat z genetyki (1980 r.) i habilitację z genetyki (1986 r.) uzyskał na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, tytuł profesora (1998 r.) również na UAM w Poznaniu. W 2007 r. został profesorem zwyczajnym. Tworzył od podstaw Katedrę Genetyki na Uniwersytecie Szczecińskim, która była jedną z pierwszych jednostek wprowadzających analizę PCR do badań genetycznych (1995 r.).
Stworzył Katedrę Genetyki na nowopowstałym Wydziale Biologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, gdzie pracował do 2014 r.
W ciągu 16 lat pracy na UWM działania Prof. Romana Zielińskiego doprowadziły do powstania jednostki zajmującej się genetyką molekularną i rozpoznawalnej na poziomie międzynarodowym. Potwierdzeniem wysokiej pozycji jednostki oraz dorobku Prof. Romana Zielińskiego było pozyskanie 9 międzynarodowych projektów badawczych, w tym koordynowanego przez Profesora, prestiżowego projektu w ramach 6 Programu Ramowego UE (Contract MTKD-CT-2004-509834) oraz sieci badawczej COST (FA0603).
Rangę kierowanej przez Prof. Zielińskiego jednostki podkreślały także liczne prośby o odbycie stażu z zakresu metod molekularnych w kierowanej przez niego Katedrze Genetyki. W latach 2004-2007 w Katedrze Genetyki przebywało 14 stażystów z różnych państw europejskich oraz kilkunastu stażystów z ośrodków w Polsce. W sumie Katedra Genetyki kierowana przez Prof. R. Zielińskiego współpracowała z 41 partnerami zagranicznymi uczestniczyła jako koordynator lub partner w 19 międzynarodowych konsorcjach badawczych.
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński ma duże doświadczenie dydaktyczne. Organizował i prowadził zajęcia z genetyki, diagnostyki medycznej, genetyki człowieka, cytogenetyki, biologii komórki, biologii medycznej, cytofizjologii, biologii molekularnej, genetyki molekularnej, ewolucji molekularnej, genetyki populacyjnej, mutagenezy, regulacji prawnych w biotechnologii. W trakcie pracy na UWM w Olsztynie prowadził zajęcia na trzech kierunkach studiów: Biologia, Biotechnologia oraz Pielęgniarstwo. Profesor R. Zieliński był promotorem 36 prac licencjackich, 49 prac magisterskich, 9 prac doktorskich, w tym pracy z zakresu nauk medycznych, obronionej na Akademii Medycznej w Lublinie.
Prof. R. Zieliński opublikował 110 artykułów naukowych w recenzowanych czasopismach międzynarodowych, 45 doniesień konferencyjnych, w tym 30 na konferencjach międzynarodowych, sporządził liczne raporty do Komisji Europejskiej i ekspertyzy dla jednostek prywatnych i państwowych, w tym dla Stoczni Szczecińskiej, jednostek policji, parków narodowych, szpitali. Prace Prof. R. Zielińskiego były cytowane 363 razy, a indeks H = 10.
Zostaw komentarz