Agnostycy, polityczni dewianci genderowi jak notoryjnie wiadomo pozostają w kategorii znajomości uniwersalnych przykazań, a także przekazań, całkowitymi abnegatami, a ich masa mózgowa tym samym musi zostać w konsekwencji skorelowana z pojęciem tabula rasa. Trudno zatem jest od tychże osobników bez macic i osobniczek z macicami wymagać prawidłowości skojarzeń związanych z tytułem felietonu.
Faryzeusze od chwili swojego zaistnienia w hebrajskiej historii tj. od ok. II w. p. n. Ch. kojarzeni są przez osoby, które jednak cuś niecuś zapoznane zostały z historycznymi zdarzeniami sensu largo; przede wszystkim z ich personifikacyjną pejoratywnością.
Faryzeusz stanowi synonim człowieka obłudnego, do imentu apriorycznie nieszczerego, a takichże to osobników w dziejach ludzkości nigdy nie brakowało. Jakże trafnym zdefiniowaniem faryzeuoszowskiej persony jest powszechnie znane rustykalne powiedzonko: modli się pod figura, a diabła ma pod skórą. Konotacja tegoż powiedzonka odnosi się takoż niezwykle trafnie do konstatacji: diabeł się w ornat przebrał i ogonem na mszę dzwoni.
Właściwie powyższy skrótowy wstęp pozwala bez zbędnej zwłoki i tzw. ogródek przejść do meritum problemu faryzeizmu występującego pod każdą szerokością i długością geograficzną. Celem uniknięcia rozwlekłości i tzw. czytelniczego przymulenia ograniczymy faryzejskie zjawisko li tylko do przestrzeni TEGOKRAJU (jakoż określa terytorium pomiędzy Bugiem, a Odrą słynna polszewicka premierka Kopaczka).
Nie trzeba podejmować zbytnio ekstraordynaryjnych, męczących działań, aby zostać w sposób właściwy zakwalifikowanym do kategorii faryzejskiej.
Pozwólmy co nieco popuścić nieco fantazji i doprowadzić swoje jestestwo do miarę logicznego i obiektywnego spojrzenia na naszych bliźnich, aleć związanych w przeważającej mierze z funkcjonowaniem w polityce. Oceńmy ich zarówno z dotychczasowych dokonań, osiągnięć jak też prezentowanych poglądów onegdaj czyli np. sprzed 10 lat oraz w odniesieniu do aktualnych zjawisk i wydarzeń.
Warunkiem sine qua non jednakże takich ocen jest zredukowanie person podlegających temuż wartościowaniu do kręgu „wyznających” identyczne poglądy polityczne jak ich weryfikator, czyli „pisior” ocenia pisiorskiego politruka, a „polszewik” naturalnie politruka polszewickiego. Doprawdy; ciekawa byłaby lista „odkrytych” przez swoich akolitów autentycznych faryzeuszy, bowiem że istnieją i znakomicie dla swoich własnych korzyści i interesów funkcjonują jest notoryjnym aksjomatem.
To byłaby sytuacja wyidealizowana, aby własna polityczna, czy też profesyjna kasta zdobyłaby się na powyższe działanie i opublikowała listę minimum trzech osób sprawujących znaczące funkcje, a których działania i poglądy ściśle korelowałyby z definicją faryzeusza. Nie bójta się prawdy; prawda Was wyzwoli jak poniżej orzekł Chrystus.
„Jeżeli pozostajecie w moim słowie, to rzeczywiście jesteście moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (E. Jana 8:31, 32).
Aktualnie w tym miejscu danych umożliwiających stosowną identyfikację personalną tychże; oraz ich opcjonalność polityczną poniechamy, w konsekwencji tym samym dając możliwość P.T. Czytelnikom ich dostrzeżenia; przede wszystkim w swoim partyjnym kręgu.
Zapewnia się rozkoszną zabawę, w szczególności w odniesieniu umożliwiającym retrospekcyjne wypowiedzi „polityków” drzewiej, w dostosowywaniu politycznych interesów, a takoż i obecnie.
Z jednym wszakże wyjątkiem tzn. „wisienką na torcie” którą jest słynny element wyborczego profetyzmu jakim wiosną 2020r błysnął wnuczek tow. Wiesława, czyli fuhrer (przewodnik – po szwabsku) PeŁo i mister elegantiorum – BORYSŁAW.
Wszakoż to tenże osobnik (nie – czka) oznajmiał urbi et orbi, podpierając się eksperckim gronem nałukofcuw, że najznakomitszym terminem wyborów prezydenckich 2020r będzie nie wiosna, a jesień.
Dla niepamiętliwych, względnie nie śledzących ilości osób zakażonych koronaświrusem na przestrzeni całego roku (tak, tak już tak długo odczuwamy jego morderczy oddech) wystarczy zapoznać się z ogólnie dostępnymi raportami w tym zakresie.
Jako super faryzeusz z sejmowej mównicy poddaje pod diaboliczny bezpodstawny osąd syna b. premier B. Szydło, całkowicie faryzejsko nie odnosząc się całkowicie do negatywnych zachowań syna także b. premiera D. Tuska czyli JÓZEFA BĄKA!!!
W przypadku osiągnięcia przez polszewię wyniku wyborczego umożliwiającego uzyskanie przez tę faryzejską kreaturę stolca premiera oprócz uprzednio już zapowiadanej likwidacji CBA, TVP Info czy IPN od wczoraj tenże specyficzny likwidator oznajmia, że na uniwersytetach wyruguje historię i religioznawstwo!!!!!
Zwykły barbarzyńca.
Co na to jego „historyczni” wedle wykształcenia koleżkowie KACZOR DONALD, czy słynny filozof z Budy Ruskiej, takoż medyk od walenia dechą i aplikowaniu lewatywy BREDZISŁAW??
BORYSŁAW to nieodrodny synalek tatuńcia, czyli obrotowego jak Miśko Kamiński politykiera, kariera tatuńcia to a jakże by inaczej: bandycka PZPR, następczo SAMOOBRONA, UP, a aktualnie szef wszelkich szefów w ZSL-u w Wadowicach; po takowym kabaretowym wystąpieniu tenże maszkaron zachował się przewidująco i absolutnie normalnie tzn. ciulowato!
Wzywany do publikacji raportu; po prostu się wyalienował udając się w przestrzeń międzyplanetarną, tym samym uniemożliwiając nawet swoim dozgonnym afirmantom zaspokojenie ciekawości w tymże zakresie, a w konsekwencji kolejny raz robiąc ich w tzw. ciula. Zaprezentował; co oczywista postawę klasycznego faryzeusza.
Ale ciule już tak jakowoś mają ………….
Przywołać w tym miejscu wypada słynną wypowiedź Pawlaka z filmu SAMI SWOI, który oznajmiał: nadejszła wiekopomna chwila…. i orzec, że dzień 6 lutego 2021r musiał zostać w politycznych annałach zapisany złotymi zgłoskami, albowiem prawie cała ludzkość z zapartym tchem, wręcz na bezdechu z wytrzeszczem oczu śledziła właśnie wiekopomny kabaret w wykonaniu duetu maszkar: Czaskowski-BORYSŁAW.
Ziemia się zatrzęsła, na nieboskłonie rozgorzało drugie Słońce, a na Grenlandii palmy wydały obfity plon kokosów.
Głębia znakomitych wypowiedzi tych maszkar, okazana erudycja, stawiane trafnie diagnozy oraz zasadne zarzuty całkowitego braku kompetencji pod adresem reżimowego rządu znalazły głośny aplauz i frenetyczne uznanie. Pewnym dyskomfortem jednak okazała się stosunkowa niska liczba „frenetuf” i ich przynależność do polszewickiej zgrai. Ale co nam tam …….
Ze zdecydowanym jednak odporem „frenetuf” spotkała się postawa inszych obserwatorów tegoż ekstraordynaryjnego politycznego kabaretu, bowiem swoje uwagi; niestety niezbyt pochlebne do tefaenu kierowali nawet Masajowie, Zulusi, Pigmeje, czy różniaste Mongoły !!!
Starając się i to z całą konsekwencją pozostawać w miarę obiektywnymi należy jednak do tej przecudownej beczki miodu, który osobiście powyższy maszkarowaty, faryzejski duet zapszczółkował dodać łyżkę dziegciu.
Tenże dziegieć to odnosząc się marylkowego szlagieru: ale to już było ……. repetycja, czyli żadne novum; od wielu już lat schematyczne powielanie populistycznych i tym samym pod swoją polszewicką publiczkę haseł, hasełek, łgarstw, bredni, bajdurzeń i …bzdzin!!!!!
Kabaretowy duet faryzejskich maszkaronów niejednokrotnie wspominkował, że posiadł arkana przecudownych receptur zapobiegających różnego rodzaju dopustom (koronaświrusa nie wykluczając !!!!) jakich doświadcza populacja nie tylko TEGOKRAJU, ale wręcz cała ludzkość.
Warunkiem jednak sine qua non podzieleniem się tejże tajemnej wiedzy jest po prostu właściwe elektorskie głosowanie, które pozwoli temuż szlachetnemu duetowi sprawować dla dobra lódó pracójomcego miastuf i fsiuf; znakomite rządy chociaż temporalnie ograniczone do lat 2037-2038.
Taki mamy klimat i różniaste elektoraty i to akurat obecnie niezbyt podzielające wizje, głupoty, fantasmagorie tegoż wzmiankowanego nieco inaczej inteligentnego duetu.
Każdy ma to na co zasługuje – polszewicki elektorat, wyznawcy anty polskości (jak niejaki obywatel z Pułtuska, chociaż może nawet cały Tusek), kolekcjonerzy wyborczych łgarstw, wilcy w owczych skórach czyli po prostu banda zwykłych faryzeuszy, ewentualnie kolekcjonerzy topowych zegarków jak Zegarmistrz Świateł Purpurowych czyli reżimowo, acz niewinnie aresztowany LOLO PINDOLO; halo Donek tu Wronki: mam problem; skoro identyfikują się z takimi hersztami; to ich IQ musi bywać niezbyt imponujący.
BRAFFO WYYYY!!!!
Tradycyjnie w tym miejscu przywołując słynną sukcesową upierdliwość senatora Katona należy skonstatować:
Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.
Kan.1374.
Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi (quae contra Ecclesiam machinatur), powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenie lub nim kieruje, powinien być ukarany interdyktem.
Podobnież wzorem zatem tegoż Katona należy permanentnie adresować pod adresem maszkarona i himalajskiego hipokryty, jeszczeć fuhrera (takowo rzeką w Szwabolandii o przewodniku) czyli BORYSŁAWA stale aktualne wezwanko:
Pokaż łysy ćwoku stygmat swojej bohaterszczyzny i oznajmij swojej czeredzie przekaz dnia:
tak; reżimową kasiorę (z TV Katowice) z Kaśką od kilku lat brałem, aż do marca 2021r …… i co mi zrobicie jak nie posiadam waszego barejowskiego (film „MIŚ”) płaszcza, no co ??????
Tertium non datur !!!!!!!!!!
I tegoż się będziemy aktualnie trzymać; ustawicznie aż do znudzenia lub też ……… do uleczenia wielu; w pozbyciu się bielma na oczach koniecznie przypominać przykład Katona.
Komicznych maszkaronowych kabareciarzy w osobnikach p. Czaskowski, BORYSŁAW, czy milicjanierski pomiot Owsik jako ober ciuli takoż nie możemy tracić z horyzontu i wzorem Katona upierdliwie uświadamiać i przypominać różnorakim ciulom o tym ciągłym ich wyciulowywaniu (alboć inakoj używając lamparciego ozora).
Finansowe coroczne popieranie (szczególnie przez katoli) rzekomo charytatywnego maszkarownego Owsika, który tym samym od 30 lat luksusowo on sam i jego liczna czereda całorocznie luksusowo funkcjonuje; jest ewidentnym przykładem i dowodem na przypadek schizofrenii i negliżu umysłowego. Ten żul ustawicznie zwalcza Kościół, a więc także Wasz katolski system wartości!!!!
AKCJA WSPIERANIA ZDROWIA jest absolutnie godna; do nawet w ciągu całego roku jej zdecydowanego popierania, ale nie kosztem całkowicie zbędnego haraczu płaconym w hałaśliwym theatrum zarówno hipokryzji jak i umysłowego negliżu. Czy do hołyszy i golców dociera, że ten bezczelny ciul robi Was w ciula ogałacając właśnie Wasze dary serca na koszty prowadzenia rzekomo koniecznie aż przez cały rok (np. żonusi pensyjka to li tylko 12 000 zł/m-c !!!!) przynoszącej mu profity jakoweć fundacji.
Popierajcie, płaćcie !!!!!! ale wyłącznie przelewem, czyli bez kosztownego pośrednictwa kogokolwiek na wybrany jakikolwiek !!!! „zdrowotny” cel.
Ponownie: cel takiej akcji jest szlachetny i godny popierania, ale w całkowitym oderwaniu od nadużyć.
KATON NASZYM WZOREM!!!
Na wszelki wypadek należy także uważnie porankiem spoglądnąć, czy lustrzane odbicie nie informuje nas przypadkiem, że zdemaskowało zwykłego faryzeusza.
I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.
20.03.2021
fot. pixabay
Saduceusze i faryzeusze
Po przeczytaniu tekstu zauważam, ze autor hołduje negatywnej opinii o faryzeuszach, nadanej im w późniejszych wiekach, a przecież Apostoł Paweł był jednym z nich. Z faryzeuszami źle obniosła się historia i mimo, że mieli wiele zasług w krzewieniu ówczesnego szkolnictwa, wywodzili się z biedniejszych warstw społeczeństwa, wielu z nich było liderami i przywódcami swoich środowisk, żyli skromnie, nie szukali bogactw i pomagali innym. Przegrali walkę o wpływy, dlatego historia obeszła się z nimi okrutnie i teraz dla laików są synonimem ludzi obłudnych i niecnych. Artykuł jest dobrym pretekstem do zagłębienia się w teksty źródłowe i odnalezienia prawdy: oddzielenia ziarna od plew tj. propagandy od prawdy. Czasem uogólnienia sprawiają, że zapominamy co to jest uczciwość, prawdomówność i praca dla innych. Chęć wzbogacenia się wszelkimi sposobami zawsze prowadzi do występku. Nawet nieomylny Iwan Groźny odkryć ny skończył życie jako pokutnik, ale nigdy nie odpokutował swoich czynów. Należy ten artykuł przeczytać kilka razy aby odkryć, jak pięknym jest on pastiszem na wychwalane cnoty prawicy. Tak jak w krzywym zwierciadle historia przedstawia faryzeuszy, tak autor przez chwalenie postaw frakcji pokazuje ich obłudę, małostkowość, parcie na szkło i zachłanność. To szkoła satyry wywodząca się jeszcze z czasów na szczęście minionych, artykuł w podtekstach nawiązuje do wielkich jej mistrzów: Jacka Fedorowicza, Olgi Lipińskiej i Jana Tadeusza Stanisławskiego, których zaprzeczeniem jest teraz kiedyś bardzo lubiany Marcin Wolski i Jan Pietrzak.
Trzymaj tak dalej, bo to tekst dla ludzi myślących.