Dlaczego w jednym wypadku protesty się kończą realną zmianą sytuacji, a w innym być może o wiele większy co do skali protest po prostu przemija bez żadnego skutku? Czym powiedzmy różnił się ukraiński Majdan od białoruskich protestów 2020 roku albo obecnych w Iranie? W pewnych środowiskach przyjęło się wszystko na tym globie nazywać Majdanem sugerując, że to po prostu obce służby wszędzie mieszają. W rzeczywistości istnieją konkretne kluczowe czynniki, które czynią protest skutecznym.
Przede wszystkim protest musi być zorganizowany. Na Ukrainie w 2013 roku protesty zatrzymały proces budowania dyktatury w tym kraju. Dlatego w proteście udział brała legalna polityczna opozycja. Kilka partii politycznych kontrolujących ok 40% parlamentu. Protest miał swoją polityczną reprezentację i dlatego też nie było problemów z transferem władzy. Wbrew temu co lubią powtarzać Rosjanie, proces zmiany władzy odbył się wewnątrz parlamentu w wyniku decyzji deputowanych tego parlamentu. A tymczasowym wykonującym obowiązki lidera państwa stał się przewodniczący Rady Najwyższej, a nie jakiś po prostu lider protestów z ulicy. I stał się nim nie na zawsze tylko na kilka miesięcy do momentu zorganizowania nowych wyborów. Sam ruch protestujących składający się z bardzo wielu mocno odmiennych od siebie środowisk, również szybko zaczął tworzyć pewne struktury koordynujące wspólne decyzje. To był protest dobrze zorganizowany i posiadający swoje skrzydło polityczne.
Druga kluczowa kwestia – obecność wiernego reżimowi sprawnego aparatu siłowego. Na Ukrainie Janukowycz nie zdążył taki aparat wybudować. W warunkach ukraińskich zrobić to było trudno. Zupełnie inne decyzje podejmują przedstawiciele sił porządkowych w państwie, gdzie oni wiedza iż może nastąpić odpowiedzialność za bezprawne akcje, a inaczej działa aparat represyjny złożony z ludzi których przyszłość i jakość życia zależy wprost od reżimu i zdolności tego reżimu utrzymać władzę. W takim aparacie siłowym nie będzie rozpadu w wyniku protestów i on nie będzie miał problemów ze stosowaniem ostrej przemocy wobec obywateli.
Na Ukrainie Janukowycz miał tylko pewne elementy systemu gotowe do tego typu ostrych działań. Na Białorusi aparat siłowy wsparty dodatkowo przez Moskwę stał twardo i nie miał problemu ze okrutnym zduszeniem protestu w celu ochrony w zasadzie swoich własnych interesów. Sytuacja w Iranie może być podobna. Mimo ogromnej skali protestów i zaangażowania zupełnie różnych warstw społecznych, aparat siłowy wybudowany w Iranie jest wierny reżimowi. Jest jego częścią i jest pozbawiony zupełnie kontroli społecznej. Nie obawia się społeczeństwa. A sam protest nie jest zorganizowany. Nie ma partii czy organizacji społecznych które mogły by być trzonem protestu i zarządzać całym tym ruchem. Wewnątrz kraju nie ma opozycyjnych liderów bo pole polityczne z takowych zostało oczyszczone. W tych warunkach pozostaje tylko scenariusz, w której sam reżim został na tyle osłabiony, że pęka od środka. Że nie tylko różne skrzydła reżimu walczą o wpływy między sobą, a ktoś z wnętrza tego reżimu zdecyduje się na jego transformację. Ale na ile taki scenariusz jest realny?
Dlatego nie każdy protest jest Majdanem a sam ukraiński Majdan udać się mógł tylko na Ukrainie i tylko w ukraińskich warunkach politycznych. Ukraińcy po prostu nie czekali aż będzie za późno i zrobili zmianę zanim każdy ich protest stanie się po prostu wylaniem frustracji społecznej na ulice. Dlatego powiedzmy w roku 2025 sytuacja jest zupełnie inna i władze reagują na żądania protestujących zamiast próbować je stłumić. I chciałbym się mylić ale obawiam się, że w Iranie mamy właśnie taką sytuację gdzie brakuje liderów, brakuje organizacji i spójność reżimowego aparatu przemocy ( którą nie ma komu robić ) może doprowadzić do tego iż wynik tych protestów będzie ten sam co i tych poprzednich.
______________________________________________________________
Zachęcam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews
Zostaw komentarz