#SubiektywnyCiemnogród
Dziś nietypowo, zawsze była polityka krajowa, międzynarodowa a dziś religia a bardziej wiara.
Jutro Środa Popielcowa (przypominam, post ścisły) i początek Wielkiego Postu. Co tam gadać, dla 99% katolików wielka niewiadoma i nuda.
Moje ulubione powiedzenie, „praktykujący ateista” czyli wierzę bo tak wypada, bo taka tradycja, co powie babcia….A przed nami wielka NUDA, nie będzie fajerwerek. W piątki droga krzyżowa i w dodatku post, w niedziele pół godziny przed mszą Gorzkie Żale. Więcej refleksji, jakoś mniej radośnie i te postanowienia…. zero alkoholu, zero słodyczy…. jakby Bóg wymyślił super dietę pudełkową – „schudnij/wytrzeźwiej w 40 dni”.
Długo szukałem obrazu/rysunku, aby wyrazić czym jest dla mnie Wielki Post. I chyba znalazłem, nie wiem jak wam, ale mi się bardzo podoba. Wielki Post, to jak wyprawa na pustynię, aby przede wszystkim spotkać siebie i pokochać takiego jakim jestem i oddać wszystko Jezusowi. Tak, tak… dokładnie wszystko, bez bielenia… bez kadzenia…. bez pucowania…. Wszystkie upadki, świństwa, krętactwa…bo Wielki Post to zrozumienie, że sami nic nie możemy. Najlepszą i najprostrzą receptą jest zwołanie za świętym Piotrem: „Jezu ratuj, bo tonę”.
Wkrótce ruszą EDK – Ekstremalna Droga Krzyżowa, polecam wszystkim, którzy szukają, wątpią i chcą więcej dowiedzieć o sobie i Jezusie, bo bez niego to wszystko byłoby tylko nocnym rajdem i dietą pudełkową.
Zatem Hamburger czy Wielki Post !!!
Autor: Andrzej Maciejewski
Polski polityk, politolog, samorządowiec i dziennikarz, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz