Dawno nie było na temat Matrixa w jakim żyjemy i śladów, które zostały zapisane na ten temat. Zatem „daję” kolejną wskazówkę, ale zacznę od czegoś co już wielu może sobie wyobrazić, jeżeli są otwarci, są miłośnikami „Czarne lustro” i to kumają czy mają „iskrę bożą” i czują, że „coś musi być więcej” niż kiełbacha z grilla piwko, meczyk i „henduszka”.
Już dziś możemy zatem wyobrazić sobie (na razie tylko wyobrazić, ale to już dużo), że tworzymy jakiś niezwykły „komputer kwantowy”, któremu „zlecamy” utworzenie „nowego świata, wszechświata”. No wiecie – 6 dni a w 7 dzień odpoczywał. Komputer będzie tak długo kombinował, aż doprowdzi do utworzenia „świata”, który będzie „idealnie pasował” aby móc funkcjonować, trwać (wszystko ma swoje antidotum, dążenie do pewnej pierwotnej równowagi, „kod źródłowy”, …). Kumaci rozumieją.
I TERAZ SKUPCIE SIĘ BARDZIEJ
Twórca jest dumny ze swojego dzieła, ale tworząc miłość musiała powstać nienawiść, tworząc altruizm musiał powstać egoizm, lekarstwo to trucizna itd. itd.
I tu też pojawia się „wolna wola”, choć nadal w tym zamkniętym systemie. Możesz wybierać „z baru”, ale pytanie czy się nachlejesz i zrobisz burdel na mieście czy poprosisz tylko o „colę” i będziesz „opiekunem” dla tych, którzy przyszli z Tobą na imprezę.
I TERAZ UWAŻAJCIE
Tak, w Starym Testamencie (Tanachu) postać diabła nie jest jeszcze utożsamiana z późniejszym chrześcijańskim „księciem ciemności” czy ucieleśnieniem zła. W hebrajskim oryginale pojawia się postać „ha-satan” (הַשָּׂטָן), co dosłownie oznacza oskarżyciela, przeciwnika lub adwersarza – nie jest to imię własne, lecz funkcja.
Szatan to FUNKCJA
Tworzysz wielkie dzieło, system, w którym na swój obraz i podobieństwo nadajesz cechy możliwości swojemu stworzeniu (człowiek), ale zachowując kontrolę (zamknięty system).
Dokładasz „oprogramowanie”, którego zadaniem jest „testowanie”.
Kto testu nie przechodzi ten trafia po prostu NA ŚMIETNIK (w zaplanowanej „przyszłości”). Część od razu została tak zaplanowana i dlatego mowa jest o predestynacji (inaczej mówiąc jest mnóstwo „ludzi”, którzy nawet nie są świadomi, że są niezwykle wyrafinowaną i świadomą „SI”, ale na tym świecie będą po prostu konsumentami grilla, piwka, meczu i przekazu w TVN). Inaczej mówiąc bez tzw. „iskry bożej”.
Wiedzieli o tym już zatem starożytni, że taki „program” istniał i posiadał funkcję „testującą” ludzkiego stworzenia.
Sprawa się zmienia od Nowego Testamentu, w którym mamy już nieco inny opis diabła, sztana.
I zaskoczę Was! On uzupełnia nam wiedzę, a nie zaprzecza wcześniejszemu opisowi.
W Nowym Testamencie postać diabła (szatana) nabiera zupełnie innego charakteru niż w Starym Testamencie. Nie jest już tylko „oskarżycielem” w niebiańskim sądzie (jak „ha-satan” w Księdze Hioba), ale osobowym przeciwnikiem Boga, uosobieniem zła i wrogiem człowieka.
Mamy „bunt” i chęć „przejęcia Matrixa”.
I „kumaci już kumają”.
„Oprogramowanie”, które pierwotnie miało za zadanie filtrować „nieudany kod” – czyli śmieci w postaci złodziejaszków, cwaniaczków, oszczerców, zboczeńców i całej masy innych degeneratów „uwalnia się” i chce przejąć kontrolę w systemie.
To też odpowiedź dla wielu wierzących, dlaczego Bóg „pozwala na zło”.
Bóg nie pozwala na zło. To część systemu i proces, który wiemy jak się zakończy. Zostało to powiedziane i zapisane.
„KOD” KTÓRY ZOSTANIE UZNANY ZA ŚMIECIOWY ZOSTANIE ODSEPAROWANY OD RESZTY A „ZBUNTOWANY” ZOSTANIE RÓWNIEŻ „ODSUNIĘTY” (wrzucony „do piekła” – jak w komputerze do kosza).
Postępy w AI i świecie kwantowym, jakich dośiwadczamy, okazuje się, że pozwala nam zrozumieć Biblię jak nigdy wcześniej.
(jak są literówki to sory nie chce mi się poprawiać a piszę nie patrząc na klawiaturę).
Autor: Diario
Zostaw komentarz