Doktor historii, szef IPN, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej i sportowiec. Karol Nawrocki nie trafił do Pałacu Prezydenckiego z przypadku. W czasie ostrego kryzysu państwa jego doświadczenie, charakter i przywiązanie do Polski nabierają szczególnego znaczenia. Po pierwsze Polska! – bez kompromisów.

Są w historii narodów takie chwile, kiedy urząd prezydenta przestaje być jedynie najwyższą funkcją w państwie. Staje się odpowiedzialnością za ciągłość Rzeczypospolitej, za konstytucyjny porządek, za narodową tożsamość i za prawo obywateli do życia we własnym, suwerennym państwie.

Polska znalazła się właśnie w takim momencie.

W czasach głębokiego konfliktu politycznego, narastającego kryzysu instytucjonalnego i coraz ostrzejszego sporu o granice władzy wykonawczej potrzebny jest prezydent, który rozumie historię, zna mechanizmy funkcjonowania państwa, potrafi podejmować trudne decyzje i nie traktuje patriotyzmu jako dekoracji na potrzeby kampanii wyborczej.

Karol Nawrocki nie jest człowiekiem z politycznego przypadku. Jego droga naukowa, zawodowa, społeczna i życiowa stworzyła doświadczenie, które stanowi mocny fundament sprawowania urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

To nie jest wyłącznie opowieść o wykształceniu i kolejnych stanowiskach. To opowieść o człowieku, który przez lata zajmował się historią polskiej walki o wolność, a dziś sam znalazł się w centrum walki o konstytucyjny kształt państwa.

Nie z przypadku. Doktor historii, badacz i intelektualista

Karol Nawrocki ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Gdańskim. W 2013 roku obronił tam rozprawę doktorską zatytułowaną „Opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim 1976–1989”, uzyskując stopień doktora nauk humanistycznych.

To temat, który wiele mówi o jego zainteresowaniach i intelektualnej drodze.

Nie zajmował się abstrakcyjnymi rozważaniami oderwanymi od polskiej rzeczywistości. Badał ludzi, którzy w warunkach komunistycznego zniewolenia mieli odwagę sprzeciwić się systemowi. Ludzi, dla których wolność nie była pustym słowem, lecz wartością wymagającą odwagi, determinacji i osobistego poświęcenia.

W 2023 roku ukończył również studia podyplomowe International MBA in Strategy, Programme and Project Management na Politechnice Gdańskiej.

To połączenie kompetencji historycznych, wiedzy o funkcjonowaniu instytucji oraz przygotowania w zakresie strategii i zarządzania ma znaczenie dla oceny jego drogi do prezydentury.

Prezydent nie jest wyłącznie reprezentantem państwa podczas uroczystości. Jest uczestnikiem najważniejszych procesów strategicznych, zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP, strażnikiem ciągłości władzy państwowej i jednym z najważniejszych ośrodków odpowiedzialności za bezpieczeństwo Polski.

Do tej roli nie wystarczy znajomość politycznych sondaży. Potrzebne są wiedza, doświadczenie, umiejętność oceny zagrożeń i zdolność myślenia w perspektywie wielu lat.

Nawrocki przeszedł drogę, która pozwoliła mu poznać państwo od strony nauki, administracji, zarządzania i międzynarodowej współpracy.

IPN i Muzeum II Wojny Światowej. Szkoła odpowiedzialności za państwo

Od 2009 roku Karol Nawrocki był związany z Instytutem Pamięci Narodowej. W latach 2014–2017 kierował Oddziałowym Biurem Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku.

Następnie, w latach 2017–2021, był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

To doświadczenie trudno przecenić.

Kierowanie takimi instytucjami wymaga nie tylko znajomości historii, lecz także umiejętności zarządzania ludźmi, finansami, projektami, zespołami badawczymi i przedsięwzięciami o międzynarodowym znaczeniu.

W przypadku IPN dochodzi jeszcze szczególna odpowiedzialność: mierzenie się z komunistycznym dziedzictwem, dokumentowanie zbrodni, przywracanie pamięci o ofiarach oraz odkrywanie prawdy o ludziach, których przez dziesięciolecia próbowano wymazać z narodowej świadomości.

Nawrocki uczestniczył w działaniach, które miały przywracać należne miejsce bohaterom polskiej historii. W 2016 roku współorganizował uroczystości pogrzebowe Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”.

To były wydarzenia o znaczeniu znacznie większym niż ceremonialnym. Był to symboliczny powrót do narodowej pamięci ludzi, których komunistyczna władza próbowała upokorzyć nawet po śmierci.

W 2021 roku Karol Nawrocki został wybrany przez Sejm na prezesa IPN, a wybór zatwierdził Senat. Funkcję objął 23 lipca 2021 roku.

W ten sposób człowiek, który zawodowo zajmował się historią oporu przeciwko komunistycznemu systemowi, stanął na czele instytucji odpowiedzialnej za badanie i dokumentowanie najnowszych dziejów Polski.

Polska musi mówić własnym głosem

Szczególne znaczenie ma międzynarodowy wymiar jego działalności. Nawrocki był uczestnikiem programu Departamentu Stanu USA International Visitor Leadership Program (IVLP), poświęconego między innymi edukowaniu społeczeństw o trudnych epizodach historii narodowej.

Był także członkiem Rady Dyplomacji Historycznej przy Ministrze Spraw Zagranicznych.

Współtworzył międzynarodowy projekt wystawienniczy „Walka i Cierpienie” („Fighting and Suffering”), prezentujący polskie doświadczenie II wojny światowej w ponad 150 miejscach na świecie.

Warto zatrzymać się przy tym przedsięwzięciu.

Przez lata Polska musiała mierzyć się z historycznymi przekłamaniami, nieuczciwymi uproszczeniami i próbami przerzucania odpowiedzialności za niemieckie zbrodnie na naród polski.

Sformułowanie „polskie obozy śmierci” jest szczególnie bolesnym przykładem tego rodzaju manipulacji.

Odpowiedzią nie mogą być wyłącznie protesty dyplomatyczne. Potrzebne są badania, dokumenty, wystawy, publikacje i konsekwentna obecność polskiej narracji historycznej w świecie.

Właśnie w takim obszarze Nawrocki zdobywał doświadczenie.

Był również ekspertem programów historycznych TVP3 Gdańsk „W świetle prawdy” oraz „Wojna i Pamięć”. Jest autorem i redaktorem siedmiu książek oraz kilkudziesięciu artykułów naukowych i publicystycznych dotyczących najnowszej historii Polski.

To dorobek człowieka, który zna historię nie tylko z podręczników, ale również z wieloletniej pracy badawczej i instytucjonalnej.

Charakter kształtowany przez dyscyplinę

W biografii obecnego Prezydenta RP jest również rozdział, który rzadziej pojawia się w politycznych analizach. Sport.

Karol Nawrocki w młodości trenował piłkę nożną, a następnie boks w barwach RKS Stoczniowiec Gdańsk.

W 2004 roku zdobył pierwsze miejsce w strefowym turnieju pięściarskim o Puchar Polski juniorów w kategorii wagowej do 91 kilogramów.

Później był zawodnikiem i kapitanem drużyny piłkarskiej Ex Siedlce Gdańsk.

Nie chodzi o to, aby z osiągnięć sportowych wyprowadzać automatycznie wnioski o kompetencjach politycznych. Byłoby to zbyt daleko idące uproszczenie.

Jednak sport, szczególnie boks, uczy czegoś, czego nie da się zdobyć podczas politycznych szkoleń: odpowiedzialności za własne decyzje, odporności na presję, dyscypliny i umiejętności podnoszenia się po porażce.

Na ringu nie można schować się za konferencją prasową. Nie można poprosić rzecznika o wyjaśnienie sytuacji. Trzeba samemu stanąć do walki.

W polityce państwowej nie chodzi oczywiście o fizyczną konfrontację. Chodzi o charakter i zdolność zachowania zimnej krwi wtedy, gdy presja jest największa.

Prezydent na czas próby

Dziś te wszystkie doświadczenia nabierają szczególnego znaczenia. Polska przeżywa poważny kryzys ustrojowy. Spór między prezydentem a rządem Donalda Tuska nie dotyczy wyłącznie personalnych ambicji czy politycznych różnic. Dotyczy granic kompetencji konstytucyjnych organów państwa, niezależności instytucji i sposobu rozumienia praworządności.

W mojej ocenie działania obecnej ekipy rządzącej doprowadziły do sytuacji, którą należy określić mianem zamachu na konstytucyjny porządek państwa. Polityczna junta nie jest tu nazwą prawną, lecz ostrą oceną sposobu sprawowania władzy przez obóz Donalda Tuska.

Nie wolno jednak zapominać, że w państwie demokratycznym nawet najostrzejszy spór musi być rozstrzygany w granicach prawa. To właśnie dlatego tak ważna jest rola Prezydenta RP.

Prezydent nie może być zakładnikiem rządu. Nie może również traktować własnego urzędu jako narzędzia partyjnej zemsty. Jego obowiązkiem jest stać na straży Konstytucji, bezpieczeństwa i interesu Rzeczypospolitej.

W tej sytuacji Nawrocki nie może sobie pozwolić na polityczną bierność.

Nie został wybrany po to, aby jedynie komentować wydarzenia. Został wybrany po to, aby wykonywać mandat powierzony mu przez obywateli.

I właśnie w takim momencie potrzebny jest człowiek, który zna mechanizmy funkcjonowania państwa, rozumie wagę historii i nie boi się odpowiedzialności.