A.D.1822. Taka data na szczycie cmentarnej bramy informuje o początkach tego miejsca. Więc gdzie chowaliśmy zmarłych przez setki lat wcześniej? Jak przystało na „przyzwoity” kościół oczywiście w jego otoczeniu. Niezmiernie trudno to wyobrazić sobie patrząc na wadowicki Rynek, bazylikę i pobliskie kamienice, na równy kamienny plac i sterylnie czyste otoczenie. Jeszcze 150 lat temu rynek był tylko udeptanym i utwardzonym placem z rynsztokiem przez środek, a kolejne 50 lat wstecz gdzieś po prawo od kościoła widać było drewniany płot i krzyże. Wkoło stały drewniane domy, było biednie, do XIX w. większość mieszkańców utrzymywała się z rolnictwa.
Specyfiką prawodawstwa jest takie ustanowienie norm prawnych, w tym obyczajów i zachowań, aby wychodziły one naprzeciw społeczeństwu i regulowały funkcjonowanie tego organizmu społecznego i zapobiegały ewentualnym niestandartowym odstępstwom od przyjętych norm.
Mówiąc prościej; skoro pojawia się dany zakaz, trzeba rozumieć to jako reakcję na zaistniały szereg niestosownych zachowań.
Kilka uchwał podjętych przez kolejne synody daje ciekawy obraz życia codziennnego toczącego się wokół nie jednego cmentarza ówczesnej Polski.
Polskie synody z lat 1233 i 1248 ustanowiły,że cmentarze powinny być ogrodzone i poświęcone przez biskupów.
Synod wrocławski z 1568 r. zabraniał wypasu bydła i wpuszczania trzody na ich teren.
Synod warmiński z 1610 r. zabronił rozwieszania prania,mycia naczyń,oraz przesiewania i suszenia zboża.
Synod kijowski 1762 r. zabronił przejazdu ,handlu i targów na terenie cmentarnym.
Wracając do Wadowic zmarli musieli być chowani już przed 1325 r. na terenie obecnego rynku. Właściwie dopiero zabór austriacki uporządkował tę sytuację ze względów sanitarno-epidemiologicznych. Już od 1772 r. władze zaborcze nalegały ,aby przenieść cmentarz poza miasto. I tak się stało. W ciągu kilku następnych dziesięcioleci została ustanowiona nowa lokalizacja cmentarza (obecna Al. M.B. Fatimskiej), daleko poza zabudowaniami miasta, jak to widać na dołączonej mapce z 1845 r. Niestety całkiem brakuje opisu sposobu ekshumacji i przenoszenia zmarłych. W Rynku prawdopodobnie same pochówki odbywały się na wschodniej ścianie (ta w stronę Krakowa) gdyż te kamienice powstawały najpóźniej,tj. ok. połowy XIX w. Jak podaje Gustaw Studnicki w swej książce „Cmentarz parafialny w Wadowicach” na początku lat 50-tych XX w. z prowadzonych wokół kościoła wykopów robotnicy wciąż wydobywali kości.
Ogólnie nazewnictwo ulic,nadawanie numeracji domostw i nanoszenie tego wszystkiego na mapy katastralne wprowadzili Austriacy w pierwszej poł. XIX w. Tak więc cmentarz znalazł się przy ulicy Nowotarskiej. W 1918 r. zmieniona na Tatrzańską. W 1933 r. nadano jej imię Emila Zegadłowicza. Ale po dwóch latach wrócono do poprzedniej nazwy ,gdyż nasz pisarz zbulwersował opinię publiczną powieścią „Zmory”. Za Adolfa H. czyli przez pięć lat nazwa troszkę się przekręciła na Tatrastrasse. Po wojnie przeproszono się z Emilem Zegadłowiczem. A już w 1995 r. część ulicy od jej początku do kościoła św. Piotra Apostoła przemieniono na Aleję Matki Bożej Fatimskiej.
W roku 1822 – 18 listopada jedną z pierwszych osób pochowanych na wadowickim cmentarzu był ksiądz dr Jan Kanty Krassowski proboszcz i dziekan wadowicki w latach 1777-1822. Zapisał się w historii miasta jako odnowiciel świątyni, a przede wszystkim jako proboszcz, który przyczynił się do usamodzielnienia Wadowic jako parafii.
Dzisiejszą lokalizację cmentarza można najprościej określić jako centrum miasta.
Mapka została opublikowana przez czasopismo „Wadoviana”, jest kopią pierwszej mapy katastralnej Wadowic z 1845 r.




Zostaw komentarz