Z całym przekonaniem podpisałem ten list, zresztą w doborowym zespole, w tym z dobrą reprezentacją katolickiego tradycjonalizmu.
Treść listu:
W związku z pojawiającymi się coraz częściej próbami szerzenia wrogości w relacjach chrześcijańsko-żydowskich (czego przykładem może być akcja bilbordowa „Chanuka czy Boże Narodzenie”) czujemy się w obowiązku przypomnieć parę podstawowych faktów religijnych i historycznych.
1. Chrystus Pan obchodził święto Chanuki (por. J 10,22-23), co powinien wiedzieć każdy katolik. Kościół przypomina to w lekturze Ewangelii: na środę po Niedzieli Męki Pańskiej (w Mszale Piusa V) i we wtorek IV tygodnia Okresu Wielkanocnego (w Lekcjonarzu mszalnym Pawła VI).
2. My, katolicy, nie obchodzimy tego święta, bo świętem światła jest przede wszystkim uroczystość Matki Boskiej Gromnicznej, kiedy Zbawiciel po raz pierwszy pojawił się w Świątyni. Nie zmienia to faktu, że obchodzenie uroczystości Poświęcenia Świątyni przez Żydów zasługuje na szacunek, tym bardziej, że Kościół zawsze uważał, że Żydzi praktykując swą religię pozostają świadkami Prawdy chrześcijaństwa, prawdziwości obietnic mesjańskich, które Chrystus wypełnił, i aktów historii Zbawienia, które poprzedziły Narodzenie Pańskie.
3. Nazywanie obecności Ksiąg Machabejskich w katolickim i prawosławnym kanonie Pisma Świętego (w kanonie żydowskim i protestanckim ich nie ma) „świętowaniem ludobójstwa”, wzywanie, byśmy uznali za naszą tradycję pamięć bałwochwalców, przeciw którym wystąpili powstańcy machabejscy – jest po prostu zniewagą dla katolicyzmu.
4. Gesty życzliwości okazywane dziś niewielkiej polskiej społeczności żydowskiej są również wyrazem czci dla naszej wspólnej wielowiekowej historii, tak brutalnie przerwanej przez Niemcy hitlerowskie. Znaki szacunku dla kultury żydowskiej są więc niejako wypełnieniem tej tragicznej wyrwy, powstałej w wyniku utraty niepodległości przez Polskę i niemieckiej okupacji. Już przed wojną Prymas Hlond ubolewał nad brakiem szacunku dla „nieopisanego tragizmu tego narodu”. Tym bardziej jasne powinno to być dziś.
5. Chrześcijański charakter państwa zawiera się przede wszystkim w wyrażanej publicznie czci dla Boga i dla wiary Kościoła, i w realizacji dobra wspólnego, obejmującego – we właściwy sposób – każdą społeczność i osobę tworzącą wspólnotę Rzeczypospolitej.
6. Napięcie religijne między chrześcijaństwem i judaizmem, wynikające z naszej wiary w Chrystusa i w uniwersalną prawdę Ewangelii, także napięcia między Polską a Izraelem dotyczące naszej historii, obrona czci dla Rzeczypospolitej i Polski pod okupacją walczącej z Niemcami – wszystko to wymaga umotywowanej prezentacji racji chrześcijańskich i polskich, w czym akty agresji, wrogości i szerzenie uprzedzeń są tylko dramatyczną przeszkodą.
7. Na koniec prosimy, by nie traktować naszego oświadczenia jedynie jako prezentacji stanowiska. Jest ono apelem – do wszystkich, którym zależy na chrześcijańskim charakterze życia publicznego i na dobru wspólnym narodu; apelem o reakcję, o czynny sprzeciw wobec zachowań, postaw i opinii, które dewastują życie publiczne, kulturę katolicką i oszpecają wizerunek Ojczyzny”.
Sygnatriusze:
Marek Budzisz
Sławomir Cenckiewicz
Piotr Chrzanowski
Piotr Ciompa
Waldemar Gasper
Tomasz Grzegorz Grosse
Marek Jurek
Robert Kostro
Jacek Kowalski
Justyna Melonowska
Paweł Milcarek
Paweł Nowacki
Andrzej Nowak
Tomasz Rowiński
Maciej Urbanowski
Łukasz Warzecha
Teraz pora na delektowanie się uszkami Hamana .
Matka Boża a nie Matka Boska. Historia i relacje pomiędzy Polakami i Żydsmi przerwali nie tylko Niemcy szesnaścioro mędrców zapomniało o roku1968.Mnie ciekawi nie to kto podpisał tylko kto. Nie chciał podpisać,Na przykład dyżurny Antoni Dudek czy Andrzej Zoll.
Co się nie podobało w mojej wypowiedzi?
Ten komentarz o uszkach Hamana. Świetny!
tradycjonaliści???? w którym miejscu???i niby kto to????
piękni tradycjonaliści???? w którym miejscu???i niby kto to????