Jarosław Jakimowicz oskarżany przez uczestniczkę konkursu Miss Generation 2020 o gwałt, wytoczył prywatny akt oskarżenia przeciwko Piotrowi Krysiakowi, który opisał zdarzenie i śledztwo prokuratury. Sąd Rejonowy uniewinnił dziennikarza twierdząc, że dochował on należytej staranności i rzetelności publikując artykuł o „Gwiazdorze” TVP Info. Nie doszukał się elementu zniesławiającego pracownika TVP.

CO SIĘ STAŁO W HOTELU W KLIMKACH?

W styczniu 2021 roku Krysiak na swoim profilu na FB opublikował artykuł, w którym poinformował, iż jedna z uczestniczek konkursu trafiła do szpitala na Banacha i powiedziała, że została zgwałcona. Lekarzom pokazała zdjęcie oprawcy i zażądała badania. Na zdjęciach widniał „Gwiazdor” TVP Info. Lekarze wezwali policję, ale ta przyjechała bez sprzętu do badania. Po krótkiej rozmowie zabrała pokrzywdzoną. Okazało się, że ofiarę, obywatelkę innego kraju, odwieziono do szpitala psychiatrycznego. Tam – według relacji ofiary – lekarze naszpikowali ją lekami i wypuścili następnego dnia. Ku zdziwieniu lekarzy ze szpitala przy ul. Banacha kobieta nazajutrz ponownie pojawiła się w szpitalu żądając badania, które miało potwierdzić gwałt. Wściekli lekarze jeszcze raz zadzwonili na policję i powiedzieli, że jeśli natychmiast nie pojawi się w szpitalu patrol ze specjalistycznym sprzętem do badania ofiar gwałtu -poinformują media. Radiowóz przyjechał po kilku minutach. Ofiara złożyła zawiadomienie o napaści seksualnej. Kobieta trzykrotnie zeznawała na policji i prokuraturze, po czym wróciła do swojego kraju.

Śledztwo utkwiło jednak w martwym punkcie. Prokuratorzy nie mogli odnaleźć organizatora konkursu Miss Generation 2020 Pawła Majewskiego, który zorganizował zgrupowanie przed finałem konkursu w hotelu Parisel Palace w Klimkach pod Łukowem. W tym czasie mężczyzna wystąpił w programie swojego kumpla Jarosława Jakimowicza i Magdaleny Ogórek na antenie TVP Info.

Przygotowując artykuł Piotr Krysiak zadzwonił do „Gwiazdora”, by zapytać o oskarżenia kobiety. Ten zapewnił go, że nigdy w życiu nie był w Łukowie i rozłączył się. Publikacja Krysiaka zszokowała opinię publiczną. Choć nie ujawnił on personaliów „Gwiazdora”, internauci szybko znaleźli jego zdjęcie właśnie w hotelu… Parisel Palace podczas zgrupowania do konkursu Miss Generation. Dopiero wtedy „Gwiazdor” przyznał, że był na miejscu. Zaprzeczył jednak, by kogokolwiek zgwałcił.

PROCES

Za niewinność „Gwiazdora” ręczyli jego zwierzchnicy z państwowej telewizji: Jacek Kurski i Jarosław Olechowski, szef Telewizyjnej Agencji Informacji próbując jednocześnie zdyskredytować Piotra Krysiaka. Ten ostatni miał osobiste powody, by zemścić się na dziennikarzu, bo ten kilka lat wcześniej wyrzucił go z TVP. Z kolei „Gwiazdor” zapowiedział, że wytoczy proces cywilny i karny Krysiakowi. I tak zrobił.

Postępowanie trwało zaledwie kilka miesięcy. Przed sądem zeznawał Jarosław Jakimowicz, jego żona i inny świadek oskarżenia. Sędzia analizował artykuł dziennikarza, wysłał też konkretne pytania do prokuratury w Łukowie, która prowadzi śledztwo w sprawie gwałtu uczestniczki konkursu Miss Generation oraz do rzeczniczki prokuratury okręgowej w Lublinie. Co ciekawe, już na samym początku postępowania proces utajniono.

CO CHCIAŁ UKRYĆ „GWIAZDOR” TVP Info?

Proces toczył się z wyłączeniem jawności. Wniosek o to złożył właśnie „Gwiazdor” TVP Info. Czego się bał? Dlaczego nie zgodził się na udział dziennikarzy w procesie?

Sędzia prowadzący sprawę (26.08.2022 r.) zwrócił się do Prokuratury Rejonowej w Łukowie z pytaniem, czy prowadzi jakiekolwiek postępowanie, o którym w swoim artykule informował redaktor Piotr Krysiak. Odpowiedź potwierdzająca nadeszła szybko:

„Prokuratura Rejonowa w Łukowie w dniu 6 lutego 2020 roku, wszczęła śledztwo w sprawie doprowadzenia w dniu 31 stycznia 2020 roku, w Klimkach, gm. Łuków, woj. Lubelskie, przemocą (dane zgwałconej-przyp.aut) do obcowania płciowego, tj. o czyn z art. 197 par. 1 kk. Niniejsze postępowanie jest w fazie in rem. W chwili obecnej sprawa jest zawieszona z uwagi na wykonywanie czynności w ramach międzynarodowej pomocy prawnej” – napisała Jolanta Niewęgłowska szefowa Prokuratury Rejonowej w Łukowie.

Art. 197 par. 1 kodeksu karnego:

Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.

A może „Gwiazdor” nie chciał, żeby opinia publiczna dowiedziała się, że prokurator Agnieszka Kępka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie potwierdziła w odpowiedzi na pytanie sądu, że udzielała wypowiedzi redaktorowi Krysiakowi do artykułu o „Gwiazdorze” TVP Info, w której poinformowała nie tylko o toczącym się śledztwie w sprawie gwałtu, ale także o tym, że ofiara wskazała gwałciciela!

WYROK

Wyrok W Imieniu Rzeczpospolitej Polskiej

Sędzia Michał Kusiak po rozpoznaniu na rozprawie 24 sierpnia i 12 października 2022 roku przeciwko Piotrowi Krysiakowi orzeka:

I. Oskarżonego Piotra Krysiaka UNIEWINNNIA od zarzucanego mu czynu.

II. Kosztami procesu obciąża oskarżyciela prywatnego w całości.

UZASADNIENIE

„Sąd zwrócił się do kompetentnych organów o udzielenie informacji, która służyć ma potwierdzeniu bądź zaprzeczeniu treści zawartych w kwestionowanej publikacji Piotra Krysiaka i uzyskawszy odpowiedź, nie sposób było jej pozbawić waloru wiarygodności”.

„(…) O ile ze szczegółowej analizy treści kwestionowanego wpisu oskarżonego (przez oskarżyciela-przyp.aut) nie wynika, że Piotr Krysiak wyraził samodzielną opinię o tym, że pokrzywdzony dokonał zgwałcenia, zeznania pokrzywdzonego mające tę okoliczność potwierdzić, nie korespondują z treścią publikacji oskarżonego, który w żadnym miejscu nie przedstawił Jarosława Jakimowicza jako sprawcę zgwałcenia kobiety, mając tę okoliczność potwierdzić.

„(…) Skupiając się zatem w szczególności na materiale zgromadzonym i ujawnionym w toku niniejszego postępowania w ocenie tutejszego Sądu OSKARŻONY MIAŁ ZAGWARANTOWANE KONSTYTUCYJNE PRAWO DO POINFORMOWANIA OPINII PUBLICZNEJ O POZOSTAJĄCYM W TOKU POSTĘPOWANIA KARNEGO Z UDZIAŁEM POKRZYWDZONEJ, KTÓRA Z KOLEI MIAŁA PRZEKAZAĆ INFORMATOROWI OSKARŻONEGO INFORMACJE DOTYCZĄCE ZDARZENIA Z JEJ UDZIAŁEM.

Jak wynika wprost z lektury przedmiotowego wpisu na portalu Facebook oskarżony (co jest oczywiste) nie wskazał w żadnym miejscu, że Jarosław Jakimowicz dokonał zgwałcenia pokrzywdzonej. Wskazał jedynie, że z informacji, które uzyskał ze swojego źródła „Gwiazdor TVP Info” jest przez nią o zgwałcenie oskarżany. Informowanie opinii publicznej o takim fakcie w opinii sądu mieści się w ramach wolności słowa, albowiem oskarżony nie formułuje swoich ocen, nie dostarcza fałszywych informacji i sam nie ocenia czy do zdarzenia w takich realiach jak prezentuje to pokrzywdzona doszło”.

„Sąd wnikliwie analizując treści publikacji oskarżonego, mógł jedynie zweryfikować część okoliczności zawartych w publikacji Piotra Krysiaka, a weryfikacja ta pozwoliła Sądowi na przyjęcie, że mają one swe umocowanie. Mianowicie, toczy się śledztwo dotyczące zdarzenia o jakim miała zawiadomić domniemana pokrzywdzona jak również pozostaje ono w fazie in rem, jak również – co jest zawarte w publikacji oskarżonego – rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie potwierdził udzielenie informacji prasowej, co również jest wprost wyartykułowane w publikacji Piotra Krysiaka”.

„Oskarżony zatem mógł mieć świadomość tego, że jego publikacja spowoduje falę komentarzy, nie mniej odpowiedzialności karnej może podlegać jedynie ten, kto publikując FAŁSZYWE INFORMACJE DZIAŁA Z ZAMIAREM ZNIESŁAWIENIA, czego w niniejszej sprawie oskarżonemu przypisać w żadnej mierze nie można było.”

„GWIAZDOR” KOMENTUJE

Jarosław Jakimowicz zdążył już skomentować wyrok warszawskiego sądu w swoich mediach społecznościowych:

„Co to k za sądy” – napisał „Gwiazdor” TVP Info.

***
1. Fragmenty pisane wielkimi literami zostały w wyroku sądu zapisane wytłuszczonym drukiem.
2. Wyrok jest nieprawimocny. Jarosław Jakimowicz wniósł apelację.