Narastające sprzeczności w USA sprawiają, że kraj ten staje się dysfunkcyjny w polityce międzynarodowej.

Zawziętość Demokratów w tym, aby do upadłego prowadzić ultraliberalną politykę imigracyjną jest tak duża, że – jak widać – gotowi są oni ryzykować dla niej kwestię ukraińską czy izraelską.

Zarazem – determinacja Republikanów w tym, aby powstrzymać napływ migrantów do USA jest już tak wielka, że również nie mają już zahamowań.

Na to wszystko nakłada się irytujące gadanie Bidena, który od miesięcy sygnalizuje, że „polityka migracyjna jest zepsuta i trzeba ją naprawić”, ale nie podejmuje właściwie żadnych działań na rzecz ograniczenia niekontrolowanego napływu imigrantów a jedynie dokłada środki wykorzystywane na ich zabezpieczenie socjalne, co dodatkowo rozsierdza Republikanów.

Czytaj więcej.