Rozwój technologii rodzi diabelskie pokusy. Mefistofeles nigdy nie miał tak łatwej roboty jak wśród dzisiejszych polityków. Zwulgaryzowane dziedzictwo C. Schmitta. Znajdź wroga, nazwij, atakuj. Ważne, aby ludzie widzieli w nim obcego.
To Platforma musi codziennie skakać PiS do gardła !!!!. Nie bać się twardej konfrontacji. Nie paktować z władzą!!.
Takowo aktualnie rzecze w wywiadzie w POLITYCE z 26.08.2020r bywszy „krul Jewropy”, wybitny cynik, obłudnik, łgarz, bezczelny huncwot i hochsztapler, gdy sromotnie przegrał z Lechem Kaczyńskim wybory prezydenckie w 2005r nagle oznajmił, że żyrandol nie jest wart mszy. Paradoksalnie – nadal chytrym lisim okiem na tenże spostponowany przez siebie żyrandol łypie. Dodatkowo dokonał od tej daty trwającej do dnia dzisiejszego zgubnej społecznie dramatycznej polaryzacji Polaków na tych rzekomo będących „wykształciuchami z wielkich miast oraz rzekomo jewropejską jelitą” i wrednych pisowców.
To na wskutek dywersyjnej, sabotażowej działalności hyrzego ruja już niestety od 15 lat podzielona społeczność narodowa jest wręcz gotowa skoczyć sobie do gardeł. Tusek nadal z dalekiej, bezpiecznej brukselki; totalsów do tego przestępczego działania ustawicznie podjudza.
Jak zasadnie, słusznie i wnikliwie komentując „krula Jewropy” zauważył europoseł J. Brudziński należy przywołać w tym miejscu jego niezwykle adekwatną i trafną wypowiedź:
Mefistofeles mógłby p. Tuskowi buty czyścić. Człowiek który w 2005 r. wprowadził do polskiej polityki głębokie podziały i agresję. Miną lata zanim te rowy nienawiści zostaną zasypane. Dziś z diabelską perfidią „pochlipuje”.
No po prostu nic dodać nic ująć.
Dogłębnie w swoim ego zraniony klęską z L. Kaczyńskim tenże osobnik ; naznaczony niezaleczoną psychiczną raną, a w konsekwencji permanentną traumą usiłuje hejterowsko (jako wręcz polityczny emeryt) leczyć swoje kompleksy szczując tym samym swoich zwolenników wobec innej społecznej opcji, która zadaje jemu i jego akolitom ustawiczne elektoralne cięgi już od ponad 5 lat !!!
Nota bene przypomnieć w tym miejscu warto symptomatyczną spolegliwość tow. Tuska dla jego jednomyślnej i jednogłośnej (wzorem sławetnej PZPR) akceptacji wyboru jego osoby na szefa rzekomo chadeckiej jewropejskiej partii EPL. Murzynek tow. Kali się nisko kłania.
Tow. Tusek – nie idźcie tą drogą jakby to skonkludował pewien nieco „rozchwiany” filipińczyk. To wszak droga do nikąd!!
Skoro został w tytule wyżej przywołany MEFISTOFELES należałoby zatem w tym miejscu co nieco odnieść się do diabolicznych aspektów życia.
Synonimicznie powyższe podmiotowe określenia definicyjnego ZŁA skorelowane jest zarówno w literaturze tematu jak też w w ludycznych pojęciach z takim nazewnictwem jak :
Belzebub, Lucyfer, bies, Zły, Boruta, czart, Dusiołek, Kozyra, licho, Hrabia Manteufel, Rokita czy Smętek.
Inferna (A. Dante: Inferno), wieloznaczna a zarazem wręcz nomen diaboliczna wymowa różnorakich person zamieszkujących piekielne otchłanie przywołuje wręcz omnimatopejnie specyficzny zapach płonącej (w kotłach pełnej grzeszników) smoły, trujące siarczane wyziewy, czy trzask drewnianych polan używanych jako paliwo pod kotłami jakże często kojarzona jest z królestwem Szatana.
Lasciate ogni speranza, voi ch’entrate:
Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy wchodzicie
Dante,”Boska Komedia” I 3, 9
Nie przydając tow. Tuskowi (lub jak kto woli hyrzemu rujowi) deistycznych szat w jakie zamierzał go odziewać Zegarmistrz Światła Purpurowy – czyli Lolo Pindolo (aktualnie politycznie niesłusznie aresztowany), który oznajmiał lizusowsko, że jest on (rzekomo) dotknięty przez Pana Boga geniuszem można bez cienia jakiejkolwiek wątpliwości skonkludować, że z otchłaniami piekielnymi Tusek ma jak najbardziej po drodze.
Trawestując słynne „patriotyczne” powiedzenie w/w osobnika (nie osobniczki) o nienormalności zjawiska polskości uprawnioną pozostaje konkluzja, że to polszewia i osoba hyrzego ruja jest synonimem anormalności.
P.T. czytelnikom pozostawia się wolny wybór w definicyjnym diaboliźmie jak najbardziej adekwatnej postaci od właśnie MEFISTOFELESA poczynając.
I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J.T. Stanisławski.
Zostaw komentarz