W Parlamencie Europejskim dnia 14 września 2023 r., w debacie o demokracji i obywatelstwie europejskim –padła fraza „Learn from Pouland. Be like Pouland.” („Uczcie się od Polski. Bądźcie jak Polska.” Wypowiedział je w języku angielskim polski polityk. prawnik i publicysta Dominik Tarczyński, od 2020 poseł do PE z ramienia PiS. Należy do grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKiR).

Hasło. które wybrzmialo wtedy na brukselskich salonach „Be like Poland” nie jest przypadkową frazą. To powtarzalny motyw polityczny, który wraca w różnych debatach PE od co najmniej 2022 r. Ten element narracji o Polsce przekazuje obecnym przekonanie mówiącego, że Polska jest państwem, które powinno być przykładem dla innych krajów UE.

Poniżej podaję treść tego fragmentu przemówienia w tlummaczeniu z oficjalnego stenogramu PE na język polski.

„Panie Przewodniczący, drodzy lewicowcy, bardzo się cieszę, że mogę wziąć udział w tej debacie o demokracji w Europie.
Pozwólcie więc, że podam wam przykład demokracji o ponadtysiącletniej tradycji państwowości i narodu polskiego. (tu- zwrócił się najpierw do liberalno- lewicowych polskich eurodeputowanych) „Naród polski odrzucił was, drodzy lewicowcy, osiem razy. Osiem razy z rzędu przegraliście wybory w Polsce. Więc przyzwyczajcie się (to był rok 2023) do tego, bo przegracie znowu. (tak nie się nie stało). To po pierwsze”.

A teraz – do reszty mówił „Pozwólcie, że przytoczę kilka danych o Polsce i polskiej demokracji. Najniższe bezrobocie w Unii Europejskiej ma Polska. Najwyższy wzrost PKB po COVID w Unii Europejskiej ma Polska. Jeden z najniższych poziomów zadłużenia w Unii Europejskiej ma Polska”.
To wszystko było drogi czytelniku – w roku 2023!

I dalej – mówił Tarczyński: „Więc nie opowiadajcie nam tych bzdur o potrzebie wykwalifikowanej imigracji, o której słyszeliśmy wczoraj. Nie potrzebujemy waszych lekarzy. Nie potrzebujemy waszych inżynierów. Zabierzcie ich wszystkich i sami za nich płaćcie. Nie potrzebujemy ich. Wiecie dlaczego? Bo w Polsce jest zero ataków terrorystycznych. Dlaczego? Bo nie ma nielegalnej migracji do Polski.

Więc nie patrzcie na mnie w ten sposób. Nie mówcie mi o populizmie, bo to jest fakt. To są wasze dane, z Eurostatu! Nie pouczajcie nas. Nie pouczajcie nas o demokracji, bo my wiemy, czym jest demokracja”.

Więc uczcie się od Polski. Bądźcie jak Polska !

Jak można zrozumieć to wezwanie polskiego polityka? W jego interpretacji „Be like Poland” oznacza:
– przede wszystkim: twardą politykę bezpieczeństwa – bo Polska nie prowadzi takiej polityki migracyjnej jak część państw Zachodu, jak ostatnio Hiszpania – Polska wcześniej rozumiała zagrożenie ze strony Rosjii i bardziej serio traktuje granice i obronność.
– Be like Pouland oznacza ochronę granic i sprzeciw wobec nielegalnej migracji;
– obronę suwerenności państw narodowych wobec tendencji federalizacyjnych w UE;
– przywiązanie do tradycyjnych wartości (rodzina, chrześcijańskie dziedzictwo, tożsamość narodowa);
– politykę gospodarczą i energetyczną opartą na interesie narodowym
– oraz przekonanie, że Polska po doświadczeniach historycznych ma szczególną zdolność rozpoznawania zagrożeń geopolitycznych.
Polska w swietle tego hasła stanowi więc przykład obrońcy suwerenności narodowej i wzoru moralno-cywilizacyjnego: można tu odczytać wezwanie polskieg europosła, żeby panstwa nie oddawaly wszystkich decyzji brukselskim elitom, broniły własnych interesów narodowych, a nade wszystko afirmowaly patriotyzm i zachowaly scetptyczyzm wobec liberalno-lewicowej agendy.

Podsumowując:: hasło „Be like Poland” w interpretacji Dominika Tarczyńskiego stanowi konserwatywną kontrnarrację wobec części dominujących tendencji politycznych w Unii Europejskiej. Jego przesłanie można sprowadzić do tezy: „Nie Polska ma się uczyć od was – to wy macie uczyć się od Polski”. W ujęciu Tarczyńskiego Polska pełni rolę przykładu państwa, które – w przeciwieństwie do części Europy Zachodniej – zachowuje tradycyjne wartości, suwerenność oraz społeczne standardy określane przez niego mianem „normalności”.
Dla części odbiorców tego hasła w Parlamencie Europejskim – zwłaszcza posłów lewicowych i progresywnych – przekaz zawarty w słowach „Be like Poland” miał znaczenie zupełnie odmienne.

Należy pamiętać, że mówimy o roku 2023, kiedy w Polsce jeszcze rządziło Prawo i Sprawiedliwość. W tym okresie dla wielu przedstawicieli europejskiej lewicy Polska nie była symbolem sukcesu, lecz państwem kojarzonym z polityką rządu PiS, który był krytykowany w Brukseli m.in. w kontekście sporów o praworządność, niezależność instytucji państwa, kwestie praw reprodukcyjnych, politykę wobec osób LGBT i+oraz relacje z częścią instytucji Unii Europejskiej.

Z tej perspektywy hasło „Be like Poland” było odczytywane nie jako propozycja pozytywnego wzorca, lecz jako poparcie dla bardziej konserwatywnego i mniej liberalnego modelu państwa – modelu, który pozostawał w sprzeczności z wartościami i kierunkiem politycznym reprezentowanym przez wielu lewicowych europosłów.

Należy więc oddać posłowi będącej obecnie w Polsce w opozycji partii PiS – szacunek za to. że głośno i wyraźnie zakomunikował brukselskiemu establishmentowi sprzeciw wobec tego panuajcego na terenie unii europejskiej modelu państwa, utrwalanego i wspieranego przez posłów polskiej i europejskiej lewicy.