Do porannej niedzielnej kawy zaserwuję post z gatunku tych kontrowersyjnych. Robię tak czasem, bo uważam, że to obowiazek tych, którzy sprawują funkcje publiczne.

Zbliża się kolejny finał WOŚP. Tradycyjnie w mediach zrobiło się gorąco. Niestety, nie tylko za sprawą czerwonych serduszek. Obudziły się również nasze narodowe demony. W tym ten jeden szczególny, którego wyjątkowo nie znoszę. Myślę z resztą, że nie tylko ja.

Nie jest tajemnicą, że Polska dała światu wielu wielkich obywateli. Takich, którzy zmieniali bieg historii. Osoby te są kochane, cenione i szanowane na całym świecie, na wszystkich kontynentach z wyjątkiem…Polski. Przykłady: Ojciec Święty Jan Paweł II, Prezydent Lech Wałęsa czy lider WOŚP Jerzy Owsiak. Osoby od siebie różne, ale bezsprzecznie wybitne. Niekoniecznie po ludzku idealne, ale na trwałe zapisane w historii.

Nie mogę pogodzić się z tym, co my, w Polsce sami sobie robimy. Czemu musimy pluć na Polaków,, których cały świat podziwia? Czemu nie potrafimy uszanować dobra, które stało się za ich przyczyną? Czemu w imię narodowej solidarności lub choćby braterskiej miłości nie potrafimy okazać naszym rodakom uznania i szacunku? Czemu polityka i ideologia tak bardzo nas zaślepiają?

Nie mówię, że nie wolno nam myśleć krytycznie i mieć własnego zdania. Wolno. Ale czy nie wystarczy postępować wg schematu: nie popieram WOŚP – nie wrzucam do puszki, nie uznaję kultu Św. JP II – nie modlę się, nie popieram Lecha Wałęsy – nie słucham Jego wystąpień. I tyle. Bo przecież gdy ktoś nie toleruje laktozy, wystarczy, że świadomie nie będzie jadł nabiału. Nie musi biegać po mieście z bejsbolem i krzyczeć: …… krowy!

Skończmy wreszcie z tym, że skrajności (z lewej i z prawej) nadają ton publicznej debacie, wprowadzając niepokój w nasze serca i głębokie podziały nawet w naszych rodzinach. Przecież ogromna większość z nas chce, by było po prostu normalnie. Ale to, że nie jest, to również nasza wina. Dlaczego? Bo milczymy i tym milczeniem dajemy przyzwolenie na zło!

W temacie WOŚP moje zdanie od lat jest niezmienne. Wspierałem, wspieram i wspierał będę! Świadomie i dobrowolnie! Ten wielki ruch od lat rozgrzewa nasze serca. Nie pozwólmy tego zniszyć!

Dobrej, spokojniej niedzieli.

Autor: Krzysztof Jan Klęczar Polski polityk, zootechnik i samorządowiec, doktor nauk rolniczych, w latach 2014–2023 burmistrz Kęt, od 2023 wojewoda małopolski.