Miałem się nie odzywać, ale nie wytrzymam. Człowiek, który sam nazywał się komunistą i gloryfikował Armię Czerwoną, został drugą osobą w państwie dzięki głosom ludzi wywodzących się z Solidarności. To nie paradoks — to moralna katastrofa i polityczna schizofrenia.

Komunista u władzy dzięki antykomunistom

Człowiek, który otwarcie deklarował swoje komunistyczne poglądy i gloryfikował radzieckich żołnierzy — tych samych, którzy zniewolili Polskę na kilkadziesiąt lat — zostaje drugą osobą w państwie. I to dzięki głosom ludzi związanych z Solidarnością, którzy z komuną walczyli. Już samo to jest totalną schizofrenią.

Marszałek Sejmu obraża prezydenta USA — i nic?

Bez żadnych konsultacji, reprezentując urząd Marszałka Sejmu, publicznie obraża Prezydenta Stanów Zjednoczonych. I co? I nic. Żadnych konsekwencji. Żadnej odpowiedzialności. W normalnym państwie to byłby polityczny koniec.

W Polsce — przechodzi bokiem.

PZPR w 1983 roku? Po Wujku, po Radomiu, po Sierpniu
Jak można wybrać na Marszałka Sejmu człowieka, który wstąpił do zbrodniczej PZPR w 1983 roku?

Po pacyfikacji Kopalni „Wujek”, gdzie zbrojne ramię partii zamordowało dziewięciu górników.
Po Sierpniu ’80.
Po Radomiu.
Po stanie wojennym.
I wiedząc to wszystko, on świadomie wchodzi do PZPR.

Synowie ofiar wynoszą aparatczyka na tron

A kilkadziesiąt lat później synowie i wnukowie pacyfikowanych górników, robotników i studentów wynoszą tego samego człowieka na fotel Marszałka Sejmu. Przepraszam, ale krew się w człowieku gotuje.

Młoda Lewico — czy wy naprawdę nic nie wiecie?

Najbardziej wkurza mnie jednak to, jak młodzi działacze Lewicy bronią swojego lidera.

Czy oni naprawdę nie wiedzą, kim był?
Nie wiedzą, czym było ZOMO?
Nie wiedzą o tysiącach ofiar tego systemu?

Czy wystarczy założyć modne, kolorowe sweterki, żeby stać się „fajnym” i niewinnym?

Hańba i legitymizacja zbrodniczego systemu

Lewica pod kierownictwem ludzi z takim życiorysem nie powinna istnieć. To jest w prostej linii spuścizna komunizmu — ideologii prawnie zakazanej w Polsce. Legitymizujecie PZPR-owskich aparatczyków i mówicie, że to nowoczesność.

Czas na czystkę, nie na sweterki

Młodzi z Lewicy — opamiętajcie się. Wyrzućcie ze swoich szeregów starych, skompromitowanych, umoczonych w czerwonym błocie działaczy. Walczcie o swoje ideały — nikt wam tego nie odbiera. Ale nie róbcie z dawnych aparatczyków moralnych autorytetów. Bo nie — ładne sweterki nie zmyją krwi z historii.