Czy USA jak zwykle nas Polaków zostawią z ręką w nocniku, który nam teraz sami napełnili kłamstwem i podjudzaniem do sąsiada wschodniego. Zapowiedz wycofania wojsk amerykańskich z Polski i krajów Europy Wschodniej jest powrotem do faktycznych uzgodnień z 1990 roku pomiędzy USA i jeszcze wtedy ZSSR o czym nasi partnerzy z NATO nie chcą mówić i kłamią. Wiemy to na podstawie odtajnionych dokumentów administracji USA.

System klasyfikacji dokumentów rządu Stanów Zjednoczonych został ustanowiony na mocy Rozporządzenia wykonawczego 13526, ostatniego z długiej serii zarządzeń wykonawczych na ten temat. Wydane przez prezydenta Baracka Obamę w 2009 roku Executive Order 13526 zastąpiło wcześniejsze rozporządzenia wykonawcze w tej sprawie i zmodyfikowało przepisy skodyfikowane do 32 C.F.R. 2001. Określa system klasyfikacji, odtajniania i postępowania z informacjami dotyczącymi bezpieczeństwa narodowego generowanymi przez rząd Stanów Zjednoczonych oraz jego pracownikami i kontrahentami, jak również z informacjami otrzymanymi od innych rządów.

Pożądany stopień tajności takich informacji jest znany jako ich wrażliwość. Wrażliwość opiera się na obliczeniach szkód dla bezpieczeństwa narodowego, jakie mogłoby spowodować ujawnienie informacji. Stany Zjednoczone mają trzy poziomy klasyfikacji: poufne, tajne i ściśle tajne. Każdy poziom klasyfikacji wskazuje na rosnący stopień wrażliwości. Tak więc, jeśli ktoś posiada poświadczenie bezpieczeństwa Top Secret, może przetwarzać informacje do poziomu Top Secret, w tym informacje tajne i poufne. Jeśli ktoś posiada tajne zezwolenie, może nie obsługiwać informacji ściśle tajnych, ale może posługiwać się tajnymi i poufnymi informacjami niejawnymi.

Stany Zjednoczone nie mają ustawy o oficjalnych tajemnicach w stylu brytyjskim; zamiast tego kilka ustaw chroni informacje niejawne, w tym Ustawę o Szpiegostwie z 1917 roku, Ustawę o Energii Atomowej z 1954 roku i Ustawę o Ochronie Tożsamości Wywiadu z 1982 roku. W raporcie dla Kongresu z 2013 roku stwierdzono, że odpowiednie przepisy były głównie wykorzystywane do ścigania zagranicznych agentów lub tych, którzy przekazują im tajne informacje, a przecieki do prasy rzadko są ścigane. Organy ustawodawcze i wykonawcze rządu, w tym prezydenci USA, często ujawniały dziennikarzom tajne informacje. Kongres wielokrotnie sprzeciwiał się lub nie uchwalił ustawy, która generalnie zakazuje ujawniania informacje niejawne. Większość przepisów dotyczących szpiegostwa kryminalizuje tylko informacje dotyczące obrony narodowej. Tylko ława przysięgłych może zadecydować, czy dany dokument spełnia to kryterium, a sędziowie wielokrotnie powtarzali, że bycie „utajnionym” niekoniecznie oznacza, że ​​informacja staje się związana z „obroną narodową”. Ponadto, zgodnie z prawem, informacje nie mogą być klasyfikowane tylko dlatego, że byłyby krępujące lub miały na celu przykryć nielegalną działalność. Tak więc informacje mogą być sklasyfikowane wyłącznie w celu ochrony celów bezpieczeństwa narodowego.

Stany Zjednoczone w ciągu ostatnich dziesięcioleci pod rządami administracji Obamy i Clintona udostępniały zagranicznym rządom tajne informacje w celu uzyskania dobrej woli dyplomatycznej, znanej jako dyplomacja odtajniająca. (więcej na ten temat https://en.m.wikipedia.org/wiki/Classified_information_in_the_United_States?fbclid=IwAR0wqdifmhneNf9iOyNViVV73uyjwNoAL6OQwIRB_lzFP7jC0PpjRgpblPI )

W przypadku uzgodnień dotyczących nie rozszerzania NATO do Europy Środkowej mamy z ujawnieniem w tej sprawie dokumentów tzw. „Unclassifided czyli Niesklasyfikowanymi”.  Niesklasyfikowany nie jest technicznie klasyfikacją, jest to ustawienie domyślne i odnosi się do informacji, które mogą zostać udostępnione osobom bez zezwolenia. Informacje, które nie są objęte klauzulą ​​tajności, są czasami ograniczone w ich rozpowszechnianiu jako informacje niejawne podlegające kontroli. Na przykład biuletyny organów ścigania relacjonowane przez amerykańskie media, gdy Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego Stanów Zjednoczonych podnosił poziom zagrożenia terrorystycznego w USA, były zwykle klasyfikowane jako „U//LES” lub „Niesklasyfikowane – wrażliwe dla organów ścigania”. Informacje te mają być udostępniane tylko organom ścigania (szeryf, policja itp.), ale ponieważ informacje są jawne, czasami są również udostępniane opinii publicznej. Informacje, które nie są objęte klauzulą ​​tajności, ale które zdaniem rządu nie powinny podlegać żądaniom ustawy o wolności informacji, są często klasyfikowane jako kontrolowane informacje niejawne. Oprócz informacji CUI, informacje można podzielić na kategorie zgodnie z ich dostępnością do rozpowszechniania (np. Dystrybucja D może być udostępniana tylko zatwierdzonemu personelowi wykonawczemu Departamentu Obrony i Departamentu Obrony USA). Ponadto oświadczenie NOFORN (oznaczające „żadnych obcokrajowców”) stosuje się do wszelkich informacji, które nie mogą być udostępniane obywatelom spoza USA. NOFORN i wyciągi dystrybucyjne są często używane w połączeniu z informacjami niejawnymi lub samodzielnie w informacjach SBU. Dokumenty podlegające kontroli eksportu mają w tym celu specjalne ostrzeżenie. Informacje, które umożliwiają „osobistą identyfikację” podlegają ustawie o ochronie prywatności z 1974 roku i podlegają ścisłej kontroli niezależnie od poziomu ich klasyfikacji.

Dlaczego USA kłamie jak zwykle? Z ujawnionych dokumentów jednoznacznie wynika, że w dniu 9 lutego 1990 roku w Moskwie doszło do spotkania prezydenta ZSRR Michaiła Gorbaczowa oraz szefa MSZ Eduarda Szewardnadze z amerykańskim sekretarzem stanu Jamesem Bakerem. W trakcie tego spotkania James Baker zadeklarował: że – „Mechanizmem obecności Stanów Zjednoczonych w Europie jest NATO.” Dodał również, że – „Jeśli zlikwidujemy NATO, obecność ta przestanie istnieć. Rozumiemy potrzebę gwarancji dla krajów Wschodu. Jeśli utrzymamy obecność w Niemczech pozostających w NATO, nie będzie rozszerzenia sił pod kontrolą NATO ani o jeden cal na wschód”. (https://nsarchive.gwu.edu/document/16116-document-05-memorandum-conversation-between?fbclid=IwAR34nmCXuYh6X8CXNc0MFstlQ9BaHQjmhTWnuQ_Id8aSNB1XxT1Kd0gAYxQ

Dlatego też to USA złamały swoją deklarację o nie rozszerzaniu Sojuszu NATO na Polskę i inne kraje Europy Wschodniej. Na podstawie tej deklaracji wojska radzieckie wycofały się też z Polski i innych krajów. W następstwie tego metodą małych kroków i kłamstw USA prowokowały naszego wschodniego sąsiada wprowadzając powoli te kraje w miejsce zlikwidowanego Układu Warszawskiego do Paktu NATO. Obecnie administracja Joe Bidena prawdopodobnie za naszyli plecami chce wracać do tych uzgodnień z 1990 roku, oczywiście zostawiając nas skłóconych praktycznie ze wszystkimi sąsiadami do czego powoli dążyły prawie wszystkie kolejne rządy. Mało tego chcą się wycofać, ale pogadują o przerzuceniu broni jądrowej z Niemiec do Polski. To już zakrawa na prowokację i stan wojny z Rosją. Czy jest jeszcze czas na powrót do tzw. „Planu Rapackiego”. Był to Polski projekt utworzenia regionu bezatomowego w Europie. Plan ten w dniu 2 października 1957 roku został przedstawiony przez polskiego ministra A. Rapackiego plenarnym posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych i w memorandum rządu PRL z 14 lutego 1958 roku. Plan ten wiązał się z bogatą problematyką prawa międzynarodowego a przede wszystkim instytucji demilitaryzacji. Jednym ze szczegółowych zagadnień wchodzących w zakres tej problematyki jest sprawa sposobu utworzenia strefy bezatomowej. Ponieważ strefa ta w świetle prawa międzynarodowego posiada status strefy częściowo zdemiilitaryzowanej i częściowo zneutralizowanej. (https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/20043/1/006%20ANDRZEJ%20SKOWRO%C5%83SKI%20RPEiS%2022%283%29%2C%201960.pdf )

 

Czy obywatele Federacji Rosyjskiej chcą wojny? Z tego co wiem to nie.  Tak jak wszyscy, pomiędzy zwykłymi ludźmi nie mają antagonizmów. Jest przyjaźń, ale jest ona niestety niszczona przez elity władzy, które w wielu przypadkach nie są rdzennie polskie lub rosyjskie. Liczy się biznes a na wojnie to właśnie to elity zyskują najwięcej, niestety. Rosja jest osaczona amerykańskimi bazami wojskowymi a Putin tylko przypominając Amerykanom o uzgodnieniach jest największym wrogiem władz amerykańskich, polskich, europejskich oraz dowództwa NATO. Argument, że Rosja jest państwem niedemokratycznym jest takim samym blefem ja mówienie, że USA prowadzi politykę pokojową poprzez prowadzenie ciągłych wojen w  różnych państwach, powodując zniszczenie, biedę i fale uchodźców. Także mówienie, że w Polsce jest demokracja i wolne wybory jest kłamstwem, skoro u władzy przez 30 lat są ci sami politycy prowadzący niejednokrotnie politykę szkodzącą polskiej racji stanu, polityce zagranicznej, gospodarce oraz ludziom, gdyż nigdy celowo nie ma innej opcji jak tylko wybór pomiędzy tragedią a rozpaczą. Nasz Naród jakoś nigdy nie został złamany, przeżył rozbiory, wojny, nawet odkryliśmy wymianę elit na „matrioszki” i fałszywych polaków, ale nadal dajemy się podzielić i nienawidzić wskazanych nam narodów jako wrogów.

W przypadku wojny która jest napędzana medialnie i do której nas się przygotowuje znowu zostaniemy osamotnieni w walce a nadto oskarżeni pewnie o to, że myśmy tę wojnę sprowokowali, ba może nawet wywołali. Amerykańscy obywatele natomiast, gdy będziemy ginąć zapalą w dowód solidarności z naszym Narodem znicze w oknach i będą organizować marsze protestacyjne, które i tak nic nie dadzą. Amerykanie tak jak inne imperialne i kolonialne państwa, nigdy nie dotrzymywały umów, gdyż ważniejszy był biznes a ofiary ludzkie były dla nich nieistotne. Niestety są to reguły obecnej polityki wszystkich ważniejszych państw na świecie. Chodzi o nowy podział Świata na nowe strefy wpływów i zysków. Chodzi o reset. Wszystkie umowy i zapewnienia można zawsze było po jakimś czasie wrzucić do kosza lub spłukać w sedesie, ale  tzw. „Deklarację Terezińską” wprowadzającą nowe prawa dotychczas nieznane i nie akceptowane w historii świata, będą oni pilnować do ostatnich sił aby została zrealizowana i wypełniona, nawet po trupach. (https://www.prchiz.pl/storage/app/media/pliki/Deklaracja_Terezinska_2009.pdf

Autor: Andrzej Korab