Przy opuszczonym dworcu kolejowym w Chałupkach, przy czeskiej granicy mieszka w namiocie rozbitym nieopodal zrujnowanej rampy kolejowej stary Cygan. Samotny od urodzenia. Jak się urodził to jego ojciec i matka zdążyli zwiać w siną dal. Czasem płakał nad swoim losem widząc, że inni mają matkę, ojca a nawet rodzeństwo, a on wciąż był sam. Nie miał nikogo poza samym sobą. Nikt też nie chciał z nim nawiązywać kontaktów, bo był zwyczajnie dziwny.
Wyspecjalizował się w hodowli kurek-miniaturek, takich malutkich, tak małych, że niewidzialnych. Karmił je kawałkami bułki, innego pieczywa, czasem prosa z pola zajumanego. Kochał te swoje kurki-niewidziałki. Czule do nich przemawiał. Były tak małe, że nikły w jego oczach, ale on i tak do nich mówił. Opowiadał o swoim nieszczęśliwym dzieciństwie. I w ogóle o nieszczęśliwym życiu na rampie dworca kolejowego w Chałupkach. Małe, przezroczyste kurki-miniaturki go słuchały dziobiąc przyniesione przez niego ziarno.
Życie hodowcy mini-kur ledwo widzialnych to generalnie jakaś klęska. Jedna wielka przegrana. Gdyby nie to, że co jakiś czas w pociągu z Wiednia do Warszawy podróżują arystokraci, którzy wiele słyszeli na temat kurek-niewidziałek. Są gotowi zapłacić za przetrzymanie pociągu w Chałupkach celem obejrzenia kurek-niewidziałek. Kierownik pociągu wówczas tęgo wzdycha ale bez przekonania, bo i tak jest rekordzistą w opóźnianiu pociągów.
– A ta mała kurka jest najmniejsza ze wszystkich kurek niewidzialnych? – zapytała hrabina pasterza drobiu.
– Nie – wybełkotał pasterz przeżuwając pajdę chleba. – Są jeszcze mniejsze. Takie malutkie, że nawet te niewiele większe od nich ich nie zauważają.
– A ile kosztuje u was miejsce na tym właśnie stanowisku? Znaczy, żeby się zadekować na kilka lat i nic nie musieć robić, bo wiesz pan, praca męczy.
– Rewolucja wymaga ofiar, drogi przyjacielu. Giń więc w imię nowego lepszego świata. Ja osobiście nic do Ciebie nie mam, ale ostatecznie musimy się wyzuć z naszych przyzwyczajeń i interesów, aby mogło zatryumfować coś, co wszyscy okrzykniemy „jest to nasze dzieło”.
Xd.
Zostaw komentarz