Trudno znaleźć mi słowa, żeby wyrazić w cywilizowany sposób moją opinię o zdurnieniu administracji prezydenta Bidena.
Może zatem tak:
Można być głupim. Można być bardzo głupim. I można być Bidenem.
Oto, jakby nigdy nic – w ramach kolejnego cyklu „ocieplania” relacji z Chinami w San Francisco dochodzi do tego, że dla elity biznesowej USA wystawia się takie spotkania:
Naprawdę, nie umiem zrozumieć tego, co przyświecało władzom amerykańskim, ale jeśli chciały wytworzyć wewnętrzną opozycję wobec uniezależnienia amerykańskiej gospodarki od Chin, to chyba się udało.
Niestety – kolektywny Zachód cierpi przede wszystkim na zdurnienie. Jakąś formę drastycznego obniżenia ilorazu inteligencji. Ja nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale z takim przywództwem, to tylko szykować się do eutanazji. DEBILE DO KWADRATU !!!
Zostaw komentarz