Trwa napięty konflikt między Ukrainą a Polską, którego przyczyną jest spór dotyczący importu ukraińskiego zboża. W tle tego konfliktu pojawiły się nieoficjalne doniesienia mówiące, że Niemcy i Francja zaoferowały Ukrainie możliwość szybkiego przystąpienia do Unii Europejskiej, pod warunkiem, że Kijów wesprze obalenie obecnej polskiej władzy. Twierdzi się, że motywacją za tym ruchem jest przekonanie, że bez zmiany traktatów nie można rozszerzyć Unii Europejskiej, a Polska jest przeciwna takim zmianom.

Jednak argumentacja oparta na tych doniesieniach jest podważana, gdyż istnieje możliwość przyjęcia nowych krajów do UE na podstawie obecnych traktatów. Niemcy i Francja wydają się dążyć do zmiany tych traktatów, co może wiązać się z ich własnymi interesami, takimi jak zwiększenie siły i kompetencji instytucji unijnych. Ponadto doniesienia te sugerują, że żaden z tych krajów nie jest zainteresowany przyjęciem Ukrainy do UE.

W kontekście konfliktu ukraińsko-polskiego, Polska wprowadziła zakaz importu ukraińskiego zboża do niektórych krajów, jednak tranzyt przez terytoria krajów przyfrontowych pozostaje bez zakłóceń, a nawet rośnie. To spowodowało kontrowersje i impertynenckie słowa ze strony ukraińskich polityków wobec Polski.

Ukraiński wiceminister rolnictwa, Taras Kaczka, wywołał kontrowersje, skarżąc Polskę do Światowej Organizacji Handlu (WTO) w związku z zakazem importu. W międzyczasie Ukraina otworzyła tymczasowy morski korytarz eksportowy i pracuje nad zachowaniem dróg lądowych.

Warto zaznaczyć, że sytuacja w regionie jest nadal napięta, a kontrowersje wokół importu ukraińskiego zboża utrzymują się. Orban, premier Węgier, również jest widziany jako uczestnik tej sytuacji, stwierdzając, że jego kraj nie będzie wspierać Ukrainy w żadnej sprawie.