Zachód pozwolił wzmacniać się jego reżimu i biernie przyglądał się jego skłonnościom i celom imperialnym, które w ogóle nie ukrywał. Publicznie przedstawił swoje cele w 2007 r. w Monachium.
Podczas, gdy Putin likwidował swoich wewnęrznych przeciwników politycznych w Rosji wielu przywódców Europy Zachodniej na czele z Niemcami i Francją przyklepywali kolejne wspolme projekty z Moskwą. Putin był witany w wielu stolicach europejskich jak król. Nawet wtedy, gdy zrównał z ziemią Grozny (stolicę Czeczenii) i rozkazał torturować oraz mordować mężczyzn, kobiety i dzieci podczas II Wojny Gruzińskiej. Potem tak samo jego wojska i służby działały w 2008 r. w Gruzji i po 2014 r. na Ukrainie.
Bierność, naiwność, głupota połączona z cynizmem oraz brak spojrzenia długookresowego wzmacniała u niego przekonanie, że Rosja może więcej. Agresywne działania, korupcja, specjalne jednostki wywiadu dokonujące akty dywersji w Europie, skrytobojstwa aż w końcu bombardowanie obiektów cywilnych, inwazja militarna, akty ludobójstwa to wszystkie narzędzia i działania, jakie realizował i realizuje j przeprowadza Rosja nie tylko na terenie Ukrainy, ale również Europy.
Powtórzę poraz kolejny jak mantrę. Jeśli Putin zdoła zdławić Ukrainę w tym roku, to niestety, ale kolejne narody będą musiały płacić cenę, gigantyczną cenę za błędy, glupotę, niezdecydowanie, niekompetencję, cynizm i próżność Zachodu. Ta cenę będziemy płacić także my – Polacy. Myślę, że razem z Bałtami jednocześnie. Potem narody całego Kaukazu i Azji Centralnej, Rumunia, a potem przyjdzie czas na Europę Zachodnią jeśli ta nie zaakceptuję narzuconych przez Putina warunków ukształtowania się nowego ładu w Europie.
Wiele osób zastanawia się co ma w głowie Władimir Putin i to, jakie ruchy on będzie wykonywał. Putin nie myśli i nie chce tylko i wyłącznie Ukrainy. On myśli z perspektywy własnego dziedzictwa historycznego i miejsca, jakie zajmie w historii Rosji. Myśli zatem w podobnych kategoriach jak niegdyś Adolf Hitler. Jego celem jest odbudowa imperium. To jego zasadniczy i główny cel, ale chce również być cesarzem Europy jak w XIX w. Napoleon. Chce, aby jego nowe imperium rozciągało się swoimi wpływami od Oceanu Atlantyckiego aż po Ocean Spokojny.
Czy jest wstanie zrealizować ten cel? To jest niewłaściwie zadane pytanie wgruncie rzeczy. Ponieważ pytanie powinno brzmieć nie „czy”, ale „dlaczego” i ewentualnie „kiedy” to może nastąpić. Nawet jeśli nie ma on potencjału do realizacji tego długookresowego celu, to będzie dążył do jego urzeczywistnienia. To, że na drodze do tego celu Putin może strącić w otchłań setki, a może miliony ludzi w Europie to jest z jego perspektywy drugorzędna, a może nawet trzeciorzędna kwestia. Dla niego podobnie jak wcześniej dla jemu podobnych przywódców nie liczą się ludzie, gdyż ludzie to jednostki niemające w gruncie rzeczy żadnego wpływu na rzeczywistość.
W jego ocenie rzeczywistość tworzy się za pomocą prymatu siły, a zatem wojna bedąca najwyższym stadium polityki (vide Clausewitz) jest stanem normalnym i niezbędnym do narzucenia interesów Rosji innym.
Im szybciej Zachod zrozumie, że można go pokonać tylko w jeden sposób – poprzez właśnie użycie siły tym lepiej. Ukraina bez realnego i prawdziwego wsparcia, a nie kroplówki utrzymującej ja przy życiu nie pokona Rosji. Zachód miał te szansę w 2022 r. I po raz kolejny z mojego punktu widzenia zawiódł.
Putin nie zatrzyma się na Ukrainie. Będzie szedł dalej do momentu aż nie zostanie pokonany, a im dłużej to bd trwał ten proces tym koszty będą dla wszystkich rosły.
Dzisiejsza śmierć A. Nawalnego jeśli się ostatecznie potwierdzi w innych niż źródła państwa rosyjskiego jest ostrzeżeniem dla wszystkich, którzy ośmielą się zagrozić Putinowi. „Jeśli mnie będziecie chcieli upokorzyć i próbować zniszczyć to skończycie jak Nawalny”. To sygnał wysłany na kilka tygodni przed wyborami w Rosji do wszystkich grup skupiających władzę w Rosji i komunikat do społeczeństwa rosyjskiego. Jest to również ostrzeżenie dla wszystkich rosyjskich dysydentów krytykujących Putina poza granicami Rosji. Spodziewajmy się zaostrzenia reżimu wewnątrz Rosji.
Putin kiedyś powiedział, że jeśli miałby istnieć świat bez Rosji, to taki świat nie zasługuje na przetrwanie. To oznacza, że Putin podobnie jak Hitler w 1945 r. Nie wyobraża sobie Rosji, która nie zrealizuje swoich celów. Nie wyobraża sobie Rosji bez siebie na jej czele. Zatem warto sobie zadać pytanie, czy Putin jest wstanie pogodzić się z porażką?
Jeśli o tym wszystkim nie będzie myślał Zachód I będzie lekceważył tego polityka, to za ten błąd zapłaci predzej, czy później.
Strach, terror i siła to motory napędowe tego polityka i tego reżimu. Zachod wraz z USA musi się wyswobodzić z tego strachu, apatii i przede slwszystkim słabości narzucając Rosji ponowny proces zbrojeń i rozwój telechnologii militarnych, które zdołają przewyższyć potencjał militarny Rosji, który jest obecnie odbudowywany i docelowo ma być większy niźli przed wojną na Ukrainie.
Musi zatem powstać szczegółowy plan pokonania Rosji. Inaczej, to tę grę i olbrzymią stawkę wygra właśnie Putin.
Zostaw komentarz