15 października 2023 roku odbyły się wybory parlamentarne. 13 grudnia prezydent Andrzej Duda powołał Donalda Tuska na stanowisko Prezesa Rady Ministrów. Rząd powstał na bazie koalicji Platformy Obywatelskiej, Trzeciej Drogi (PSL i Polska 2050), Nowej Lewicy oraz ugrupowań towarzyszących, takich jak Zieloni, Nowoczesna, Unia Europejskich Demokratów, Centrolewica czy PPS.
10 listopada 2023 roku zawarto umowę koalicyjną. Dziś, dokładnie rok po wyborach, politycy obecnego rządu chwalą się rzekomymi sukcesami swoich resortów. Jednak czy mają ku temu podstawy?
Obietnice bez pokrycia
Obecny rząd bardzo chętnie mówi o swoich „osiągnięciach”. Problem polega na tym, że wiele z tych sukcesów to działania podjęte i zrealizowane przez poprzedników, które jeszcze kilka lat temu politycy Platformy Obywatelskiej wyśmiewali lub otwarcie blokowali.
Kto krytykował kluczowe dla Polski decyzje?
-
Zakup złota przez Narodowy Bank Polski – wyśmiewany przez ludzi z PO.
-
Tworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej – deprecjonowane przez ludzi z PO.
-
Budowa Baltic Pipe i terminalu LNG w Świnoujściu – oceniana jako niepotrzebna.
-
Budowa zapory na granicy polsko-białoruskiej – nazywana „murem wstydu”.
Dziś te same środowiska nie mają oporów, by chwalić się efektami działań, które wcześniej sabotowały.
Rząd bez wizji i tożsamości
Obecna władza nie przedstawiła dotąd spójnej koncepcji rozwoju kraju. W zamian mamy do czynienia z permanentną kampanią medialną i PR-em. Politycy rządu Tuska wolą rozliczać poprzedników, niż przedstawić konkretne, merytoryczne rozwiązania na przyszłość.
Brakuje strategii, odwagi i odpowiedzialności. Są za to konferencje, posty w mediach społecznościowych i powtarzane slogany.
Marginalizacja rodziny i dzieciństwa
Rząd stawia na instytucjonalizację opieki nad dziećmi. Promuje żłobki i aktywizację zawodową kobiet kosztem modelu rodzinnego. Skutki są widoczne – dzieci coraz częściej przebywają pod opieką obcych, często traktowane są przedmiotowo, jako element systemu.
Tymczasem rodzina, będąca fundamentem zdrowego społeczeństwa, zostaje zepchnięta na margines polityki państwa. Prawdziwy rozwój społeczny nie może pomijać jej znaczenia.
Gospodarka – twarde dane, twarda rzeczywistość
Choć rząd próbuje kreować pozytywny obraz sytuacji gospodarczej, rzeczywistość przedstawia się inaczej:
-
Rośnie bezrobocie,
-
Spadają inwestycje krajowe i zagraniczne,
-
Deficyt budżetowy zwiększa się w niepokojącym tempie,
-
Spada ściągalność podatków,
-
Upadają kolejne firmy, także rodzinne i lokalne,
-
Samorządy są coraz bardziej zadłużone,
-
Dramatycznie pogarsza się kondycja służby zdrowia.
Rząd nie tylko nie przeciwdziała tym zjawiskom, ale zdaje się je ignorować lub maskować propagandą sukcesu.
Upadek kluczowych sektorów gospodarki
Polskie rolnictwo przeżywa jeden z najgłębszych kryzysów od lat. Górnictwo, hutnictwo, kolej – zamiast być siłą napędową rozwoju – są niszczone przez nieprzemyślane decyzje, brak wsparcia i ideologiczne uprzedzenia.
W tym samym czasie forsowane są drogie, niskowydajne projekty takie jak morskie farmy wiatrowe – inwestycje, które mają wątpliwą opłacalność, ale są korzystne dla zachodnich koncernów i producentów turbin.
Polska traci niezależność energetyczną
W polityce energetycznej obserwujemy działania, które prowadzą do osłabienia suwerenności Polski. Likwidacja energetyki węglowej, opóźnianie budowy elektrowni jądrowych i uzależnianie się od zewnętrznych źródeł energii są niezwykle ryzykowne.
Bez własnej, stabilnej i taniej energii nie ma nowoczesnej gospodarki, a Polska staje się zakładnikiem zagranicznych interesów – głównie niemieckich.
Dla kogo działa obecna władza?
Pojawia się coraz więcej pytań o rzeczywiste intencje Donalda Tuska i jego zaplecza. Czy obecny rząd reprezentuje interesy Polski, czy raczej realizuje scenariusze wygodne dla państw trzecich, przede wszystkim Niemiec?
Polityka energetyczna, klimatyczna, rolnicza, a nawet obronna zdaje się być podporządkowana strategiom zewnętrznym, a nie potrzebom obywateli Rzeczypospolitej.
Społeczeństwo musi się zjednoczyć
Protestujące grupy społeczne: rolnicy, nauczyciele, lekarze, przedsiębiorcy, pracownicy różnych branż – wciąż działają oddzielnie. Czas to zmienić. Potrzebny jest wspólny, ogólnonarodowy ruch społeczny, który postawi tamę dalszemu rozkładowi państwa.
Tylko w jedności jest siła. Tylko razem możemy powstrzymać tę destrukcję.
Rząd zdrady narodowej?
Coraz więcej obywateli otwarcie nazywa obecny gabinet rządem zdrady narodowej. Władza nie rozwiązuje problemów obywateli, nie chroni interesów państwa, nie rozwija gospodarki, nie zabezpiecza energetyki. Wręcz przeciwnie – prowadzi politykę podporządkowania i likwidacji fundamentów niezależności Polski.
Czas na zdecydowaną reakcję
Ostatnie miesiące pokazały jasno: bez silnego oporu społecznego, Polska będzie dalej osłabiana – gospodarczo, społecznie i politycznie. Dlatego konieczne jest przebudzenie. Trzeba odrzucić podziały, uprzedzenia i obojętność.
To od nas zależy, czy Polska pozostanie niepodległa i bezpieczna, czy stanie się peryferyjnym rynkiem w interesie obcych stolic.
Autor: Zdzisław Sługocki
Zostaw komentarz