Jeśli tuskowe zaplecze „rzucilo” na Marszałka Sejmu i Senatu RP wszystko „co najlepsze”, to kiepsko z zasobami inteligencji u tegoż nieudacznego towarzystwa . . .

Hołownia i Kidawa – Błońska są żywą antyreklamą polityki, argumentem dla ludzi hołdującym słową pieśni z przed lat „nie wierzę politykom nie . . .” że w świecie tym nadal miernoty życiowe mogą dzierżyć eksponowane stanowiska („mierny ale wierny”).

W lewackiej koalicji kierowanej przez namaszczonego w Berlinie Tuska jak widać Czapajewów mnogo . . .

Kolejne niebywale odpowiedzialne funkcje przypadły także błyskotliwym ludziom, gwieździe z pod znaku Dawida Gasiuk – Pichowicz, byłemu sportowemu dziennikarzowi który kojarzony jest z cytatem „kończ panie Turku” i kochanicy czerwonego towarzysza Czarzastego Żukowskiej która bystrością nie grzeszy, której to ponoć nawet pies pani Jaruzelskiego nasikał do butów. Jeśli Tusk dostał prykaz z Berlina „rozbroić” polską gospodarkę i wprowadzić w kraju znad Wisły chaos, to kolejne nominacje obozu totalnej opozycji są niebywale trafne. Zapewne niedługo angaż dostanie Pani Leszczyna, Budka, Kierwiński a może także coś dla „fachowca” Petru się znajdzie . . . Po takim teamie na koniec kadencji jak mawiał platformowy klasyk zostanie „*** i kamieni kupa”.

Autor: Niezłomny