Jeden stół, jedno krzesło…a czasem i bez tego? Stojąc kiedyś z dwójką małych dzieci pod „moim” domem, którego nie mogłam już tak nazywać zastanawiałam się czy to jest możliwe żeby z dnia na dzień z powodu własnej szczodrości i potężnych prezentów moich na pożegnanie, ogromnego zaufania, ze człowiek nie może być aż tak zły zostać bezdomną? Nie stała obok mnie ciężarówka skarbów wyniesionych z gniazda, nie było nawet walizki. Nikt nas nie przygotował na wjazd policji, nawet policja była w szoku i nieprzygotowana. Nie mogli nas wyrzucić i nie chcieli.

Ja jak to ja, parząc w oczy człowieka co do którego się tak strasznie pomyliłam, patrząc na przerażenie szkrabów wzięłam torebkę, dokumenty, dzieci i wyszłam. Na pytanie „co dalej?”pojawiła się duma, dam sobie radę. I dałam, doskonale. Jest ten rozdział w mojej autobiografii i ma swój cd.

Los nie jeden raz stawiał mnie i moją dumę w sytuacji, w której trzeba było zawalczyć o swoje. Ale moja duma zwyciężała i wychodziła z wysoko podniesioną głową wpisując straty w kolejny rozdział życia. Oddawałam walkowerem nie dlatego, że nie potrafię wojowac ale dlatego, ze nie lubię wojny i brzydzę się walką o materię. Ta miała zawsze dla mnie mniejsze znaczenie. I zawsze wychodziłam z założenia, ze świetnie dam sobie radę i dawałam.

Los podsuwał mi kolejne lekcje i szeptał „przerób to wreszcie, nie oddaj, nie zostaw, nie odbieraj sobie kawałka swojego życia”. A ja machałam ręką a to machanie, dzisiaj już wiem, było brakiem szacunku do własnej drogi, ciężko zdobytych skarbów i ludzi, którzy ze mną o nie walczyli.

Dzisiaj jestem inna, los mi boleśnie wytłumaczył, ze spokój ten święty osiągam kiedy nikt mnie nie wykorzystuje, nie okrada, nie oszukuje, ze duma bywa zbędnym uprzedzeniem i choć to krzesło na zdjęciu jest pierwszym z mojego i tylko mojego domu, i pies, który dawno odszedł obżarł mu wszystkie nogi, to pociągnęłam je symbolicznie w nowe miejsce, które szczęśliwie nie powstaje na zgliszczach starego. Stół i krzesła własnoręcznie przemienie w nowe i będą moim talizmanem.

Zwyciężasz tylko wtedy kiedy podejmujesz walkę. Nie bój się przegranej i ona bywa zwycięstwem.

Autor: Ewa Minge
Światowej sławy polska projektantka mody i znana oraz ceniona osobowość medialna pochodzenia tatarskiego. Stworzyła niepowtarzalną markę Eva Minge, któr powstała w 1989 roku, jej założycielka – Ewa Minge od lat regularnie prezentuje swoje kolekcje na najbardziej prestiżowych, światowych wybiegach m.in. w Paryżu, Mediolanie, Rzymie, Moskwie, Montrealu, Cannes, Kijowie, Barcelonie, Berlinie czy Dubaju. Kreacje projektowane przez Ewę Minge od początku istnienia marki zdobywają uznanie i serca klientów na całym świecie. Kreacje projektantki wybierały między innymi Paris Hilton, Ivana Trump, Kelly Rowland, Cheryl Cole, LaToya Jackson, Hofit Golan, Tiffany Hines, Sophie Monk czy Adriana Sklenaříková Karembeu.