Deklaracja „czystości” Włodzimierza Czarzastego wywołała zdumienie i sprzeciw części opinii publicznej. Przypominane są bowiem dawne kontrowersje, w tym związki z aferą Rywina, o których publicznie mówił także były prezydent RP Bronisław Komorowski.

To smutne zjawisko, gdy druga osoba w państwie nie potrafi uczciwie, rzetelnie i sprawiedliwie ocenić samej siebie, a jednocześnie w sposób obcesowy mija się z prawdą. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że tego rodzaju wypowiedzi są upubliczniane przez media publiczne.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oświadczył niedawno, że jest „czysty”. Dla wielu Polaków, którym – jak twierdzą – tacy politycy nie zamydlili oczu, słuchu ani pamięci, jest to deklaracja zdumiewająca.

Na temat tej rzekomej „czystości” marszałka Czarzastego publicznie wypowiedział się także były prezydent RP Bronisław Komorowski, pochodzący przecież z obozu politycznego PO. Stwierdził on:
„Pan Czarzasty jest jedną z trzech osób, trzech polityków, którzy byli zamieszani w aferę Rywina. To jest rzecz nieprawdopodobna, że tego rodzaju ludzie robią kariery polityczne”.

Autor: Jerzy Lesław Gwiżdż  Polski polityk, adwokat, radca prawny i samorządowiec, poseł na Sejm II i III kadencji, w latach 1990–1994 prezydent Nowego Sącza.