W Brazylii w drugiej turze wyborów prezydenckich 30 października 2022 roku Lula zdobył 50,90 proc. głosów, a Jair Bolsonaro 49,10 proc. Różnica wyniosła zaledwie 1,8 punktu procentowego, czyli około 2,14 mln głosów. Brazylia liczy ok. 214 milionów mieszkańców.
W Polsce w drugiej turze wyborów prezydenckich w 2025 roku Karol Nawrocki uzyskał 50,89 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski 49,11 proc. Różnica była równie niewielka.
Przypadek? Nie, to przede wszystkim obraz głęboko podzielonych społeczeństw. Lula jest w pewnym sensie brazylijskim odpowiednikiem Trzaskowskiego, a Bolsonaro reprezentuje prawicową stronę sporu, podobnie jak Nawrocki w Polsce. To nie są identyczne postacie ani identyczne sytuacje, ale polityczne emocje i podział na dwa obozy są uderzająco podobne.
W takich warunkach samo zwycięstwo wyborcze nie kończy sporu o przyszłość państwa. Połowa społeczeństwa nie znika po ogłoszeniu wyników.A politycy, którzy o tym zapominają, sami pogłębiają przepaść, którą później tak trudno zasypać.
Zostaw komentarz