Są takie chwile w życiu samorządowca, gdy patrzy się na czyjeś osiągnięcie i wie – to nie przypadek, to nie łut szczęścia, to efekt lat pracy, uporu, marzeń i odwagi. Taką chwilą było dzisiejsze otwarcie Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie.
To nie tylko muzeum. To dowód, że samorząd to nie tylko zarządzanie – to przede wszystkim misja. To głęboka, odpowiedzialna służba wobec wspólnoty, historii i przyszłości.
Zawsze patrzę na Elżbietę Radwan – Burmistrz Wołomina – z ogromnym szacunkiem. Od trzech kadencji udowadnia, że można być skutecznym liderem i jednocześnie wrażliwym człowiekiem. Że można łączyć twardość w działaniu z miękkością serca. Jej droga do tego miejsca – do tego Muzeum – to esencja samorządowego marzenia, które staje się rzeczywistością.
Przez lata powtarzała, że „Czas na Muzeum Bitwy Warszawskiej”. Dla wielu to był tylko slogan. Dla niej – zobowiązanie. Gdy inni mówili: „nie da się”, ona mówiła: „zobaczycie”. Gdy inni szukali wymówek, ona szukała rozwiązań. Dziś możemy powiedzieć jasno: Elżbieta Radwan doprowadziła to marzenie do końca. A właściwie – do początku nowej drogi.
W czasie dzisiejszej uroczystości wypowiedziała słowa, które – jako były burmistrz – głęboko poczułem. Warto, by wybrzmiały w całości, bo są nie tylko wystąpieniem na otwarcie muzeum. To manifest wartości, które powinny przyświecać każdemu z nas – ludziom samorządu, ale też każdemu, kto wierzy w sens wspólnoty i pamięci.
Elżbieta Radwan podczas otwarcia Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie powiedziała:
Fot. Elżbieta Radwan Burmistrz Wołomina
Szanowni Państwo,
Wołomin melduje wykonanie zadania. Hasło „Czas na Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku” wybrzmiało skutecznie. Muzeum w Ossowie stało się faktem. To ogromny zaszczyt przemawiać dziś do Państwa w tym wyjątkowym miejscu, w rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej.
Stoimy na ziemi skrywającej groby bohaterów, którzy 105 lat temu zatrzymali bolszewicką nawałę. Ich imiona – zapisane w kamieniu lub ukryte w ciszy bezimiennych mogił – tworzą niewidzialny łańcuch, który spaja nasze dziedzictwo i wolność.
Bitwa Warszawska była czymś więcej niż militarnym triumfem. Była zwycięstwem jedności nad podziałami, odwagi nad strachem, wiary nad zwątpieniem. Dowodem, że gdy naród działa razem – potrafi obronić nie tylko swoje granice, ale i swoje marzenia.
Ta ziemia widziała młodych ochotników i doświadczonych żołnierzy, ludzi różnych zawodów, wyznań i poglądów – wszystkich połączonych jednym celem: obroną Ojczyzny. Dziś patrzymy na to miejsce z wielką dumą i poczuciem zobowiązania. Każdy grób przypomina, że wolność jest jak ogród – wymaga troski, by rozkwitała, i wspólnej pracy, by nie zarosła obojętnością.
Dlatego tak ważne jest, by pamięć o bohaterach 1920 roku miała swój godny dom. Dla mnie osobiście dzisiejsza uroczystość ma szczególny wymiar. Przez lata, razem z wieloma z Was, prowadziliśmy kampanię „Czas na Muzeum Bitwy Warszawskiej”. Naszym orężem były starannie dobierane słowa, elastyczną taktykę wspierała dobra komunikacja, a zwinną strategię oparliśmy na mocy niezwykłej historii, o którą upominaliśmy się bez kompleksów.
Nie braliśmy „nie” za odpowiedź. Nie słuchaliśmy tych, którzy przekonywali, że nie da się, że nieodpowiedni czas, że brak środków. Wytrwałość i rozwaga zostały nagrodzone zwycięstwem najpiękniejszym z możliwych – współpracą, porozumieniem i namacalnym efektem – murami Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie.
Muzeum w Ossowie jest gotowe. Będzie strażnikiem pamięci, nauczycielem historii i pomnikiem odwagi. Miejscem, które opowie przyszłym pokoleniom o chwili zwycięstwa Polski i ocalenia Europy.
Ale choć po wielu latach starań mamy wielki sukces, to nasze zadanie się nie kończy – stajemy razem na początku nowej drogi. Teraz przed nami jeszcze ważniejsze zadanie: uczynić ossowskie Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku wielkim.
Musimy to wyzwanie podjąć wspólnie – my, samorządowcy gmin powiatu wołomińskiego, mieszkańcy, którzy od lat wkładają serce w pielęgnowanie pamięci, i rząd, który – trzymając pieczę nad murami – nie może zapominać, że iskra, która rozpaliła pragnienie utworzenia muzeum, musi być podtrzymywana. Bo nie będzie wielkiego Muzeum wielkiego zwycięstwa Polski bez codziennej pracy wszystkich ludzi dobrej woli, w których sercach płonie miłość do tej ziemi i przekonanie, że prawdy trzeba strzec.
Tak jak nasi przodkowie w 1920 roku, dzisiaj my też potrzebujemy siebie nawzajem. Potrzebujemy wspólnoty w działaniu i wiary, że razem możemy dokonywać rzeczy wielkich.
Patrząc dziś na żołnierzy Wojska Polskiego, na poczty sztandarowe, na mieszkańców i gości – jestem przekonana, że podzielamy tę samą pasję i wierność wartościom, które przed laty pozwoliły odnieść zwycięstwo w boju pod Ossowem, w Bitwie Warszawskiej i w całej wojnie polsko-bolszewickiej.
Droga do Muzeum była trudna i kręta, ale przeszliśmy ją razem, w gronie dobrych ludzi, którzy wytrwale i mądrze walczyli o godne upamiętnienie bohaterów Bitwy Warszawskiej. Dziękuję Wam za Waszą determinację i wiarę, która przerodziła się w spektakularny sukces.
Pochylmy głowy przed tymi, którzy oddali życie za Polskę, a potem z dumą spójrzmy na Muzeum – strażnika tej historii. I bądźmy gotowi, by wspólnie działać dalej – dla bohaterów Bitwy Warszawskiej, dla Ossowa, dla Polski.
Cześć i chwała Bohaterom!
To nie jest „kolejne muzeum”. To jest pomnik odwagi, zbudowany nie tylko z cegieł i szkła, ale z wiary, pasji i niezgody na obojętność wobec historii.
Ossów jest symbolem. Tam rozegrała się jedna z najważniejszych bitew w historii Polski i Europy. Tam młodzi ochotnicy stanęli ramię w ramię z żołnierzami – by bronić nie tylko granic, ale i marzenia o wolności. I dziś, ponad sto lat później, dzięki determinacji Elżbiety Radwan i ludzi dobrej woli, ich pamięć ma swój godny dom.
Dla mnie, jako byłego burmistrza, ta chwila jest inspiracją. Przypomina, że samorząd to nie tylko infrastruktura, budżety i inwestycje. To także – a może przede wszystkim – budowanie tożsamości, ochrona dziedzictwa i odwaga, by marzyć odważnie.
Pani Burmistrz – chylę czoła. Pokazała Pani, że warto marzyć i warto się upominać – o pamięć, o prawdę, o wspólnotę. To jest wielkie zwycięstwo. I wielka lekcja.
Cześć i chwała Bohaterom.
Cześć i szacunek ludziom, którzy dbają, by ich głos nie zamilkł.

Zostaw komentarz