Białe myśli białym śniegiem zasypało
Kamień w studni tej bez marzeń zniknął na dnie
I znów chce się wierzyć w jedną spójną całość
W Czyjeś serce co zabije kiedyś dla mnie…

Może niebo po namyśle gwiazdkę przyśle?
Może księżyc się wygada? Wszak wie wszystko…
Że Ktoś o Kim od niedawna ciągle myślę
mnie polubi i też stanę się mu bliską…

Białe myśli są wpisane w to czekanie
W przeznaczeniu pełnia miejsce ma i czas
Zaszaleją czarno białe w fortepianie
w takim metrum co dla dwojga jest w sam raz…

My na pamięć jeszcze dzisiaj się nie znamy
Ja przytulam do poduszki nagie wiersze
Spójrz, nadzieją lód topnieje za oknami
Noc oddycha marzeniami jak powietrzem…

fot. Andrzej Kaletyn