16 sierpnia 1264 roku książę wielkopolski Bolesław Pobożny wydał Statut kaliski – pierwszy znany dokument w naszej historii, który gwarantował Żydom bezpieczeństwo i szereg przywilejów. W czasach, gdy w większości Europy Żydzi byli prześladowani, rugowani i pozbawiani praw, Polska stała się miejscem schronienia, ochrony i rozwoju.

Od tego momentu przez całe stulecia polscy władcy potwierdzali i rozszerzali te przywileje. Dzięki temu Polska stała się domem dla największej społeczności żydowskiej na świecie – tutaj mogli rozwijać handel, rzemiosło i kulturę.

Wypędzenia Żydów z Europy

Warto pamiętać, że przywileje nadawane w Polsce kontrastowały z losem Żydów w innych krajach, gdzie często spotykały ich represje i wypędzenia:

Anglia – w 1290 r. król Edward I nakazał wypędzenie wszystkich Żydów; powrót był możliwy dopiero w XVII wieku.

Francja – pierwsze wielkie wygnanie miało miejsce już w 1182 r. (Filip II August), kolejne w 1306 r. (Filip IV Piękny) i 1394 r. (Karol VI).

Hiszpania – po stuleciach narastających ograniczeń, w 1492 r. król Ferdynand i królowa Izabela ogłosili edykt z Alhambry, nakazując opuszczenie Królestwa Kastylii i Aragonii.

Portugalia – w 1497 r. król Manuel I zmusił Żydów do chrztu lub wygnania.

Święte Cesarstwo Rzymskie (Niemcy) – liczne pogromy i wypędzenia lokalne, m.in. z Moguncji, Kolonii, Augsburga czy Norymbergi w XIV–XV w.

Austria – w 1421 r. Albrecht V nakazał wypędzenie Żydów z Wiednia.

Czechy – liczne represje, np. masakra praska w 1389 r.

Węgry – Żydzi wielokrotnie wypędzani i przywracani, m.in. w 1360 r. i 1526 r.

Na tle tych dramatycznych wydarzeń Polska jawiła się jako oaza bezpieczeństwa. To tutaj powstało powiedzenie: „Polin – tu odpoczniesz” (od hebrajskiego „Po lin”), które Żydzi wiązali z naszym krajem.



Dziś, w rocznicę Statutu kaliskiego, warto przypomnieć, że Polska była miejscem tolerancji i gościnności, narodem, który w czasach nietolerancji dawał innym ludom oparcie i poczucie bezpieczeństwa.

Tym bardziej bolesne są późniejsze karty historii – gdy część społeczności żydowskiej zamiast lojalności wobec Polski wiązała się z mocarstwami zaborczymi, a po II wojnie światowej nie brakowało osób żydowskiego pochodzenia w aparacie komunistycznym zniewalającym nasz naród.

Dlatego w tej rocznicy nie chodzi jedynie o przypomnienie faktu historycznego. To także wezwanie do prawdy i pamięci – by jasno powiedzieć: Polska zawsze była domem i schronieniem, a Polacy nie mogą być obciążani kłamliwą narracją o współodpowiedzialności za Holocaust, będąc sami ofiarami niemieckiego ludobójstwa.