„Im więcej ciemnych plam obserwujemy na powierzchni Słońca, tym więcej energii wypromieniowuje nasza gwiazda. Dlaczego tak jest, skoro temperatura plam jest niższa od średniej temperatury fotosfery? Powodem są towarzyszące plamom tzw. pochodnie słoneczne, które są gorętsze od średniej i które z nadmiarem kompensują mniejszą emisję promieniowania z powierzchni plam. Zarówno plany jak i pochodnie są manifestacjami zmian pola magnetycznego przy powierzchni naszej gwiazdy” (źródło).

Powracam do tematu o resecie, które to teorie zostały wysunięte po raz pierwszy przez polskiego niezależnego badacza historii starożytnej Artura Lalaka a następnie również przez Grzegorza Skwarek. Według tej teorii resety cywilizacyjne następują co 676 lat? Można o tym dowiedzieć się studiując dokładnie i wczytując się pomiędzy wierszami zachowanych źródeł historycznych (czytaj więcej). Otóż  co jakiś czas, na Ziemi, następuje szereg kataklizmów, które powodują zagładę części cywilizacji i pozostawiają niewielką ilość ludzi na Ziemi.

Można na podstawie tego zauważyć, że każdy taki kataklizm powoduje postęp technologiczny. Teoria ta ma związek z wielką epidemią dżumy, która nawiedzała Europę co 676 lat. Czyli według tych wyliczeń następny reset może być w 2024 roku.. Dwie ostatnie plagi to: Dżuma Justyniana (lata 541-542) oraz „Czarna śmierć” w 1347 roku. Plagi dżumy poprzedziły zastanawiające wydarzenia jak np. nagłe zmiany klimatyczne w latach 1323-1324 wtedy zamarzł cały Bałtyk!!!???,  wielki głód (lata 1315 – 1317 oraz 1346-1347) Natomiast po samej epidemii zawsze miały miejsce wielkie wojny, które zmieniały układy sił w ówcześnie znanym świecie.  Wszystko to można przeczytać w książkach historycznych, encyklopedycznych i w Wikipedii.

Naukowcy ponownie zbadali dokładnie objawy opisane jakie dotknęły ludzkość w trakcie tych plag. Plagi pojawiały się nagle i to prawie wszędzie jednocześnie w różnych miejscach w Europie. Okazuje się, że wszystkie objawy, doskonale opisane w przekazach wskazują że była to choroba popromienna!!!???

Jak to mogło się stać?

Otóż wielu naukowców niezależnych twierdzi, że może to mieć związek z przebiegunowaniem Ziemi, który już się zaczyna (czytaj więcej) i związana z tym również anomalia promieniowania kosmicznego jak również elektromagnetycznego wokół naszej Ziemi. W związku z tym są przypuszczenia, że niektóre starożytne  cywilizacje wiedziały coś na ten temat budując ogromne miasta podziemne (czytaj więcej). Może to być odpowiedź na pytanie kto i po co chciałby mieszkać pod ziemią. Cóż obecnie również można zauważyć, że niektóre bogate państwa budują znaczną ilość podziemnych budowli. Kto chciałby dzisiaj unicestwić całą Ziemię i zamienić ja w spaloną pustynię i zamienioną w „zimę atomową” chyba tylko szaleniec. Chociaż nigdy nic nie wiadomo. Należy zauważyć, że w trakcie ostatniej wielkiej dżumy w Europie Polska była jednym z nielicznych państw których ta plaga nie dotknęła tak jak inne regiony. Polska po tym wydarzeniu powoli stawała się mocarstwem w Europie. Czy przypadkiem nie ma to bezpośredniego związku z „Cyklami Słonecznymi”.

Cykl słoneczny lub cykl aktywności magnetycznej Słońca to prawie okresowa 11-letnia zmiana aktywności Słońca, mierzona jako zmiany w liczbie obserwowanych plam słonecznych na powierzchni Słońca. Plamy słoneczne obserwowano od początku XVII wieku, a szereg czasowy plam na słońcu jest najdłuższym ciągłym obserwowanym (zarejestrowanym) szeregiem czasowym wszelkich zjawisk naturalnych. Towarzysząc 11-letniej quasi-okresowości plam słonecznych, wielkoskalowy dipolarny (północ-południe) składnik pola magnetycznego Słońca również zmienia się co 11 lat; jednak szczyt w polu dipolarnym pozostaje w tyle ze szczytem liczby plam słonecznych, przy czym ten pierwszy występuje przynajmniej między dwoma cyklami. Poziomy promieniowania słonecznego i wyrzutu materii słonecznej, liczba i rozmiar plam słonecznych, rozbłyski słoneczne i pętle koronalne, wszystkie wykazują zsynchronizowane wahania, od aktywnego do cichego do znowu aktywnego, z okresem ok. 11 lat. Cykl ten był obserwowany od wieków przez zmiany w wyglądzie Słońca i przez zjawiska ziemskie, takie jak zorze polarne. Aktywność słoneczna, napędzana zarówno cyklem plam słonecznych, jak i przejściowymi procesami aperiodycznymi, rządzi środowiskiem planet Układu Słonecznego, tworząc pogodę kosmiczną i wpływając na technologie kosmiczne i naziemne, a także na atmosferę ziemską, a także być może wahania klimatu w skali wieków i dłużej. Zrozumienie i przewidywanie cyklu plam słonecznych pozostaje jednym z największych wyzwań astrofizyki, mającym poważne konsekwencje dla nauki o kosmosie i zrozumienia zjawisk magnetohydrodynamicznych w innych miejscach Wszechświata. Cykle słoneczne mają średni czas trwania około 11 lat. Maksimum i minimum słoneczne odnoszą się do okresów maksymalnej i minimalnej liczby plam słonecznych. Cykle obejmują od jednego minimum do drugiego.

Cykl słoneczny 25 rozpoczął się w grudniu 2019 roku. Co ciekawe, najsilniejszy rozbłysk w całym poprzednim cyklu nastąpił we wrześniu 2017 roku, ponad trzy lata po drugim maksimum (czytaj więcej). Cykle są numerowane zgodnie ze schematem numeracji Wolfa, cykl 1755–1766 jest tradycyjnie oznaczany jako „1”. Wolf stworzył standardowy indeks liczby plam słonecznych, tzw. indeks Wolfa, który jest nadal używany.

Dokonano kilku prognoz dotyczących cyklu plam słonecznych obecnego cyklu nr 25 w oparciu o różne metody, o wielkości od bardzo słabej do umiarkowanej. Wydaje się, że prognoza oparta na fizyce opierająca się na opartych na danych modelach transportu dynama słonecznego i powierzchniowego strumienia słonecznego opracowana przez Bhowmika i Nandy (2018) poprawnie przewidziała siłę polarnego pola słonecznego przy obecnych minimach i prognozuje słabe, ale nie nieistotne zjawisko słoneczne. cykl 25 podobny lub nieco silniejszy w stosunku do cyklu 24. W szczególności wykluczają możliwość, że Słońce wejdzie w stan podobny do minimum Maundera (nieaktywny) w ciągu następnej dekady. Wstępny konsensus w ramach panelu prognozowania cyklu słonecznego 25 osiągnięto na początku 2019 roku. Panel, który został zorganizowany przez Centrum Prognozowania Pogody Kosmicznej NOAA (SWPC) i NASA, na podstawie opublikowanych prognoz cyklu słonecznego 25, stwierdził, że cykl słoneczny 25 będzie bardzo podobny do cyklu słonecznego 24. Oczekują, że maksimum słoneczne wystąpi między 2023 a 2026 rokiem, przy zasięgu plam słonecznych od 95 do 130, podanym w postaci zrewidowanej liczby plam słonecznych. Czy obliczenia naukowców okażą się prawdziwe zobaczymy wkrótce.

Powszechnie wiadomo, że wzmożona aktywność Słońca wiąże się ze wzmożonym promieniowaniem i wysyłaniem w przestrzeń kosmiczną ogromnych ilości plazmy. Jest to czasem tak duża dawka, że niszczy satelity, sprzęt elektroniczny i wywołuje różne choroby. Wyobraźmy sobie natomiast bardzo i to bardzo duży wyrzut plazmy, który może być zabójczy dla życia na Ziemi. Może również wywoływać chorobę zbliżona do choroby popromiennej.

W Internecie znajduje się również ciekawy naukowy artykuł. Czy aktywność plam słonecznych jest czynnikiem powodującym pandemie grypy? Wprowadzenie: Pandemia AH1N1 z 2009 r. Stała się globalnym problemem zdrowotnym, chociaż na szczęście jej najgorsze przewidywane skutki nie zostały zrealizowane. Chociaż pochodzenie takich epidemii pozostaje słabo poznane, bardzo ważne jest, aby zidentyfikować czynniki sprzyjające ich pojawieniu się, aby możliwe było jak najszybsze wykrycie przyszłych pandemii. Metody: Do analizy związku między pandemiami grypy i możliwymi pandemiami oraz względną liczbą plam słonecznych zastosowano epidemiologię opisową. Przeprowadzono bezwarunkową regresję logistyczną w celu przeanalizowania statystycznego związku między ekstremalnymi plamami słonecznymi a pandemiami grypy z dokładnością do plus lub minus 1 roku. Wyniki: Prawie wszystkie zarejestrowane grypy / możliwe pandemie miały miejsce w przedziałach czasowych odpowiadających ekstremalnym plamom słonecznym lub +/- 1 rok w takich ekstremach. Okresy te zostały zidentyfikowane jako ważne czynniki ryzyka zarówno w możliwych, jak i potwierdzonych pandemiach grypy (iloraz szans: 3,87; 95% przedział ufności: 1,08 do 13,85).

Wnioski: Ekstremalna aktywność plam słonecznych w okresie do plus lub minus 1 roku może wywołać pandemie grypy. Omówiono mechanizmy inicjacji epidemii i wczesnego rozprzestrzeniania się, w tym pierwotną przyczynowość przez warianty wirusów pochodzenia zewnętrznego (z kosmosu przez pył komety). Należy wspierać wysiłki zmierzające do zbudowania wszechstronnego systemu wczesnego ostrzegania przed potencjalną grypą i innymi pandemiami wirusów, obejmującego analizę aktywności plam słonecznych i pobieranie próbek stratosfery pod kątem wariantów wirusów (czytaj więcej).

W ostatnim czasie na świecie notuje się też wzmożoną aktywność wulkaniczną i sejsmiczną. Niemal w tym samy okresie czasu doszło do erupcji wulkanów w Indonezji, Japonii, Nikaragui i we Włoszech a silne wstrząsy nawiedziły Alaskę, Rosję, Chile, Argentynę i południową część Oceanu Atlantyckiego (czytaj więcej). Pytanie brzmi czy ma to również związek z aktywnością naszego Słońca i oddziaływaniem grawitacyjnym na Ziemie i inne planety Układu Słonecznego i czy może co kilkaset lat ma ono jakiś „większy cykl”? Mogą oczywiście również oddziaływać w jakiś sposób pola grawitacyjne i promieniowanie w naszej Galaktyce. Odkryto, że niektóre wysokoenergetyczne promienie kosmiczne docierające do atmosfery ziemskiej zderzają się na tyle mocno z cząsteczkowymi składnikami atmosfery, że czasami powodują reakcje spalania jądrowego. Produkty rozszczepienia obejmują radionuklidy, takie jak 14C i 10Be, które osadzają się na powierzchni Ziemi. Ich stężenie można mierzyć w pniach drzew lub rdzeniach lodowych, co pozwala na odtworzenie poziomów aktywności słonecznej w odległej przeszłości. Takie rekonstrukcje wskazują, że ogólny poziom aktywności słonecznej od połowy XX wieku należy do najwyższych z ostatnich 10 000 lat i że epoki stłumionej aktywności o różnym czasie trwania powtarzały się w tym okresie. Powiązane stuletnie zmiany pól magnetycznych w koronie i heliosferze zostały wykryte przy użyciu kosmogennych izotopów węgla-14 i berylu-10 przechowywanych w zbiornikach lądowych, takich jak pokrywy lodowe i słoje drzew, a także poprzez historyczne obserwacje aktywności burzy geomagnetycznej. Zaproponowano też okresowość aktywności słonecznej z okresami dłuższymi niż cykl plam słonecznych wynoszący około 11 lat, w tym: 210-letni cykl Suess’a (znany również jako „cykl de Vries”, nazwany odpowiednio na cześć Hansa Eduarda Suessa i Hessela De Vriesa) jest zarejestrowany na podstawie badań radiowęglowych, chociaż „niewiele dowodów na cykl Suess” pojawia się w 400-letnim zapisie plam .Przypuszcza się, że cykl Hallstatta (nazwany na cześć chłodnego i mokrego okresu w Europie, kiedy postępowały lodowce), będzie trwał około 2400 lat. Jak dotąd nienazwany cykl może trwać ponad 6000 lat. W cyklach węgla-14 trwających 105, 131, 232, 385, 504, 805 i 2241 lat zaobserwowano, prawdopodobnie pasujące cykle pochodzące z innych źródeł. Naukowcy – Damon i Sonett zaproponowali średnio- i krótkoterminowe zmiany oparte na węglu 14 w okresach 208 i 88 lat; jak również sugeruje 2300-letni okres radiowęglowy, który moduluje okres 208 lat. W dalekiej przeszłości podczas górnego permu 240 milionów lat temu, warstwy mineralne utworzone w formacji Castile wykazują cykle 2500 lat.

W dniu 4 grudnia 2020 roku w Internecie ukazała się wypowiedź Edwarda Dames`a emerytowanego majora wywiadu amerykańskiego, w którym ostrzega on przed zbliżającym się jak to określa „Killshot” czyli „Zabójczym Strzałem” naszego Słońca.

A wszystko po niedawnej eksplozji słonecznej, która jego zdaniem mówi nam, że nasze słońce daje nam sygnał ostrzegawczy, że przepowiednia dotycząca Zabójczego Strzału może nastąpić wcześniej niż myślimy. Rozbłysk udokumentowany jako największy rozbłysk w najnowszej historii zarejestrował M4.4, ale gdyby był skierowany w stronę ziemi, byłby to rozbłysk klasy X. Oznacza to, że sieci i komunikacja na całym świecie mogły ulec awarii.

Ed Dames mówi: „Przez lata ostrzegałem was, że musicie podjąć działania, aby przygotować siebie i swoich bliskich na to, kiedy niebo naprawdę zacznie spadać. To wyraźny znak, aby nauczyć się zdalnego podglądu, zabezpieczyć lokalizację swojego sanktuarium, czyli jakiegoś schronienia. Zaopatrzyć się w wodę, żywność, lekarstwa i przygotować się na największą szansę na przeżycie, gdy uderzy Killshot!”.

Czyli po uderzeniu promieniowania x-ray, które to promieniowanie dotrze do Ziemi w ciągu ok. 8 minut i zniszczeniu satelitów komunikacyjnych po stronie Ziemi skierowanej na Słońce, mamy jeszcze 24-36 godzin na schronienie się przed uderzeniem Killshot, czyli uderzeniem w Ziemię plazmy słonecznej.

Dlatego moim zdaniem „Wielkie resety” mają ścisły związek z wybuchami na naszym Słońcu w okresach szczególnej aktywności.