Sytuacja w Gazie nie napawa mnie optymizmem. Dlaczego, skoro doszło do tak długo oczekiwanego rozejmu i Izrael przestał zabijać cywili? Z prostej przyczyny … dlatego, że to jest prawdziwy Uroboros. Zamknięte koło które się kręci dalej i dalej. Hamas jak już dobrze wiemy nie został pokonany i nie widać szansy, żeby fizycznie został na tym terenie zlikwidowany. Wrócił na tereny z których wycofała się armia izraelska i natychmiast zaczął swoje totalitarne rządy tam przywracać zabijając w trakcie publicznych mordów tych, kto może tej władzy zagrażać. I tym kto wczoraj protestował zażarcie przeciwko zabijaniu Palestyńczyków w miastach Europy i USA, dziś jakoś to zupełnie nie przeszkadza. Co oczywiście budzi pytanie czy rzeczywiście o ochronę ludności Gazy chodziło.
Jeżeli Hamas będzie dalej kontrolował Gazę, nic się nie zmieni. Bo to nie jest palestyńskie ugrupowanie walczące o wolność i samostanowienie Palestyńczyków tylko organizacja terrorystyczna działająca za obce pieniądze, realizująca obce interesy dla której zadanie walki z Izraelem jest celem samym w sobie. Ludność cywilna palestyńska jest im absolutnie obojętna. I nie ma tu żadnego znaczenia, co głosi ich propaganda. Nie ma nawet znaczenia, że miejscowi mogą tę organizację popierać. Hamas jest idealnym pretekstem i idealnym przeciwnikiem dla Izraela by dalej niszczyć te tereny. I całe to koło nieuchronnie toczy się w kierunku wyparcia miejscowej arabskiej ludności z Gazy i oczywiście z czasem i Zachodniego Brzegu. Bo jeżeli Hamas zostanie w Gazie to dojdzie do nowych ataków na Izrael, a to posłuży nowym pretekstem dla nowej wojny. I zapewniam was, że Izrael dokończy to co zaczął w tym scenariuszu i żadne floty humanitarne go nie zatrzymają. Działalność tych flot w obecnej sytuacji również jest bezcelowa. Z Hamasem kontrolującym Gazę żadna odbudowa tego terytorium nie ma żadnego sensu i na dłuższą metę nie ma sposobu by Palestyńczykom pomóc.
Jeżeli by ONZ nie był wydmuszką tylko realnie działającą organizacją, to być może wyjściem z sytuacji rzeczywiście byłoby jakieś zarządzanie międzynarodowe tą enklawą. Z przymusowym rozbrajaniem HAMASu, odbudową terytorium, likwidacją obozów uchodźców i t.d. Z próbą zbudowania dla tych ludzi jakiegoś normalnego życia. Ale nikt tego nie chce. Ani Izraelowi nie jest do niczego potrzebne by w tej enklawie ustabilizowała się sytuacja i zbudowane zostały jakieś stabilne instytucje, ani Hamasowi i jego patronom zagranicznym, dla których to jest po prostu broń obrócona lufą w stronę Izraela … ani społeczności międzynarodowej, która zajęta jest … każdy kraj własnymi problemami. I dlatego plan Trumpa jest mało realny pod względem jego realizacji. Przyniesie tylko tymczasową ulgę i przerwę w wojnie.
______________________________________________________________
Zachęcam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews
Zostaw komentarz