Prezes Kaczyński mówi, że „nie ma powodu do przekładania daty wyborów prezydenckich. „Nie ma mowy o wprowadzeniu stanu wyjątkowego”. Jak nazwać teraz ten czas, gdy wolność obywatelska jest ograniczona? Stanowisko partii rządzącej jest jasne. Wybory odbędą się 10 maja 2020 roku. Tak naprawdę to takie stanowisko nie może dziwić. Prezes zdaje sobie sprawę, że ta epidemia oraz późniejszy wzrost zachorowań może wpłynąć na ewentualny paraliż służby zdrowia, co przełoży się na niezadowolenie społeczne i spadek poparcia partii rządzącej.

Czas zadać pytania!

  1. Jak będzie się czuł Prezydent po takich wyborach w takiej formie❓
  2. Panie prezesie, jak Pan sobie wyobraża obsadzenia choćby komisji wyborczych, kto będzie zasiadał w tych komisjach, żołnierze WOT-u, jeżeli ludzie już zgłaszają rezygnację z udziału w tych wyborach❓
  3. Jak zabezpieczyć osoby, które zasiądą w tych komisjach❓
  4. W jaki sposób osoby znajdujące się w kwarantannie będą mogły wziąć udział w tych wyborach❓
  5. Co z osobami zarażonymi na oddziałach zakaźnych, którzy też mają prawo głosowania❓

Pamiętajmy, że ogłoszenie stanu wyjątkowego i przesunięcie wyborów po 26 marca, kiedy zakończy się data składania list poparcia, które już teraz nie dochodzą do komitetów w związku z ograniczeniami Poczty Polskiej, może nieść zagrożenie tego, że te wybory mogą być przesuwane w nieskończoność. Wszak Pan Prezydent już powiedział, że jest w dobrym kontakcie z przywódcą Chin, a wiemy, że tam „demokracja” jest bardzo rozwinięta.

Jedynym rozwiązaniem, jest rezygnacja w wyborach wszystkich kontrkandydatów. Wtedy Marszałek Sejmu musi ogłosić w ciągu 14 dni rozporządzenie o rozpisaniu nowej daty wyborów.