Marcin Jop: #Pokój_Analiz
#Raport_z_Ukrainy!
Dziś mamy 2 września 2023 roku, trwa rosyjska agresja na Ukrainę.
„Wykorzystane szanse”
Raport będzie bardzo krótki, ale treściwy. Mówiąc krótko, jeśli miałem obawy o zdolność wykorzystania uzyskanych sukcesów poprzez odpowiednie tempo wprowadzenia do walki sił drugiego rzutu, to dowódcy 82 i 46 Brygad Desantowych moje obawy rozwiali zupełnie. Postęp w prawidłowym procesie dowodzenia jest widoczny gołym okiem – wprowadzenie drugiego rzutu do walki przyniosło definitywne przerwanie rosyjskiego głównego pasa obrony w rejonie Werbowa i to na odcinku aż dwóch kilometrów, a na głebokości jednego. Trwają zacięte walki na przedpolach tej miejscowości, ale najistotniejsze jest, że oddziały ukraińskie uzyskały sporo przestrzeni do kontynuowania działań zaczepnych w głębi rosyjskiej obrony.
Tymczasem rosyjska obrona – dotychczas twarda i nieustępliwa wygląda obecnie bardzo słabo. Oczywiście postępy sił ukraińskich od piątku możemy liczyć w metrach, ale był to silnie ufortyfikowany teren, wprost najeżony schronami i punktami oporu, ze starannie przygotowanymi polami minowymi. Tymczasem cała ta pozycja jest po zaledwie 48 godzinnej walce w rękach ukraińskich żołnierzy i to na odcinku aż dwóch kilometrów. Co należy do rzeczy najważniejszych – Rosjanie nadal utrzymują gros swoich sił na południe od Robotynego, a kompanie batalionów BARS i wspierające je siły terytorialnego 1429 Pułku Strzelców Zmotoryzowanych nie uzyskały żadnego liczącego się wsparcia. na chwile obecną stan fizyczny i moralny tych jednostek jest bardzo zły, a koordynujący na tym odcinku działania rosyjski sztab operacyjny nie jest w stanie nawet użyć lokalnych rezerw, bo ich niema, ani wygenerować żadnych dodatkowych, bo wzdłuż drogi H-08 konsekwentnie nacierają oddziały ukraińskich 14 i 15 Brygad GN stale wiążąc tamtejsze jednostki.
Jeśli wolno mi doszukiwać się głębszego sensu w rosyjskich poczynaniach – a właściwie w ich braku – to mam coraz większa pewność, że dowództwo rosyjskie trzyma gros swych sił w rejonie Nowopokropiwki na serio obawiając się wznowienia ataków 47 Brygady Zmechanizowanej na południe, wprost na Tokmak. W tym zresztą ukraińskie media starają się obecnie Rosjan stale utrzymywać. Tymczasem prawdziwym zagrożeniem jest właśnie rozszerzanie wyłomu w głównym pasie obrony w rejonie Werbowego:
– po pierwsze z powodu możliwości stopniowej destrukcji znacznie osłabionych jednostek stanowiących obsadę tamtejszego odcinka.
– po drugie z powodu uzyskania podstawy operacyjnej do działań zmierzających do obejścia rosyjskich redut zagradzających drogę na Tokmak od wschodu.
– Po trzecie wreszcie – a kto powiedział, że celem sił ukraińskich nie będą na przykład Połochy? Mówiąc wprost, dalsza penetracja rosyjskiego systemu obrony może dać dowództwu ukraińskiemu zupełnie nowe możliwości działania i kontynuowanie operacji zaczepnych w zupełnie niespodziewanych dla Rosjan kierunkach.
Na koniec w telegraficznym skrócie:
– Ukraińcy nadal aktywniejsi w rejonie na północ od Kupjańska i w rejonie Swiatowego. Nie są to duże działania zaczepne, ale oczywistym jest, że przykucie rosyjskich jednostek do frontu w tym rejonie powoduje, że jednostki owe nie będą mogły przemieścić się na Zaporoże, ani do Donbasu.
– Jeśli już o Donbasie mowa, to Rosjanom nie udało się ani uderzenie w stronę fortyfikacji na wzgórzu pod Kliszcziwką (kolejne), ani likwidacją ukraińskiego włamania we własnych liniach na północ od Kurdiumiwki.
Z braku czasu posłużę sie jedną ze znakomitych map Poulet volant, obrazująca postępy ukraińskie w rejonie Werbowa.
Krótki film ze strony Roba Lee – rosyjskie pojazdy pancerne unieruchomione i porzucone na głównej linii obrony. https://twitter.com/i/status/1697678932185583638
Zapraszam do lektury nowego raportu, jednocześnie bardzo proszę o udostępnianie moich materiałów i rzecz jasna o używanie buycoffee.to/marcin_jop
Zostaw komentarz