#SubiektywnyCiemnogród
Pierwsze pytanie, kto wie ile zer ma 1 miliard złotych? A kto potrafi sobie taką kwotę wyobrazić? A 185 miliardów złotych !!!! Pytam bo mówimy o cyfrach astronomicznych i dla nas abstrakcyjnych.
Jako prezes firmy obracałem kwotą 110 milionów złotych, przepraszam to były „grosze” przy miliardach.
Od czwartkowego wieczoru wszystko jest jasne, Karol Nawrocki nie podpisze Ustawy o SAFE.
W Rządzie i na salonach panika, żeby nie powiedzieć histerii. Koniec świata, Prezydent jest przeciwko uzbrajaniu polskiej armiii, koniec kropka.
W Mikołajkach w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego, wielu znajomym samorządowcom (budżety za które odpowiadają to kilkadziesią/kilkaset milionów), politykom, naukowcom zadałem jedno proste pytanie. Czy wierzycie, że do końca roku można rozdysponować 185 miliardów złotych?
Wszyscy powiedzieli NIE!!!
A premier Donald Tusk mówi, że on już podzielił i już wie na co i gdzie wyda !!!! Kto tu kłamie lub gada głupoty ????
Przez uproszczenia i skróty myślowe w dyskusji medialnej o SAFE, moi rodacy mieli prawo błędnie zrozumieć, że zakup uzbrojenia to jak pójście po masło do sklepu. Mam kasę, idę do sklepu, kupuje.
Nie ma sklepu z czołgami, bronią,….nic i nigdzie nie leży na półce. TO JEST PROCES, który wymaga bardzo dużo CZASU.
I to jest 1 punkt, dlaczego NIE WIERZĘ W SAFE.
Poziom naiwności przekazu i komunikacji jest tak fatalny, że śmierdzi przekrętem lub głupotą na odległość.
Ludzie, zakup broni, sprzętu wojskowego… to są miesiące a czasem i lata dyskusji, sprawdzania przez kontrwywiad, negocjacji, umów i na koniec zamówienia z dostawą za 2-5 lat (i to jest mega szybko)….to jest CZAS tu nie ma drogi na skróty.
Bo jeżeli słyszę, że PROMOCJA trwa do końca maja/czerwca i tylko wtedy możemy coś „dostać”, „kupić”, „zamówić”, ludzie poziom naiwności polityków jest żenujący. Bo albo są tak głupi, albo biorą ludzi za idiotów.
Zacznijmy w Polsce na serio siebie traktować i rozmawiać na serio w strategicznych tematach.
Nikt nie kewstionuje potrzeby kupowania, modernizacji armii….tu jest pełna zgodność, wszystkich stron.
Ale Armia to nie tylko sprzęt…ale ludzie, ich szkolenie, utrzymanie, ubranie i rotacja kadr. Nam grozi sytuacja, że magazyny będą pełne sprzętu, tylko żołnierzy nie będzie i chętnych do ich obsługi.
Panie Prezydenci, panie Premierze czas na mądrą współpracę w obronności, a nie ciąganie się za uszy jak dzieci w przedszkolu.
Weto to nie koniec świat, to kubeł zimnej wody aby wrócić na ziemię do mówienia i myślenia o Polsce.
Autor: Andrzej Maciejewski
Polski polityk, politolog, samorządowiec i dziennikarz, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz