Podobno była nadzwyczaj urodziwą nawróconą grzesznicą. Chyba jednak uroda była tylko dodatkiem do innych talentów, skoro nazwano ją „Apostołką apostołów”.

Musiała też być bogata, co malarz podkreślił biżuterią – wspaniałym wisiorem oraz perłami wplecionymi w kunsztownie uczesane złote włosy.

U Crivellego Maria Magdalena jest ikoną kobiecości tajemniczej i intrygującej. Połączeniem doskonałego piękna, wdzięku i… determinacji.

W dłoni o długich 'gotyckich’ palcach niesie z wdziękiem naczynie na olejek. W Wieczerniku namaściła Chrystusa drogocennym olejkiem; prawdopodobnie nardowym – produkowanym z korzeni rzadkiej rośliny indyjskiej. Wzięła funt tego olejku, czyli ok. 327 g., co Judasz przeliczył na 300 denarów. Tyle zarabiał robotnik najemny przez trzysta dni.

Mariom Magdalenom życzę wspaniałych imienin.

Carlo Crivelli: Maria Magdalena ok. 1480 roku
Rijksmuseum Amsterdam.

Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.