Niedawno odbył się trzeci Campus Polska, który miał być głosem intelektualnej elity, ale zamiast tego stał się groteskowym widowiskiem. To wydarzenie, które rzekomo miało tworzyć przestrzeń dla wymiany myśli, okazało się jedynie kolejnym przykładem rozbuchanej retoryki i beztroskiej antyrządowej licytacji.
Zamiast treści i merytoryki, na Campusie Polska dominują przekomarzania, plotki i obelgi. Wielu uczestników skupia się na wymyślaniu coraz bardziej kontrowersyjnych tez antyrządowych, które często nie mają pokrycia w rzeczywistości. To przykre, że niektórzy twórcy, zamiast tworzyć wartościową dyskusję, stają się obiektami śmiesznego zainteresowania.
Szkoda też słuchać niektórych pisarek, które opętały opozycyjny amok. Ich wizje autodestrukcji i brak kontaktu z rzeczywistością są przerażające. Wydaje się, że dla psychiatrii to byłby prawdziwy przypadek badawczy.
Ale wracając do samego Campusu Polska. Zamiast być przestrzenią otwartą na różne głosy, stał się bańką z selektywną publicznością. Właśnie tu zaczyna się hipokryzja – przecież demokracja polega na słuchaniu różnych opinii. Na dodatek Telewizja Polska była wykluczona, co jest dowodem na to, że wolność słowa jest niemile widziana, jeśli dzisiejsza opozycja doszłaby do władzy.
Ale to nie koniec absurdów. Teraz Campus Polska postanowił ograniczyć dostęp do plaży Jeziora Kortowskiego, co jest po prostu niedopuszczalne. Wspomniano o „osobach wybitnych”, które nie mogą „mieszać się z plebsem”. To zdumiewający przykład arogancji i próby stworzenia elitarnego klubu.
Dlatego, kiedy patrzymy na Campus Polska, nie widzimy przestrzeni do konstruktywnej dyskusji. Widzimy bańkę, z której do nas docierają wyłącznie wyselekcjonowane przekazy, pozbawione prawdziwego spojrzenia na rzeczywistość. To nie jest wolność słowa, to jest iluzja, która nie prowadzi nas nigdzie.
Płoty i ogrodzenia mogą chronić przed pewnymi rzeczami, ale nie przed prawdą. Warto zastanowić się, czy Campus Polska jest rzeczywiście miejscem, w którym możemy budować lepszą Polskę, czy jedynie sceną kolejnej absurdalnej sztuki.”
Zostaw komentarz