Na tzw. prawicy zaczynają dziać się – przynajmniej jeżeli chodzi o TVP – procesy jak u moich niektórych klientów w więzieniu.

Prowadzący program w TVP Info Marcin Wolski stwierdził w Klubie Ronina, że w telewizji publicznej była obecna „propaganda na gorszym poziomie, niż w latach 70.”. – Ten naród został po prostu upokorzony – przekonywał.

„- Stworzyliśmy – przepraszam, mówię to jako współwinny – propagandę na gorszym poziomie niż w latach 70. – powiedział. – Ten naród został po prostu upokorzony” (źródło).

Domyślam się, że coś podobnego mogło się dziać u niektórych Niemców po II wojnie światowej (oczywiście tout proporcion gardée).

W każdym razie Wolski nie jest sam. Już kilka podobnych wypowiedzi w mediach społecznościowych zdążyłem zauważyć.

Kolejny głos w tej sprawie posła PiS Kacpra Płażyńskiego, który przyznaje:

„Ja zgadzam się, że telewizja publiczna w zdecydowanie większej mierze prezentowała punkt widzenia rządzących w Polsce. Trudno mi się temu dziwić, ponieważ zdecydowana większość mediów prywatnych (…) prezentowała punkt widzenia opozycji. Potrzeba było pewnej równowagi – stwierdził Płażyński. Przyznał jednak, że niektóre rzeczy w „Wiadomościach” TVP go raziły.”

Ten temat powinien zainteresować Wiktora Niemca, który słusznie podejrzewa liberałów o wybiórcze stosowanie sprawiedliwości.

Tu jest dowód na to, że organy państwa za PiS działają prawidłowo i bezstronnie i na pewno nie ma to nic wspólnego z przegranymi wyborami (czytaj więcej).