Z wielką niechęcią, ale udostępniam kolejny przejaw agentury wschodniej w wykonaniu kilku osób, którym w najlepszym wypadku wydaje się, że działają na rzecz porozumienia polsko-białoruskiegi i wszystkie te swoje wojaże po Białorusi i Rosji finansują rzekomo wyłącznie z własnych oszczędności. Bo państwo polskie, co przyznają odmawia im finansowania podobnych rajdów.
Równie dobrze można sobie wyobrazić podobnych idiotów, którzy w Berlinie w 1938 roku chwaliliby wspaniałomyślne władze Rzeszy dopuszczające tradycyjne pochody konne na Łużycach.
Boleję nad tym, że polskie organa ścigania mając na widelcu ewidentny ruski sabotaż, siedzą bezczynnie i czekają na rozwój wypadków.
W filmie po 5 minucie postanowiono poświęcić mi uwagę, koncentrując się na popełnionym przeze mnie błędzie ortograficznym niż na meritum. Do błędu przyznaję się, do pomyłki w ocenie tej krzywej akcji nie. W najlepszym przypadku mamy do czynienia z tzw. pożytecznymi idiotami.
Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.
Zostaw komentarz