Odebrałem właśnie z poczty autorski egzemplarz książki Macieja Bącala „Miałem żyć trzy miesiące”. I przyznam szczerze – jako redaktor naczelny Pressmania.pl jestem z tego faktu po prostu dumny. Bo to nie tylko książka naszego autora. To dowód, że ludzie, którzy przez lata publikują na łamach naszego Magazynu Opinii, potrafią przenosić swoje doświadczenia, wiedzę i talent także na znacznie szerszy rynek wydawniczy.

Od publikowania w Pressmanii do własnej książki

Maciej Bącal jest jednym z autorów Magazynu Opinii Pressmania.pl. Przez lata publikował u nas swoje teksty, podejmując tematy społeczne, polityczne, prawne, technologiczne i dotyczące sytuacji osób z niepełnosprawnościami.

Dzisiaj do jego dorobku dochodzi kolejny, bardzo ważny etap – własna książka.

„Miałem żyć trzy miesiące” ukazała się nakładem Wydawnictwa Sorus. To powieść licząca 138 stron, dostępna w wydaniu papierowym oraz elektronicznym. Oficjalna data wydania wskazywana przez serwis Lubimyczytać.pl to 17 września 2026 roku, a książka jest już prezentowana w katalogach wydawniczych.

I warto od razu wyjaśnić jedną rzecz.

To nie jest powieść biograficzna. Jest to literatura fabularna osadzona jednak bardzo mocno na doświadczeniach autora. Dzięki temu Maciej Bącal nie napisał poradnika ani klasycznej autobiografii. Stworzył opowieść, która pozwala czytelnikowi wejść w świat człowieka niewidomego i spojrzeć na rzeczywistość z jego perspektywy.

„Miałem żyć trzy miesiące” – historia, która zaczęła się od wyroku

Tytuł książki nie jest literacką metaforą wymyśloną dla efektu.

Historia Przemysława Bęckiego rozpoczyna się w 1986 roku. Jako małe dziecko traci wzrok w związku z chorobą, a lekarze stawiają dramatyczne rokowania. W książce pojawia się diagnoza obustronnego siatkówczaka i informacja, że chłopcu pozostały zaledwie trzy miesiące życia. To właśnie od tego medycznego wyroku pochodzi tytuł powieści.

Ale ta książka nie jest opowieścią o poddaniu się wyrokowi.

Jest opowieścią o tym, co dzieje się później.

O rodzinie. O matce, która walczy o dziecko. O edukacji. O dorastaniu. O błędach systemu. O ludziach, którzy potrafią pomóc. O tych, którzy nie zawsze potrafią zrozumieć. I wreszcie o samodzielności człowieka, który mimo ograniczeń chce żyć możliwie normalnie.

To także książka o świecie, który bardzo się zmienił

Jednym z ciekawszych elementów powieści jest pokazanie przemian technologicznych.

Czytelnik obserwuje świat osoby niewidomej w czasach, gdy telefon komórkowy i internet nie były codziennością, a następnie przechodzi wraz z bohaterem przez kolejne etapy technologicznej rewolucji.

Komputer, telefon, nowe rozwiązania technologiczne i dostępność cyfrowa przestają być wyłącznie kwestią wygody. Dla osoby niewidomej mogą oznaczać większą samodzielność i możliwość funkcjonowania w świecie, który jeszcze niedawno był znacznie trudniej dostępny.

Wydawca podkreśla właśnie ten wymiar książki – kolejne etapy życia Przemka pokazują, jak rozwój technologii otwierał przed osobami z niepełnosprawnościami nowe możliwości.

To niezwykle ważny wątek, ponieważ pokazuje niepełnosprawność nie wyłącznie przez pryzmat ograniczeń, lecz także przez pryzmat możliwości.

Szkoła, integracja i droga do samodzielności

Szczególnie mocnym elementem powieści jest edukacja.

Przemysław Bęcki przez znaczną część swojej drogi życiowej funkcjonuje wśród osób widzących. Książka pokazuje jego doświadczenia związane z masową oświatą, klasami integracyjnymi, szkołami oraz próbami dostosowania systemu edukacji do potrzeb niewidomego ucznia.

Spis treści książki pokazuje zresztą, jak szeroko została rozpisana ta droga: od „Niepełnosprawności w rodzinie”, przez „Odkrywanie świata”, „Środowisko niewidomych i niedowidzących”, „Klasy integracyjne”, „Krętą drogę licealną”, aż po studia i dalsze losy bohatera.

To sprawia, że książka może być interesująca nie tylko dla osób niewidomych i ich rodzin.

Może być także ważna dla tych, którzy chcą po prostu lepiej zrozumieć drugiego człowieka.

Bez zemsty. Bez budowania łatwego podziału na „dobrych” i „złych”

Jest w tej książce coś, co szczególnie do mnie przemawia.

Autor nie ukrywa trudnych doświadczeń. Nie zamiata ich pod dywan. Nie udaje, że wszystkie instytucje i wszyscy ludzie, których spotkał bohater, zawsze zachowywali się właściwie.

Jednocześnie nie jest to opowieść napisana po to, aby kogokolwiek publicznie osądzać.

W udostępnionym przez wydawcę fragmencie autor wyraźnie zaznacza, że nie chodzi mu o personalną zemstę, lecz o pokazanie trudnych momentów, które pojawiały się na życiowej drodze bohatera.

To ważne rozróżnienie.

Można mówić o problemach bez nienawiści. Można opisywać własne krzywdy bez żądania odwetu. Można wskazywać błędy systemu, nie odbierając człowiekowi prawa do drugiej szansy.

Maciej Bącal pokazuje, że ograniczenia nie muszą wyznaczać granic życia

W opisie książki szczególnie mocno wybrzmiewa jeden motyw: przełamywanie barier.

Nie chodzi wyłącznie o bariery architektoniczne czy technologiczne.

Czasami największą przeszkodą jest przekonanie, że ktoś czegoś „nie może”, bo jest niewidomy.

Tymczasem Maciej Bącal sam jest przykładem człowieka, który funkcjonuje zawodowo, ukończył studia prawnicze, publikuje, komentuje rzeczywistość i dzisiaj może dopisać do swojego dorobku również książkę.

Właśnie dlatego „Miałem żyć trzy miesiące” ma znaczenie wykraczające poza samą literaturę.

To również opowieść o podmiotowości.

Jestem dumny, że Maciej Bącal jest autorem Pressmania.pl

Dla mnie ta książka ma jeszcze jeden wymiar – osobisty i redakcyjny.

Maciej Bącal jest autorem Magazynu Opinii Pressmania.pl. Publikuje u nas od lat. Jako redaktor naczelny zawsze uważałem, że siła niezależnego medium nie polega wyłącznie na liczbie publikowanych tekstów.

Prawdziwa siła tkwi w ludziach.

W autorach, którzy mają coś do powiedzenia.

W ludziach posiadających własne doświadczenia, wiedzę, charakter i odwagę, aby zabrać głos.

Dlatego bardzo cieszy mnie sytuacja, w której autor publikujący na Pressmania.pl wychodzi ze swoją twórczością poza internet i wydaje książkę.

To dla mnie ważny sygnał.

Pressmania.pl nie jest tylko miejscem publikowania artykułów. Jest środowiskiem ludzi, którzy tworzą, piszą, analizują i rozwijają własne projekty.

Maciej Bącal właśnie zrobił kolejny krok.

A ja mogę powiedzieć z satysfakcją: to jest nasz autor.

Kolejny autor Pressmanii wydaje książkę

Nie jest to dla mnie powód do budowania taniego samozachwytu.

Jest natomiast powód do dumy.

Przez lata przez łamy Pressmania.pl przewinęło się wielu ludzi posiadających ogromną wiedzę, doświadczenie i własny sposób patrzenia na rzeczywistość. Jedni piszą publicystykę, inni analizują wydarzenia, jeszcze inni zajmują się historią, prawem, gospodarką, bezpieczeństwem czy kulturą.

A czasami przychodzi moment, w którym artykuły przestają wystarczać.

Wtedy powstaje książka.

„Miałem żyć trzy miesiące” jest właśnie takim przypadkiem.

I dlatego cieszę się nie tylko z książki Macieja Bącala. Cieszę się również z tego, że Pressmania.pl potrafi być miejscem, z którego autorzy wychodzą dalej – do własnych książek, projektów i kolejnych etapów twórczej drogi.

To pokazuje, że niezależne media internetowe mogą być czymś więcej niż tylko chwilowym miejscem publikacji.

Mogą budować środowisko.

Mogą odkrywać autorów.

Mogą dawać przestrzeń ludziom, których często nie widać w głównym nurcie.

I mogą – co dla mnie szczególnie ważne – pomagać im zrobić kolejny krok.

Kim jest Maciej Bącal?

Maciej Bącal urodził się w 1986 roku. Z wykształcenia jest prawnikiem – w 2010 roku ukończył prawo na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jest również dziennikarzem obywatelskim i publicystą. Na łamach Pressmania.pl od lat porusza różnorodną tematykę, między innymi społeczną, polityczną i dotyczącą osób z niepełnosprawnościami.

Jego twórczość wynika także z osobistych doświadczeń związanych z życiem osoby niewidomej. W materiałach dotyczących książki autor podkreśla, że chce przybliżać realia życia osób z dysfunkcją wzroku i tworzyć pomost między światem osób niewidomych a światem osób widzących.

„Miałem żyć trzy miesiące” jest jego debiutem książkowym.

Książkę wydało Wydawnictwo Sorus. Publikacja ma 138 stron, a jej numer ISBN to 978-83-68466-15-7.

Macieju – gratuluję.

Nie tylko książki.

Gratuluję przede wszystkim tego, że swoją historię, doświadczenia i wiedzę potrafiłeś zamienić w coś, co może zostać z czytelnikiem na długo.

A Pressmania.pl?

Cóż… pozostaje mi tylko powiedzieć, że jestem dumny, iż jesteś jednym z naszych autorów.

Krzysztof Sitko
Redaktor Naczelny
Magazynu Opinii Pressmania.pl