Zalew histerii antyszczepionkowej, której pierwsze efekty widzimy w postaci napaści na punkty szczepień jest wynikiem braku reakcji Państwa. Tymczasem polski system prawny pozwala na przerwanie tej samonapędzającej się hucpy.

Zamiast rzetelnej dyskusji media, szczególnie społecznościowe, co rusz zalewane są falą fakenewsów nie tyle mających na celu ostrzeżenie społeczeństwa przed rzekomym niebezpieczeństwem, ile, co widać już całkiem wyraźnie, zdążających do atomizacji tegoż społeczeństwa i pozbawienie aktualnej władzy jakiegokolwiek autorytetu.

Tylko pozornie droga antyszczepionkowców biegnie w tym samym kierunku, co totalnej oPOzycji. Ta druga stawia na obrócenie przeciw PiS mieszkańców regionów stanowiących tradycyjne zaplecze tej partii, a którzy znajdują się w ogonie jeśli chodzi o liczbę wyszczepień.

Tu jednak poputcziki rozchodzą się. Tzw. oPOzycja chciałaby odziedziczyć w miarę sprawne Państwo.

Z kolei antyszczepionkowcy, nakręcani przez ośrodki kierowane mniej lub bardziej widocznie przez Moskwę, mają doprowadzić do jego rozwalenia.

Bo skoro pomimo wysiłków nie dało się usadowić w Warszawie rządu sprzyjającego Putinowi, należy ten rząd zniszczyć. I to tak, by w przyszłości znad Wisły (i Odry oraz wielu innych rzek) nie nadchodziło zagrożenie.

Proste.

Dlatego teraz, gdy czekamy na przyjście do Polski kolejnej fali pandemii, ośrodki antyszczepionkowe ożywiły swoją działalność.

Pomijam powstanie kolejnej wydmuszki, czyli grupki osób używających nazwy Instytut Ordo Medicus, choć siedzibę mają tylko i wyłącznie wirtualną i sami deklarują się jako luźna grupa.

Widać jednak wyraźnie, jak spora część blogerów i blogerek, atakująca od lat PiS przy lada okazji (a częściej bez) wyraźnie opowiada się przeciw szczepionkom.

Nic to, że ani wykształcenie, ani też dotychczasowe doświadczenie życiowe nie upoważnia ich do tego, by pisać o medycynie. Najwyraźniej obecna „mądrość etapu” wymaga takiego atakowania, więc robią to bez cienia wstydu, często podkradając sobie nawzajem teksty. W tym gronie swoiste kuriozum stanowi pewna mocno już starsza pani, która po śmierci siostry (i to na COVID-19 właśnie!) przeszła wraz z całą rodziną cały cykl szczepień a mimo to zatruwa portale antyszczepionkowymi bredniami!

Pora na to, by powiedzieć im wszystkim SPRAWDZAM!

Jako że od dyskusji uciekają, zamiast tego powołując jakieś zupełnie odjechane autorytety w rodzaju „doktora” Hałata (w rzeczywistości to lekarz medycyny na emeryturze) czy „profesor” Kornelii Polok (w rzeczywistości posiada tytuł doktora uzyskany ponad 30 lat temu i nic więcej) trzeba dać im w końcu szansę.

Kodeks karny w art. 165 § 1 pkt 1 przewiduje odpowiedzialność za powodowanie zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej.

Sankcja jest równie dotkliwa, co ewentualna szkoda – do 8 lat pozbawienia wolności.

Przestępstwo to może być popełnione zarówno umyślnie (art. 165 § 1 KK), jak i nieumyślnie (art. 165 § 2 KK). W razie umyślnego popełnienia przestępstwa sprawca musi obejmować zamiarem w postaci zamiaru bezpośredniego (dolus directus), lub zamiaru ewentualnego (dolus eventualus). Jednym z tych zamiarów musi być objęte zarówno działanie, jak i skutek w postaci sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach. W literaturze wskazuje się, że osoba, która przewozi chorego na chorobę zakaźną taksówką lub sprzedaje do hodowli zwierzę chore na nosaciznę, przynajmniej przewiduje i na to się godzi, że spowoduje rozszerzenie się tych chorób (O. Chybiński, W. Gutekunst, W. Świda, Prawo karne , s. 68).

(w: Kodeks karny. Komentarz, red. prof. dr hab. Ryszard Stefański, 2021, art. 165)

Jeśli więc przewiezienie osoby chorej zakaźnie taksówką wypełnia hipotezę normy art. 165 kk, to przecież wypisywanie antyszczepionkowych dytyramb w mediach społecznościowych i na portalach, odwiedzanych przez nieograniczony krąg osób, powinno skutkować takim zarzutem tym bardziej.

Widać bowiem wyraźnie wpływ antyszczepionkowej propagandy na zmniejszenie się ilości ludzi gotowych na przyjęcie szczepionki.

Wpływ ten jest zatem uchwytny w sposób wystarczający dla potrzeb postępowania karnego.

Skupienie się w przeszłości na ściganiu np. właścicieli barów, którzy łamali wprowadzone antyepidemiczne obostrzenia pozwoliło na niekontrolowany zalew rozmaitych publikacji, często sygnowanych przez osoby niemające z nauką nic wspólnego (wspomniany już „dr” Hałat), a nawet uzurpujących sobie nienależne tytuły ( „profesor” Polok).

Żeby wprowadzić w błąd antyszczepionkowcy posługują się nawet nieistniejącymi tworami – np. Instytut Ordo Medicus czy też rzekomo znajdujące się w Olsztynie Centre for Biomathematics, Genomics and Evolution.

Coraz wyraźniej widać antypolską układankę:

1. telefonia G-5 miała nam zagotować mózgi w pierwszej wersji oraz doprowadzić do powszechnego ocieplenia poprzez… podgrzewanie gleby!

2. nieco wcześniej bezprecedensowa propaganda deprecjonowała polskich leśników. Pod przewodem PiS mieli wycinać lasy, zamiast je chronić, co w efekcie pozwoliło na rozpowszechnienie się kornika drukarza;

3. kolejnym obiektem na celowniku antypolaków były WOT. Obrona terytorialna miała być na samym początku „wojskiem Macierewicza”, czymś w rodzaju „armii PiS” (czytaj: nowe ZOMO) by w końcu stać się zbiorowiskiem nieudaczników;

4. i wreszcie Straż Graniczna – „pisowscy” kaci. Wg co niektórych lewackich oPOzycjonistów mamy nowy Auschwitz, i to zrobiony polskimi rękami.

Jedyne pozytywy w Polsce to Grzegorz Braun, J. Korwin – Mikke, Gazeta Wyborcza itp, TVN, „wolni sędziowie” i lekarze-rezydenci.

Byłbym zapomniał – jeszcze Marta Lempart i grypsująca legenda Solidarności nazwiskiem bodajże Frasyniuk.

Po prostu wszyscy, którzy są na NIE wobec PiS i z którymi wiązane są nadzieje, że za pomocą oPOzycyjnych mediów poruszą jakąś część społeczeństwa.

Tym bardziej więc należy dać antyszczepionkowcom szansę. Proces karny przeciwko najgłośniejszym liderom pozwoli na naukowe wykazanie zasadności ich zarzutów.

Niezawisły sąd oceni, czy faktycznie mamy do czynienia z pseudonaukowym oszołomstwem, czy też oficjalna nauka postanowiła wziąć udział w masowym mordowaniu ludzi, jak twierdzą.

Niech w końcu wykażą, że rację ma garstka skupiona wokół emerytowanego lekarza medycyny Hałata i doktor biologii Kornelii Polok, zamiast urządzać bezsensowne demonstracje i zamachy terrorystyczne.

.

Życie i zdrowie ludzkie są zbyt cenne, by narażać je dla majaków oczywistych dyletantów.

.

26.08 2921

.

Ps. Ja wiem, że Polska to wolny kraj, ale nie należy Jej mylić z Hyde Park’iem. Poza tym chodzi o życie.