Czesław Michniewicz przejął reprezentację niczym ojciec córkę – wykorzystaną i porzuconą przez kochanka – południowca. Nie potępił jej, mimo że drużyna grała brzydko i nieskutecznie. Użył nawet słów: mam wszystko, co mi potrzebne – cokolwiek miał na myśli.

Mało kto wierzył w to, że kadra mająca przed sobą baraże z Rosją i ze Szwecją znajdzie się na mistrzostwach świata w Katarze. A jednak… Udało się.

Pokonując Szwecję zamknął na chwilę usta tych, którzy przypominali jego liczne rozmowy z piłkarskim gangsterem – ksywa Fryzjer”, sugerując tym samym jego udział w procederze ustawiania meczów, choć nic mu nigdy nie udowodniono.
Następnie, rzutem na taśmę utrzymał drużynę w najwyższej klasie rozgrywek Ligi Narodów. Adwersarze, znów „musieli” milczeć.

Przyszedł czas Mundialu. Celem było wyjście z grupy – pierwszy raz od 36 lat. Nikt o zdrowych zmysłach nie mógł jednak liczyć na to, że drużyna średnich piłkarzy z kilkoma wiecznie naburmuszonymi gasnącymi gwiazdami pokona choćby Arabię Saudyjską, nie wspominając o Meksyku czy o Argentynie. A jednak. Znów Michniewicz dokonał niemożliwego. Zrobił to w brzydkim stylu, nawet zawstydzający, ale gdyby tymi graczami choć spróbował zagrać ładnie to pewnie skończyłoby się jak z Belgią w Lidze Narodów, gdzie kadra dostała baty 1:6.

Wykonał zatem zadanie – nie raz, nie dwa, ale trzy razy. Jaką otrzymał nagrodę? Wiemy…

Wszyscy wiemy też to, że nie można wygrać wyścigu w Formule I, ścigajac się syrenką, a jednak udajemy, że to wykonalne, oczekując od selekcjonera niemożliwego.

Nie mogę się doczekać aż polską kadrę przejmie kolejny zagraniczny trener, z jeszcze większym nazwiskiem niż Sousa. I postąpi podobnie do Portugalczyka, uprzednio spuszczając polskie gwiazdy kopanej do dywizji B i przegrywając walkę o awans do Mistrzostw Europy. Może przyjdzie wówczas refleksjami że trzeba zacząć zatrudniać dobrych trenerów do drużyny trampkarzy, a dopiero za 10-20 lat wymagać, aby grali oni ładnie dla oka i skutecznie.

Fot. PZPN

Autor: Jerzy Mosoń
Publicysta, ekspert Forum Inicjatyw Bezpieczeństwo Rozwój-Energia. Dziennikarz, redaktor, doradca biznesowy, uczestnik konferencji biznesowych, m.in. European Journalism Centre przy Komisji Europejskiej. Od 2016 r. ekspert think tanku fundacji Forum Inicjatyw Bezpieczeństwo – Rozwój – Energia w obszarach: gospodarka i relacje międzynarodowe.
Twórca/współtwórca i moderator debat gospodarczych „Gazety Finansowej”, m.in. z The Chartered Institute of Management Accountants oraz prawnych, w tym takich przedsięwzięć jak: „Czwartki Legislacyjne”, „Law 2 Business”, „Time for Law; jak również „Debat radcowskich – Law How”, organizowanych w Krajowej Izbie Radców Prawnych, wespół z czołowymi dziennikami. Prowadzący panele w konferencjach: Future of Law, Międzynarodowe Forum Biznesu i Przedsiębiorczości Rodzinnej (Sejm) oraz z ramienia magazynu „Polish Market” EuroPower – „Jak sfinansować transformację energetyczną”, Przemysł ciężki w Gospodarce 4.0” , Forum Inteligentnego Rozwoju – Eksporterzy zarabiają więcej – jak osiągnąć globalny sukces?”.